Najwybitniejszy dziejopis polski swego wieku - Jan Długosz
 podkreślał, że "znajomość przeszłości oraz spraw jakie rozegrały się
wewnątrz i na zewnątrz kraju (...) równa jest cnocie i mędrcy uważają
 ją za mistrzynię życia". Przeto my, kształcące się pod okiem
waćpani Ewy Kołodziejskiej żaki, przenieśliśmy się w listopadzie roku
Pańskiego 2016, w zamierzchłe czasy. Najprzód poznaliśmy dzieje tego.
który porzucił "szpetne bożyszcze i odrodził się wodą chrztu świętego"- Mieszka I. Zgłębiwszy żywot pierwszego historycznego przedstawiciela
dynastii Piastów, zajęliśmy się dokonaniami ostatniego syna tego rodu -
Kazimierza Wielkiego. Mąż ów sprawował bowiem rządy z wielką godnością.
Nadto jaśniał blaskiem wielu innych cnót. Śmiałkowie z naszej klasy,
pragnąc dodać sobie sławy, stanęli w szranki o tytuł nadwornego
królewskiego kronikarza, architekta, malarza, mincerza. Niniejszym
wiadomym czynimy, że miana te udało się zdobyć: Magdalenie z Chrzczan,
Kamilowi z Janaszówka, Jakubowi z Wymysłowa. Budowaliśmy warowne zamki, stworzyliśmy "Księgę ortograficzną Ortogrodu". Podczas
Sprawnościowego Turnieju Rycerskiego stoczyliśmy wiele bezkrwawych
potyczek. Jako zacnych obyczajów pacholęta zostaliśmy pasowani przez
naszÄ… "bakalarkÄ™" na rycerzy, damy dworu.Â
       Acz opiewany przez bardów ideał - wojownik na białym
rumaku, obrońca nadobnych niewiast, biedaków okazywał się często
okrutnikiem, to uznaliśmy, że  warto egzystując na tym świecie kierować
się rycerską dewizą: "Est Sularus oth Mithas" - "Mój honor
to moje życie".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze