Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
muszę jeszcze coś dodać. Aż łezka w oku mi sie zakręciłam jak przeczytałam o likwidacji domu chleba.... oczami dziecka pamietam jeszcze jego dawny kształt. Pieczywo zaraz przy wejściu a we wnęce kącik mleczarski...
Skupiliście się w dyskucji na Metalowcu i mającego tam powstać Lidla, ale mnie bardziej zaniepokoiła w tym artykule wizja zagospodarowania Mleczarni.... Wiem, że są na terenie miasta prywatni developerzy może ktoś ich zna i namówi na wykupienie tego terenu i zrobienie galerii handlowej nie marketu spożywczego. Co do miejsca kultury w Metalowcu, nie wiem dokładnie gdzie to jest, ale jeśli to jest obiekt o którym myślę to chyba nie jest to miejsce godne sztuki takiej przez duże K. A z tego co czytam to naprawdę chcecie robić coś fajnego! Wg mnie chyba najwyższy czas zmienić coś w MOK-u. Wydaje mi się że skoro są młodzi ludzie którzy mają więcej zapału od obecnego kierownika MOK-u powinno się zmienić kierownictwo. Wiem że wielu z pewnością obserwuje działalność ŁOK-u, zobaczcie co może zdziałać młody kierownik ośrodka kultury któremu jeszcze coś sie chce. Z przyjemnością korzystam z ich comiesięcznych DKF-ów i Och Film Festiwalu i z przyjemnością patrzę na wypełnioną po brzegi salę kinową. Temat rzeka... mogłabym pisać i pisać ;)
Mieszkam na ulicy Płockiej w bliskim sąsiedztwie metalowca i nikt nie pytał się mnie o zdanie czy mi przeszkadzają odgłosy stamtąd dochodzące Panie Janku. To po pierwsze, po drugie nikt do tej pory nie odnosił się bezpośrednio do Pana wypowiedzi i nie atakował, ani nie palił na stosie. Co do powstania Lidla w tym miejscu, jestem zdania, że marketów nie powinno się stawiać w bliskim sąsiedztwie z budynkami mieszkalnymi. Osobiście lubię sieć Lidla, ale przeraża mnie perspektywa zwiększonego kilkakrotnie ruchu samochodowego i hałasu. Przerabiałam to już kiedy nie było jeszcze obwodnicy. Wolę przejechać się do miasta po zakupy, niż żyć po sąsiedzku z marketem. Co do śmieci wyrzucanych w pobliżu metalowca, nie wiem jak Pan patrzył, że nie widział tych śmieci tam jeszcze zanim ktokolwiek zaczął tam urządzać próby i koncerty. Ja odkąd pamiętam to zawsze leżały śmieci wzdłuż płotu jeszcze przed metalowcem, aż do skrzyżowania z Gawłowską. Tylko wtedy nikt na to nie zwrócił uwagi. Śmiecący miejscowi żule nikomu nie przeszkadzają, ale jak młodzież chce robić coś dla kultury, to zawsze jest źle.
Witam serdecznie Pana Janka Muzykanta i wszystkich forumowiczów. Miałem nic nie pisać bo uważam, że z sąsiadami trzeba dobrze żyć, ale no cóż po taaakim poście nie wypada mi siedzieć cicho. Po pierwsze: na imprezy organizowane przez tych strasznych artystów (A fuj!) przychodzą nie tylko ich znajomi i nie jest to kilkanaście czy kilkadziesiąt osób a kilkaset. Mimo iż ostatnia impreza nie była wcale nagłaśniana to zjawiło się na prawdę dużo osób. Ale cóż wypowiada się Pan nie będąc na żadnej z tego typu imprez. Dlatego też chciałbym Pana serdecznie zaprosić na kolejną imprezę z cyklu "Saturday Night Jam"". Może wtedy przekona się Pan o co w tym wszystkim na prawdę chodzi. Podczas ostatniej imprezy zostało otwarta galeria sztuki. Mimo informacji o tym, że to miejsce będzie najprawdopodobniej wyburzane wiele osób zakasało rękawa i stworzyło galerię i miejsce warsztatów plastycznych (również na nie Pana zapraszam) z prawdziwego zdarzenia. Jest to obecnie jedyne tego typu miejsce do którego przychodzą nie tylko młodzi ludzie ale i często ich rodzice. To dla nich prawdziwa alternatywa dla tego wszystkiego co dzieje się bądź też nie dzieje się w kulturze w naszym mieście
Druga sprawa: w "Metalowcu" działają głównie lokalni artyści a m.in. piszący te słowa i kilka innych osób mieszka na ul. Płockiej bądź w jej sąsiedztwie.
Trzecia sprawa: w momencie, gdy powstanie Lidl Panie Janku (nie wiem czy Jan Kwiatkowski to prawdziwe Pana imię i nazwisko) o przejście przez ten chodnik będzie na prawdę ciężko, a gwar i śmietnik będzie na pewno dużo większy niż to jest obecnie. Ciekaw jestem co wtedy będzie Pan pisał.
Czwarta kwestia: Nie widziałem by ktokolwiek na tym forum "palił Pana na stosie". Wszystkie posty odnosiły się tylko i wyłącznie do artykułu i niepokojących naszym zdaniem wieści ad tego, że powstanie w tym miejscu kolejny supermarket, więc nie wiem skąd takie Pana odczucia. Nikt też nie podejrzewa Pana o "lewy interes".
A propo"s chodzenia do burmistrza i rozmów ad dofinansowań i miejsca dla artystów to już w tej sprawie się kontaktowaliśmy...zobaczymy co z tego wyjdzie. Być może ku uciesze Pana za kilka miesięcy zmienimy swoją lokalizację.
P.S. Proszę na drugi raz dowiedzieć się najpierw o czym się piszę wtedy dopiero możemy prowadzić rzeczowy dialog.
Pozdrawiam serdecznie
Łukasz Szewczyk
Asiu Gdy będziesz mieć pieniążki kupisz sobie działeczkę i tam postawisz dla kilkunastu zapaleńców i ich kilkudziesięciu znajomych Alternatywny Dom Kultury ale niestety w to wątpie. Łatwo od kogoś wymagać aby "trzymał" coś co nam się podoba, co z tego że mieszkańcy dzielnicy nie mają z tych artystów i ich imprez takich jak i ta dzisiejsza tylko chodnik usłany puszkami i butelkami. A propo jak będzie ten Lidl to i może chodnik wreszcie jakiś ludzki będzie. To są drobne sprawy na które Ci wszyscy artyści nie patrzą bo tu nie mieszkają tylko tworzą i balują a dla mieszkańców są bardzo uciążliwe. Uważam że w kwestii takiej jak market komentować powinni tylko mieszkańcy danej dzielnicy bo oni tu żyją i płacą podatki. Na Boryszewie powastała nowa biedronka ludzie z miasta pukają się w głowę po co jak są już 2 ale mieszkańcy tej dzielnicy są zadowoleni bo nie muszą gnać na miasto. Ja też tak chcę i po rozmowach z sąsiadami wnioskuje że oni też. Wolę kupić kiełbasę w promocji niż cały dzień słuchać walenia w bębny jak tędy przechodzę. Jeżeli chcecie owszem wolny kraj i możecie się przenieść gdzieś posąsiedzku od metalowca ale wybaczcie jeżeli mam wybór albo wasza działalność może i kulturalnie wzniosła ale nie dająca nic dzielnicy albo market nic nie dający kulturalnie ale ekonomicznie to wybaczcie dla mnie wybór jest oczywisty. A te lamenty możecie ewentualnie obrońcy kultury kierować do burmistrza albo innej władzy niech wam jakiś porządny lokal załatwi i będą wszyscy zadowoleni PS. takie jak pod pod moim pierwszym postem. Żeby nie palono mnie na stosie że mam w tych wypowiedziach jakiś lewy interes.
o tak tak!!Jeszcze więcej marketów w tym uroczym miasteczku!!!!może zburzymy te niepotrzebne ruiny i tam coś się wstawi?nie mamy jeszcze Reala,Tesco,Auchana...Lidl- suuuuper!!!!
W końcu na Boryszewie powstał jakiś market spożywczy, fajna ta nowa Biedronka:D nie będzie już trzeba dojeżdżać do centrum. A w PSS społem, nie ma sensu robić zakupów ze względu na ceny z kosmosu.
Strasznie szkoda mi metalowca. Ale z drugiej strony trudno mi się nie zgodzić z argumentami przytoczonymi przez jankomyzykant"a :/ tak naprawdę to odpowiednie organy naszego miasta powinny wziąć "pod skrzydła" całą działalność L"ombelico Del Mondo. Ale wygląda na to, że jedyna na co stać nasze miasto to organizacja Dni Sochaczewa... szkoda :P A Biedronkę lubię! Ps. Nie pracuję w Biedronce
Nikt nie odmawia inwestorowi prawa do zarabiania i robienia kokosowych interesów. Taka rola inwestora. Kupić-sprzedać-zarobić. Ale co z tzw. „czynnikiem ludzkim”? Co z ludźmi z Metalowca, którzy przez ostatnie miesiące próbują tworzyć coś z niczego, płacą za to z własnej kieszeni a swoją działalnością dają temu miastu więcej energii niż kaloria na półkach wszystkich supermarketów? Znane w całej Polsce L"ombelico Del Mondo we „własnym” mieście musi tułać się z miejsca na miejsce. Zero zainteresowania i pomocy od strony „organów kompetentnych” a kiedy próbują brać sprawy we własne ręce trafiają w mur świętego prawa własności. Kiedy w zbiorowej świadomości naszego miasta zakiełkuje myśl nieco głębsza niż tanie zakupy i dziurawy asfalt??
Tak poza tym świetnie prezentowałby się kolejny blaszany supermarket na górze zamkowej a np. z parku przy szkole muzycznej dałoby się stworzyć duży, piękny parking. Wystarczy tylko skruszyć trochę starych cegieł i ściąć parę drzew. Po co nam one, skoro z w zamian możemy mieć promocyjny cukier?
Moim zdaniem już trochę za dużo supermarketów mamy w Sochaczewie. Pewnie, że nie można nikomu odmówić prawa do zarobienia kasy, a zrobienie marketu jest pewnie jednym z prostszych sposobów, ale przy odrobinie dobrej woli można by było to miejsce lepiej zagospodarować. Dzięki takiej polityce Sochaczew wciąż pozostaje czarną dziurą na kulturalnej mapie Polski (porównajmy na przykład ile dzieje się w Sochaczewie, w którym są aż trzy domy kultury i ile dzieje się w niedalekim, maleńkim Teresinie, gdzie jest tylko jeden). A szkoda bo jest tu wielu zdolnych i chętnych ludzi, którzy chcą i wierzę, że w końcu na pewno zmienią to miasto na lepsze. Pewnie jeszcze wiele marketów powstanie i wiele wody w Bzurze upłynie zanim to nastąpi, ale trzeba wierzyć i robić swoje. Bo społeczeństwo bez kulturalnego fermentu jest martwe. Tak więc NIE UMIERAJMY! ;)
Drodzy artyści a czego oczekujecie od inwestora ?? Że dla paru grajków i ich znajomych będzie utrzymywał całą nieruchomość i dokładał do niej na ratę kredytu (zapytacie skąd o tym wiem sprawdziłem sobie KW już wolno). Od początku było wiadomo że skoro kupili tę nieruchomość to po to by na niej zarobić. Jeżeli macie poczucie misji i czegoś tam jeszcze mogliście startować do przetargu i sami zakupić sobię tę działkę ale słysząc o waszych akcjach ratujących nie stać was nawet na wynajmowanie tej powierzchni. Z tego co pamiętam metalowiec szukał długo chętnego na zakup. Nie wymagajcie ludzie żeby dla was ktoś rezygnował z pieniędzy. Posiadam wiedzę zaczerpniętą z Kodeksu Cywilnego, że w Polsce jest swoboda prowadzenia działalności gospodarczej i z konstytucji wiem że żyjemy w wolnym państwie . Co do sklepowych z PSS są jak rodem z filmu barei. Nic w tym sklepie nie ma chyba że jest to dzień dostawy np. jogurty są dostarczane tylko we wtorki zamówione po jednej paletce, w czwartek już jest pusta lada do tego mega drogo. Jest też jedna pani sklepowa posiadająca jak każda kartę stałego klienta tylko zobaczy że ktoś płaci równo i odchodzi bierze swoją kartę lub koleżanki odbija ją, kasa nalicza zniżkę a ona ma dla siebie drobne za fatygę o fakcie że nie mają nigdy wydać nie wspomnę. U J jest lepiej ale też ceny artykułów firmowych (tzn. nie marki ARO) są horrendalnie wysokie. Miejsce to jest od lat zaniedbywane przez władze (nie licząc ułożenia kawałka drogi koło kamienicy) więc liczę że coś się tu zmieni na lepsze. ps 1. Nie jestem spokrewniony ani spowinowacony z właścicielem metalowca. ps 2. Mieszkam przy ulicy Płockiej. ps 3. Nie posiadam sklepu spożywczego ani żadnego innego. ps 4. Przepraszam za ewentualne ortgrafy.
Dzięki Łukaszu za wyrazy wsparcia. Łukasze powinny trzymać się razem:) Też tak uważam tyle, że to nie jest jednak takie łatwe, a plany dotyczące zagospodarowania tego miejsca były dalekosiężne i na prawdę uważam, ciekawe nie tylko dla takich ludzi jak ja, czy Ty. Denerwuje mnie to, że krajobraz naszego miasta będzie już wkrótce wyglądał jak jedna wielka "Biedronka", czyli blaszano- barakowo- betonowe monstra rozwalające się w każdej dzielnicy Sochaczewa. Natomiast miejsca, które naprawdę wymagają inwestycji i gruntownej przemiany (opieki) jak choćby ruiny Zamku Książąt Mazowieckich, kamienica przy Farnej, Baszta, Cmentarz Żydowski, czy wiele innych ciekawych (nie tylko pod względem historycznym) stoją i czekają...na totalne zniszczenie. Na kolejny supermarket zawsze znajdzie się kaska...no cóż takie czasy.
Pozdrawiam
Masz rację Łukasz - szkoda byłoby Metalowca. Dopiero co udało się Wam wszystkim tam "zadomowić" na dobre, zrobić kilka naprawdę fajnych imprez kulturalnych, a tu już rysuje się na horyzoncie konieczność szukania nowej siedziby. Szkoda, ale cóż - w sferze kultury najważniejsi są ludzie - miejsce zaś na pewno jakieś się znajdzie!
Stary, ja też jestem za tym by było tanio a ekspedientki sklepowe uśmiechały się do wszystkich obsługiwanych klientów:) Ja akurat w przeciwieństwie do Ciebie nie byłem tylko raz w przytoczonym przez Ciebie sklepie ponieważ mieszkam przy ul Płockiej. Mam zgoła odmienne zdanie co do Pań- ekspedientek, ale to nie oto tu chodzi. Super markety jak najbardziej, ale nie w takiej ilości. Sam chodzę do Biedronki bo jest większy wybór i taniej, ale nie dajmy się zwariować, że większa ilość tego typu sklepów sprawi, że nagle będzie taniej.
Poza tym "Metalowiec" można naprawdę zagospodarować w inny sposób bo w życiu nie chodzi tylko o "tanie żarcie". Przynajmniej łudzę się, że nie tylko ja i moi znajomi tak myślimy. A może się jednak mylę? W przeciwnym razie nie ma tematu: stawiajmy tyle marketów ile się da, a obok nich np. placówki firm kredytowych.
AMEN
Łukasz "Ch-Fu" Szewczyk
A ja jestem za marketami ,ceny dla nas coraz uboższych klientów sa nie porównywalne do sklepów które sa pod opieką społem ,a jak juz jestem przy słowie to nawet bym chciał aby po dawnym metalowcu powstał tam kompleks marketów znam tamte strony i nie mam dobrego zdania o tamtych sklepach spożywczych .Sklepowe to raczej od razu do wymiany ,raz robiłem tam zakupy i więcej nie zrobię nie miłe jak by łaskę robily ze tam sa .
Witam!
Widzę, że hasło "Sochaczew- miasto przyjazne inwestycjom" powinno być zamienione na "Sochaczew- miasto marketów!" Ludzie po co nam 3 Biedronki, Lidl, Kaufland? Mieszkałem przez jakiś czas w mieście większym i liczebniejszym kilkakrotnie od naszego Sochaczewa a mianowicie Koszalinie i liczba supermarketów była tam wprost proporcjonalna do powierzchni miasta i zapotrzebowania ich mieszkańców. Natomiast u nas jest zdecydowanie na odwrót: niedługo na jednego mieszkańca miasta będzie przypadał jeden sklep. Natomiast odnosząc się do "Metalowca" i chęci przerobienia go na "stylowy" supermarket to jest już wręcz irracjonalne. Na ul. Płockiej stoją obecnie dwa sklepy (jeden naprzeciwko drugiego) i w momencie postawienia Lidla te sklepy pewnie upadną. Natomiast martwi mnie tak na prawdę jedna rzecz...W "Metalowcu" swe schronienie ma kilka kolektywów różnych artystów, którym nikt nie był w stanie zaproponować sensownej współpracy. Od kilku miesięcy planowaliśmy (L"ombelico Del Mondo, Kolektyw Twórczy Sochaczew, "Kulturka", a także zespoły muzyczne i indywidualni artyści tacy jak m.in.: Marcin Hugo- Bader) stworzenie w tym miejscu ogólnodostępnego "Alternatywnego Centrum Kultury". W tym oto miejscu miały być prowadzone warsztaty plastyczne, ceramiczne, fotograficzne a także teatralne. Czegoś takiego mimo, iż w naszym mieście działają trzy placówki kulturalne, wcześniej dotąd nie było. Oczywiście nie załamujemy rąk i będziemy tworzyli w "Metalowcu" tyle ile wystarczy nam na to czasu. Obecnie gdy piszę te słowa kilkanaście osób odświeża dolną kondygnację "Metalowca". No cóż z rządnymi pieniądza inwestorami raczej się nie wygra ale możemy dać ludziom jeszcze wiele ciekawych, artystycznych wrażeń. Nie chciałbym jednak by kultura i sztuka była wciąż traktowana jak taki niechciany bękart Sochaczewa.
Mam nadzieję jednak, że nasze działania dadzą komuś w tym mieście coś do myślenia.
Ludziska kochani nie bądźcie jak bohater tekstu Kazika "Konsument je aby jeść".
Pozdrawiam wszystkich myślących...samodzielnie
Łukasz "Ch-Fu" Szewczyk
muszę jeszcze coś dodać. Aż łezka w oku mi sie zakręciłam jak przeczytałam o likwidacji domu chleba.... oczami dziecka pamietam jeszcze jego dawny kształt. Pieczywo zaraz przy wejściu a we wnęce kącik mleczarski...
Skupiliście się w dyskucji na Metalowcu i mającego tam powstać Lidla, ale mnie bardziej zaniepokoiła w tym artykule wizja zagospodarowania Mleczarni.... Wiem, że są na terenie miasta prywatni developerzy może ktoś ich zna i namówi na wykupienie tego terenu i zrobienie galerii handlowej nie marketu spożywczego. Co do miejsca kultury w Metalowcu, nie wiem dokładnie gdzie to jest, ale jeśli to jest obiekt o którym myślę to chyba nie jest to miejsce godne sztuki takiej przez duże K. A z tego co czytam to naprawdę chcecie robić coś fajnego! Wg mnie chyba najwyższy czas zmienić coś w MOK-u. Wydaje mi się że skoro są młodzi ludzie którzy mają więcej zapału od obecnego kierownika MOK-u powinno się zmienić kierownictwo. Wiem że wielu z pewnością obserwuje działalność ŁOK-u, zobaczcie co może zdziałać młody kierownik ośrodka kultury któremu jeszcze coś sie chce. Z przyjemnością korzystam z ich comiesięcznych DKF-ów i Och Film Festiwalu i z przyjemnością patrzę na wypełnioną po brzegi salę kinową. Temat rzeka... mogłabym pisać i pisać ;)
Mieszkam na ulicy Płockiej w bliskim sąsiedztwie metalowca i nikt nie pytał się mnie o zdanie czy mi przeszkadzają odgłosy stamtąd dochodzące Panie Janku. To po pierwsze, po drugie nikt do tej pory nie odnosił się bezpośrednio do Pana wypowiedzi i nie atakował, ani nie palił na stosie. Co do powstania Lidla w tym miejscu, jestem zdania, że marketów nie powinno się stawiać w bliskim sąsiedztwie z budynkami mieszkalnymi. Osobiście lubię sieć Lidla, ale przeraża mnie perspektywa zwiększonego kilkakrotnie ruchu samochodowego i hałasu. Przerabiałam to już kiedy nie było jeszcze obwodnicy. Wolę przejechać się do miasta po zakupy, niż żyć po sąsiedzku z marketem. Co do śmieci wyrzucanych w pobliżu metalowca, nie wiem jak Pan patrzył, że nie widział tych śmieci tam jeszcze zanim ktokolwiek zaczął tam urządzać próby i koncerty. Ja odkąd pamiętam to zawsze leżały śmieci wzdłuż płotu jeszcze przed metalowcem, aż do skrzyżowania z Gawłowską. Tylko wtedy nikt na to nie zwrócił uwagi. Śmiecący miejscowi żule nikomu nie przeszkadzają, ale jak młodzież chce robić coś dla kultury, to zawsze jest źle.