Już we wrześniu z chodakowskiego krajobrazu ma zniknąć kolejne 96 drzew. Tym razem inicjatorem akcji wycinkowej jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, któremu w sukurs idzie Urząd Miejski w Sochaczewie. Mieszkańcy ulic 18 stycznia, Pięknej i Sikorskiego obawiają się, że usunięcie drzew spowoduje osunięcie się rzecznej skarpy, przy której położone są ich domy.
Doświadczenie uczy, że bez względu na to, jak organy administracji rywalizują ze sobą w różnych sprawach, jeśli chodzi o wycinanie drzew panuje pełna współpraca. Miasta nie naliczają opłat za wycinkę powiatom, a powiaty miastom. Furtką jest uznawanie drzew za niebezpieczne, w złym stanie biologicznym, do którego czasami dodaje się jeszcze zły stan estetyczny. Poczucie urzędniczej estetyki zamyka się bowiem w donicach na kwiaty i kostce Bauma.
Oczywiście, wraz z grupą zaangażowanych w sprawy zielenie miejskiej w Sochaczewie, będziemy ustalać, jakie motywy stoją za taką, a nie inną decyzją Zarządu Gospodarki Wodnej. W piśmie wystosowanym przez Urząd Miejski do mieszkańców ul. 18 stycznia mówi się między innymi o tym, że część jest pochylona w stronę rzeki i w przypadku przewrócenia się mogą uszkodzić skarpę rzeczną. Jednak nawet jeśli podobna okoliczność zachodzi w przypadku kilku drzew (o co będziemy pytać ZGW w Warszawie), to dlaczego wycina się praktycznie całą skarpę?
Póki co, zapoznajcie się Państwo z materiałem filmowym i zdjęciowym o spróbujcie wyrobić Sobie własną ocenę sytuacji. Po otrzymaniu wyjaśnień ZGW (o ile to nastąpi) poinformuję Państwa na „e-Sochaczew.pl”, jakie są przyczyny decyzji przynajmniej estetycznie dewastującej to znane wszystkim miejsce w Chodakowie. W sprawie ewentualnej możności osunięcia się skarpy po usunięciu drzew, będziemy zwracać się do niezależnych inżynierów zajmujących się tą problematyką.
Jak wiadomo domy położone nad rzeką w Chodakowie są bardzo narażone na osunięcie się ze skarpy. Czy działania te zmierzają do poprawy tej sytuacji, czy jej dalszego pogarszania?
Już niebawem opublikuję również zdjęcia terenu budowy
parkingu przy PKP, gdzie również usunięto znaczną ilość drzew. Zwrócimy się
również do właściwych organów, celem ustalenia, czy wycinka została przeprowadzona
zgodnie z prawem. O zdrowy rozsądek nie ma już po co pytać.
W sprawach zieleni i ekologii miejskiej proszę pisać na adres: jedrek.gasior@gmail.com.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przejeżdżałem, ale się nie dopatrzyłem. Czy to było w parku przy Traugutta?
Wycięto narazie jedno zdrowe drzewo,zdjęcia robił lokalny tygodnik.Pocztek już jest w kierunku oczyszczenia Parku.Ciekawe czy zawiadomiony został o tym fakcie Konserwator Zabytków w Płocku,teren podlega ochronie zabytków.
A czy dysponuje Pan jakimiś zdjęciami tej akcji? Można powiedzieć, że nawet pisanie o tym, odnosi odwrotny skutek, bo im więcej się pisze, tym szybciej działa tak zwany samorząd.
Kolejne zdrowe drzewa zostały wycięte w Parku w Centrum miasta przy ul.Traugutta i ul.Warszawskiejw sobotę 26.07.
Szanowni Internauci, cóż rzecznik biedaczysko może mieć w tej sprawie do powiedzenia? Przecież nie napisze, że manipulujecie, a jego milczenie jest oznaką zgody. Po prostu przyznaje Wam rację. Pożytek z tej polemiki może być też taki jak w przypadku Pasażu Duplickiego. Po interwencji Pana Andrzeja zaniechano tam wycinki znacznej ilości drzew. Oby i tym razem zadziałał rozsądek.
...i jaki jest sens powoływania rzecznika prasowego przy urzędzie? Chyba ta funkcja z definicji wiąże się z obowiązkiem odpowiadania na pytania, które dotyczą spraw publicznych. Jeśli takie pytania zostaną zadane na forum publicznym, brak odpowiedzi na nie szkodzi wizerunkowi urzędu. A chyba osobom publicznym powinno zależeć, by był jak najlepszy.Brak reakcji, to po prostu potwierdzenie.
Idąc tym tokiem myślenia burmistrz oficjalnie może się wypowiadać na terenie Urzędu Miasta. Koń by się uśmiał.
"...absolutnie nie można się doczekać jakiś oficjalnych wypowiedzi na e-Sochaczew.pl..." Andrzej, chyba portale pomyliłeś? Oficjalne to chyba raczej na www.sochaczew.pl
Margot45 - ja mieszkam i jakoś przerażony nie jestem. Z tej głuszy wreszcie będzie można wreszcie bezpiecznie i przyjemnie korzystać, a zieleni wbrew temu co się tu sugeruje dużo nie ubędzie.
Zdecydowana większość mieszkańców naszej dzielnicy popiera tę inwestycję wiec ....
Trudno sobie wyobrazić że by rolnik czyli również gospodarz wynajął do ścięcia zboża kombajn zapłacił kombajniście roboczogodziny i jeszcze oddał mu ścięte zboże i słomę... Tak wygląda działanie magistratu względem wycinki kilkuset drzew na terenie całego Sochaczewa względem Pilarzy... Jakie są powody tej niegospodarności... co oficjalnie powie nam Magistrat, a czego każe nam się domyślać nikt przecież nie uwierzy że dla dobra społecznego rozdysponowano względem pilarzy ogromnej wartości majątek jakim są ścięte bale drewna, każdy kto kupował zwykłe krokwie, deski, lub choć by opał do pieca, kominka zdaje sobie sprawę jak wielkie korzyści z tego tytułu ktoś odniósł i się wzbogacił bezwzględnie wycinając piękne wielkie drzewa różnego rodzaju... na taką gospodarkę miejską ja się nie zgadzam... Novoosieccy na sezon zimowy są zapewne przygotowani... tylko pustką wieje w miejscach pozbawionych tych drzew... Rosły sobie po 30 – 50 lat dopóki nie przyszedł Osiecki i nie kazał ich wyciąć w pośpiechu wyborczym..... Straszne !!!
Dziękuję, Margot. Proszę zwrócić uwagę, że absolutnie nie można się doczekać jakiś oficjalnych wypowiedzi na e-Sochaczew.pl, ani w temacie zatrucia stawu na Kościńskiego, ani w temacie skarpy. Milczenie przedstawicieli samorządu w sprawach nurtujących lokalną społeczność i opowiadanie dyrdymałów o rzekomych sukcesach jest dziś znakiem rozpoznawczym Sochaczewa.
wracać do dyskusji o sposobie ukrócenia rabunkowej gospodarki drzewami a nie pyszczyć o błędach językowych i interpunkcyjnych.Jakby jakaś ekipa wycięła wszystkie drzewa wokół domów Burmistrza i Starosty? -(oczywiście w trosce o ich życie i zdrowie)-przecież tak uzasadniają pozwolenie na wycinkę na terenie Sochaczewa? a już zabieranie drzew -jako zapłaty za usługę chyba trąci jakąś - delikatnie mówiąc - niegospodarnością?
Nie wiem, czy się przyznawać, że takiego pamiętam, ale czy ten śpiewający to nie był aby Karel...? ;)
W temacie: nie mieszkam w Chodakowie, ale jak czytam, co się tam wyprawia w kwestii tej wycinki to nóż mi się w kieszeni otwiera. Panie Andrzeju, popieram Pana działania w całej rozciągłości!
Do imiennika...:)
Może wypowie się w tak bulwersującej sprawie jaką porusza i zajmuje się pan Andrzej a na forum założy wątek o poprawnej pisowni...:)
Karol
P.s. To imię przez dwa ll to czeskie...:) znałem takiego Gott śpiewał...:)
Nie ma problemu, koniec końców ma Pana rację. Ja zawsze lubię nawet dostać nauczkę w tej kwestii. Chociaż dajmy już porozmawiać o tych drzewach, jeśli ktoś chce. Owocnego dnia!
Panie Andrzeju Nie chciałem Pana w żaden sposób urazić. Jeżeli to zrobiłem to serdecznie przepraszam Pana. Uważam , że z tym niechlujstwem językowym i szkołą średnią w Pana przypadku przesadziłem. Przyznam się Panu , że prawdopodobnie popełniam dwa razy częściej różnego rodzaju błędy językowe , niż Pan. Natomiast zwracam na to uwagę. Często na różnego rodzaju forach, również zwracana jest mi uwaga na popełniane przeze mnie błędy językowe. Jednak staram się okazywać wdzięczność za ,,wyłapanie” moich braków (jeżeli zwrócenie uwagi na mój błąd nie narusza wszelkich zasad poprawnej dyskusji). Dopiero na studiach zacząłem zwracać na to uwagę. We wcześniejszym stadium edukacji nie miałem szczęścia poznać pomocnych mi nauczycieli języka polskiego. Przepraszam raz jeszcze !
A pro po przecinków i innych znaków interpunkcyjnych.
http://język-polski.pl/zasady-interpunkcji/1470-spacja
http://www.kailastudio.com.pl/design/htm/article/pisanie.htm
Ja nawet nie zauważyłem, że to nie w moim tekście, tylko w komentarzu. Cóż - gorliwość godna lepszej sprawy. A co do cudzysłowu, to oczywiście ma Pan rację. W każdym razie nie chciałbym już toczyć tej poprawnościowej dyskusji, choć oczywiście nie zamierzam zabraniać. Pozdrawiam.
Panie Andrzeju Rozjaśnić , przyciemnić. Uważam jednak , że zastosowanie słowa rozjaśnić w połączeniu ze słowem sprawa nie znajduje zastosowania w mowie potocznej. Sprawę można wyjaśnić , a nigdy rozjaśnić. Natomiast użycie cudzysłowu jest stosowane dość elastycznie. W cudzysłowie możemy ujmować m.in. słowa użyte w ironicznym znaczeniu.
Szanowny Panie Grzesiu !Popatrz Pan , nie wiedziałem. To jakieś nowe zasady wprowadzone w ostatnim czasie ? Proszę przytoczyć źródło na którym opiera Pan swoje domniemania. Jeżeli błędem interpunkcyjnym jest użycie spacji przed znakiem interpunkcyjnym to został wprowadzony nowy rodzaj błędu interpunkcyjnego. Czy to jednak norma przyjęta i stosowana w obrębie internetu ?
karolll,
Jak już tak wytykasz niechlujstwo językowe to zwróć uwagę na to, że nie stawia się spacji przed znakami interpunkcyjnymi. :-)
Kocham jak ludzie wytykają błędy innym, a sami je popełniają. :)
Natomiast pisane słowa "byk" w cudzysłowie w takim kontekście świadczy już - niestety - o nieporadności językowej. Większość ludzi niepewnych swoich umiejętności językowych używa cudzysłowu w takich sytuacjach. :-)
Blog jest specyficzną formą literacką, Panie Karolu. Używanie zwrotów potocznych czy kolokwializmów jest na nim w pełni dopuszczalne. Może tego uczą już teraz w szkole (chociaż wątpię), a może, jak Pan chodził do szkoły, to nie uczyli. Pozdrawiam i życzę dalszych owocnych dociekań w sferze poprawności językowej :-)
Przepraszam , że to napisze , ale razi mnie zwykłe niechlujstwo językowe. Panie Andrzeju od kiedy używa się zwrotu ,,rozjaśnić sprawę” i w jakim znaczeniu używa się tego zwrotu. Nie chcę być niemiły , ale takie ,,byki” to robiłem w szkole średniej.
Sprawa bardzo kontrowersyjna i nasuwająca pytanie komu tak bardzo zależy na zniszczeniu krajobrazu miasta, a przede wszystkim widać, że ktoś tu zarabia ogromne pieniądze pod osbłoną nibybezpieczeństwa.
To miejsce jest przepiękna i większość zaznaczonych do wycinki drzew jest w dobrym stanie.
Cóż, ja już sygnalizowałem ten problem. W mojej ocenie wartość drewna do do zasady znacznie przekracza wartość prac wycinkowych (abstra***ąc od ich zasadności). Nikt nie robi najczęściej żadnych przedmiarów i przeważnie nie fakturuje zbycia mienia należącego do gminy. Jak to jest w Sochaczewie, to chciałbym usłyszeć ze strony upoważnionych osób.
Oddawanie mienia w postaci bali ściętych drzew nasuwa niepokojące wątpliwości i nie ważne czy w swojej formie jest to dodatkowe rozliczenie które zapewne jest miłym dodatkiem dla pilarzy... Bezmyślność i bezwzględność Włodarza naszego w niszczeniu skarbu jakim jest każde drzewo które jest domem dla wielu bezbronnych istnień poraża, zarówno pod względem ekonomicznym, i zwykłym ludzkim odruchem braku szacunku do przyrody i jej najważniejszej wartości dodanej jaką pełni zieleń w naszym życiu...
300 drzew z Chodakowa oddanych za darmo podobnie pewnie z drzewami z ul. Staszica i z pod Wierzy Ciśnień teraz kolejne 96 drzew na celowniku urzędników... a co oni tam w Magistracie jeszcze rozdają za darmo między sobą to tylko sami wiedzą...
Gąsior jak nazwać gospodarza który zatrudnił w gospodarstwie pilarzy aby wycieli drzewa na jego posesji zapłacił im za wycięcie drzew i wszystkie wycięte drzewa oddał tym wynajętym i opłaconym pracownikom? Czy w Urzędzie Miasta są inni pracownicy równie szczodrze wynagradzani za pracę tak jak pilarze ścinający drzewa? Czy sprzątaczka po dniu swojej pracy może zabrać ze sobą meble? może komputer? lub jakiś dywanik lub choć by krzesełko? A jeśli tak Magistrat czyli sam burmistrz jest hojny to zastanawiam się jak może wyglądać wynagrodzenie na przykład Pana rzecznika Małolepszego co ponad wypłatę jeszcze pobiera:/
idąc w domysłach dalej jakie korzyści mają wszyscy Novoosieccy z takiego systemu płatności i rozliczań Novoosieckich... takie rzeczy tylko w UM. Sochaczew...
Bardzo dziękuję za te uwagę i pomoc, Grześku. Ja będę jeszcze pisał w tej sprawie do Zarządu Gospodarki Wodnej. Zobaczymy, jakie jest ich stanowisko.
Tak na szybko porozmawiałem ze znajomą osobą po inżynierii środowiska (SGGW).
Korzenie krzewów rozchodząc się w siatkę i odciągając wodę tworząc naturalne wzmocnienie nasypów i wałów.
Z drzewami jest gorzej.
mają mocne korzenie, które bardzo penetrują skarpy a dodatkowo pochylając się w stronę rzeki mogą uszkodzić cała skarpę np w przypadku silnych wiatrów podczas burz gdzie takie drzewo może i całe zwalić się do rzeki.
W tej chwili wszelkie nasypy czy wały wzmacnia się krzewami i bylinami.
Zdaje się, że osłabia się wszystko i pod każdym względem, ale czekam jeszcze na opinię fachowców.
Inna sprawa że wycinając drzewa przy rzecze osłabia się ją jako rzekę turystyczną.
Ta sprawa przybrała już takie rozmiary na terenie Polski, że już powoli NIK się tym interesuje. http://politykawarszawska.pl/a/769
To jakiś obłęd. Czy oni wszyscy powariowali???? Chcą wyciąć cały ten Sochaczew w pień!Jak zachowywała się skarpa, po samowolnej wycince drzew okolicznych mieszkańców bloków przy Korczaka można było zaobserwować jakiś czas temu na ulicy Wyszogrodzkiej.Umocnienie skarpy trwało potem wiele miesięcy i kosztowało na pewno nie małe pieniądze.
Dlatego będziemy się zwracać do osób znających się na rzeczy, żeby rozjaśnili sprawę.
W piśmie wystosowanym przez Urząd Miejski do mieszkańców ul. 18 stycznia mówi się między innymi o tym, że część jest pochylona w stronę rzeki i w przypadku przewrócenia się mogą uszkodzić skarpę rzeczną.
Ciekawe. Wydawało by się że korzenie roślin wzmacniają. Dlatego przecież sadzi się i sieje rośliny na skarpach. Korzenie wiążą glebę. Gdyby nie to, skarpy nadrzeczne podczas ulew czy wysokiego stanu wody ulegały by szybkiej erozji. Chyba kilka lat temu Sochaczew tego doświadczył. Może sensowniej by było zamiast osłabiać nadrzeczny ekosystem poszukać miejsc gdzie może dojść do osuwisk i wzmocnić je siejąc trawę i sadząc krzewy i drzewa.
Przejeżdżałem, ale się nie dopatrzyłem. Czy to było w parku przy Traugutta?
Wycięto narazie jedno zdrowe drzewo,zdjęcia robił lokalny tygodnik.Pocztek już jest w kierunku oczyszczenia Parku.Ciekawe czy zawiadomiony został o tym fakcie Konserwator Zabytków w Płocku,teren podlega ochronie zabytków.
A czy dysponuje Pan jakimiś zdjęciami tej akcji? Można powiedzieć, że nawet pisanie o tym, odnosi odwrotny skutek, bo im więcej się pisze, tym szybciej działa tak zwany samorząd.