Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Most stanowi element ulicy położony nad wodą. Właścicielem ulicy jest miasto. W związku z tym, że ulica znajduje się (jest łącznikiem) w ciągu drogi powiatowej, drugim inwestorem jest starostwo. Most wraz z częścią piętrzącą wodę nie należy obecnie do pani Repsz, ponieważ PRL budowlę znacjonalizowało prawem kaduka.
Most ma ponad pięćdziesiąt lat i powinien być odtworzony w stanie pierwotnym. Za ewentualne piętrzenie wody miasto mogłoby pobierać opłatę bezpośrednio od osób odnoszących korzyści. Zaś rurę wodociągową schować pod dno rzeki w obojętnie jakim miejscu byleby nie przeszkadzała potem w remoncie mostu lub w jego utrzymaniu.
Kompromis w sprawie mostu??Jaki kompromis.Staneło na tym,-pamiętacie Państwo-że wygrała koncepcja P.Repsz: most blisko młyna (ruiny młyna),że zabytkowy -to niech właścicielka młyna wyremontuje sobie ten zabytkowy most za swoje pieniążki.Nam mieszkańcom potrzebna jest przeprawa z prawdziwego zdarzenia a nie kolejne wydawanie pieniędzy (już 90 tyś.) Budujmy NOWY trochę dalej. P.S. Nie dawno chciano Pałac Kultury w Warszawie ustanowić zabytkiem a wtedy według prawa każdy remont czy przebudowa musiałby zatwierdzony przez konserwatora zabytków a to jak wiadomo stracony czas i pieniądze .
Nie sądzę,aby wszystko można było zrzucić na barki powiatu. Dżwigamy sochaczewski samorządowy grzech pierworodny.Od 1998 roku do teraz nie ma żadnej współpracy. Dzieje się coś odrwotnego! Koszmarne miasto. Sochaczewianizm, tylko, że my zawsze uważamy się za kogoś wyjątkowego. My sochaczewscy intelektualiści, niedoceniona elita narodu!
Pomyślcie przez chwilę. Jakie to smutne. Ile rzeczy można osiągnąć? Inaczej. Ile rzeczy straciliśmy?
Andrzejku ja postrzegam to inaczej,raczej jako brak porozumienia miedzy Miastem a Powiatem.Czy zauwazyles ze w sprawe zaangazowany zostal Ksiadz kaczmarczyk.Brak dobrej woli ze strony decydentow byl bardzo widoczny ,a spoleczenstwo jak zwykle musi poniesc konsekwencje tych przepychanek.Miejmy nadzieje ze w ten sposob mozna rozwiazac problem Kauflandu,paczekamy zobaczymy.
I w tym Panie Andrzeju zupełnie się z Panem zgadzam. POzdrawiam
Bardzo fajnie, ale czy trzeba było z tym czekać do momentu aż most zostanie zamknięty? Sam nim często jeździłem, ale nie był mi niezbędny. Wyobrażam sobie natomiast zdenerwowanie mieszkańców Nowej Wsi.
Nie wiem, czy to była niekompetencja, czy lenistwo, czy coś innego... Sprawa jest drobna tak naprawdę, ale dobrze pokazuje, że samorządy powiatowe nie radzą sobie z obowiązkami nawet na minimalnym poziomie. Jest to o tyle deprymujące, że diety i uposażenia radnych i urzędników są stosunkowo wysokie.
Most stanowi element ulicy położony nad wodą. Właścicielem ulicy jest miasto. W związku z tym, że ulica znajduje się (jest łącznikiem) w ciągu drogi powiatowej, drugim inwestorem jest starostwo. Most wraz z częścią piętrzącą wodę nie należy obecnie do pani Repsz, ponieważ PRL budowlę znacjonalizowało prawem kaduka.
Most ma ponad pięćdziesiąt lat i powinien być odtworzony w stanie pierwotnym. Za ewentualne piętrzenie wody miasto mogłoby pobierać opłatę bezpośrednio od osób odnoszących korzyści. Zaś rurę wodociągową schować pod dno rzeki w obojętnie jakim miejscu byleby nie przeszkadzała potem w remoncie mostu lub w jego utrzymaniu.
Kompromis w sprawie mostu??Jaki kompromis.Staneło na tym,-pamiętacie Państwo-że wygrała koncepcja P.Repsz: most blisko młyna (ruiny młyna),że zabytkowy -to niech właścicielka młyna wyremontuje sobie ten zabytkowy most za swoje pieniążki.Nam mieszkańcom potrzebna jest przeprawa z prawdziwego zdarzenia a nie kolejne wydawanie pieniędzy (już 90 tyś.) Budujmy NOWY trochę dalej. P.S. Nie dawno chciano Pałac Kultury w Warszawie ustanowić zabytkiem a wtedy według prawa każdy remont czy przebudowa musiałby zatwierdzony przez konserwatora zabytków a to jak wiadomo stracony czas i pieniądze .
Nie sądzę,aby wszystko można było zrzucić na barki powiatu. Dżwigamy sochaczewski samorządowy grzech pierworodny.Od 1998 roku do teraz nie ma żadnej współpracy. Dzieje się coś odrwotnego! Koszmarne miasto. Sochaczewianizm, tylko, że my zawsze uważamy się za kogoś wyjątkowego. My sochaczewscy intelektualiści, niedoceniona elita narodu!
Pomyślcie przez chwilę. Jakie to smutne. Ile rzeczy można osiągnąć? Inaczej. Ile rzeczy straciliśmy?