Co roku latem, gdy tylko słupki rtęci zaczynają piąć się w górę, mazowieckie plaże i kąpieliska zapełniają się ludźmi. Każdy szuka sposobu na upał, często zapominając o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Świadczy o tym chociażby fakt, że wiele osób na miejsce wypoczynku wybiera niestrzeżone i niebezpieczne kąpieliska. Dlatego, aby uczulić je na czyhające na nie zagrożenia, samorząd województwa mazowieckiego wspólnie z policją od sześciu lat oznacza najbardziej niebezpieczne miejsca tzw. czarnymi punktami wodnymi. W tym roku pojawi się 13 kolejnych i tym samym na Mazowszu będzie już 121 takich punktów.
Jak pokazują statystyki prowadzone przez samorząd województwa mazowieckiego, Komendę Stołeczną Policji w Warszawie oraz Komendę Wojewódzką Policji w Radomiu akcja przynosi efekty. Chociaż w ubiegłym roku na Mazowszu utonęło 30 osób, w tym 4 w samej Warszawie, takich wypadków było dużo mniej niż, kiedy w 2013 r. na Mazowszu zanotowano aż 62 utonięcia, a 37 z nich miało miejsce na terenie Warszawy i okolic. Takie zmiany cieszą. Jak wynika z obserwacji policji, na wodnej mapie Mazowsza są miejsca szczególnie niebezpieczne, w których dochodzi do największej liczby wypadków. Dlatego urząd marszałkowski w porozumieniu z Komendą Stołeczną Policji i Komendą Wojewódzką Policji od 6 lat oznakowuje je tablicami „Czarny punkt wodny". W tym roku do istniejących 108 punktów dołączy 13 nowych.
Forma tablic jest bardzo prosta i czytelna. Czarno-żółta kolorystyka gwarantuje dobrą widoczność, natomiast minimalistyczna grafika -- czytelność. Tablice informujące o ryzyku kąpieli są zawsze ustawione w widocznym dla wszystkich miejscu.
Na terenie powiatu sochaczewskiego jest sześć miejsc w pobliżu akwenów wodnych gdzie umieszczony został znak CZARNY PUNKT WODNY. Są to :
Przesławice- rzeka Wisła
Nowa Wieś- żwirownia
Kamion – Bzura
Wyszogrodzka- Zalew Plecewice
Bzura MotoCross
Boryszew
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
... albo umieszczenie tabliczkę pod znakiem :" Uszkodzona nawierzchnia na odcinku.... " i uważa się sprawę za załatwioną. Tabliczka drogi nie naprawi :-( . Wracając do "wody", podobny skutek odnoszą znaki " Czarny punkt wodny". Każde miejsce bez oznaczonego kąpieliska powinno być takim punktem, o czym każdy na pewno wie a pływa w takim miejscu tylko na własną odpowiedzialność.
Po co naprawiać drogi ? lepiej postawić progi zwalniające albo fotoradar. Po co przygotować 2-3 miejsca do kąpieli ? wystarczy wkopać parę znaków które i tak ktoś popsuje. Wymieniać dalej ???
zadam pytanie... po co to? co zmienily czarne pkt na drogach? wydaliscie pare milionow na znaki a nastepnie pare milionpow na wysepki w tych miejscach a nastepnie na fotoradary. co daje jazda na wlaczonych swiatla caly rok? statystyki wypadkow ida w gore co rok + ciagle slysze ze to predkosc zabija.. bezsensowna kolejna inicjatywa. dajcie spokoj.
... albo umieszczenie tabliczkę pod znakiem :" Uszkodzona nawierzchnia na odcinku.... " i uważa się sprawę za załatwioną. Tabliczka drogi nie naprawi :-( . Wracając do "wody", podobny skutek odnoszą znaki " Czarny punkt wodny". Każde miejsce bez oznaczonego kąpieliska powinno być takim punktem, o czym każdy na pewno wie a pływa w takim miejscu tylko na własną odpowiedzialność.
Po co naprawiać drogi ? lepiej postawić progi zwalniające albo fotoradar. Po co przygotować 2-3 miejsca do kąpieli ? wystarczy wkopać parę znaków które i tak ktoś popsuje. Wymieniać dalej ???
zadam pytanie... po co to? co zmienily czarne pkt na drogach? wydaliscie pare milionow na znaki a nastepnie pare milionpow na wysepki w tych miejscach a nastepnie na fotoradary. co daje jazda na wlaczonych swiatla caly rok? statystyki wypadkow ida w gore co rok + ciagle slysze ze to predkosc zabija.. bezsensowna kolejna inicjatywa. dajcie spokoj.