Reklama

Korek sygnalizacyjny

28/03/2002 00:00
Tak się dziwnie składa, że wszystko co wychodzi spod mojej ręki jest krytyką na zastany stan rzeczy. Przez chwilę nawet myślałem, że ze mną jest coś nie tak, wszystko mi nie pasuje. Szybko jednak pozbyłem się tych podejrzeń, bo ilość kretyńskich (przepraszam) decyzji, których konsekwencje wdzierają się w nasze życie, jest do prawdy imponująca. Wyliczankę można zacząć z każdej ze stron, z dowolnej dziedziny życia. Pamiętając jednak o zasadzie, że pisząc o wszystkim, pisze się o niczym, skupię się tylko na nowo powstałej sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Pokoju i 600-lecia. Zakładam, choć być może w końcu stracę tę wiarę, że chciano dobrze. Aż ciśnie się na usta, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Ja prywatnie wolałbym, żeby „chcenie dobrze” wreszcie zastąpiono po prostu profesjonalizmem.
Nie znam procedur, które poprzedzają ustawienie świateł na skrzyżowaniu w taki a nie inny sposób, ale w tym konkretnym przypadku jest to popis bezmyślności. Nie zdziwię się jeśli wytłumaczeniem znów będą przepisy Unii Europejskiej. Zdjęto nam zielone strzałki, stojąc na skrzyżowaniu nie wiemy jakie pali się światło, nie wolno zjechać z ronda na czerwonym (od 1 stycznia br.), ogranicza się prędkość do 50 km/h i jeszcze to. W Sochaczewie stworzono skrzyżowanie bezkolizyjne. W takim tempie żaden z kierowców nigdy nie poprze wejścia do Unii Europejskiej;-). . Ja rozumiem fakt, że w Unii może te przepisy spełniają swoje zadanie, ale pamiętajmy, że infrastruktura drogowa u nich wygląda, delikatnie mówiąc, trochę lepiej. Znów ciśnie się na usta, że myślenie nie boli, a nawet jeśli zawodzi, to zawsze można poświecić trochę czasu na zwykła obserwację. Czy nikt z osób, które są odpowiedzialne za istniejący stan rzeczy nie jeździ tamtędy? Czy tak trudno dostrzec paradoksalny stan rzeczy, korki, których nigdy nie powinno być? W moim skromnym mniemaniu wystarczyła by najzwyklejsza sygnalizacja, bez tych wszystkich udziwnień. Cztery minuty jadą Ci a następne dwie tamci. Prosto i skutecznie. Wydaje mi się też, że już po 18-stej powinny zacząć migać żółte światła, dokładnie tak, jak to się dzieje w weekend. br>Do tych wszystkich wniosków doszedłem już drugiego dnia działania feralnych świateł;-). Teraz się tylko zastanawiam ile jeszcze czasu zmarnujemy na tym skrzyżowaniu, zanim ktoś odpowiedzialny spróbuje coś poprawić. Oby nie stało się tak, że będę przeklinał ten moment, w którym postulowałem o zmiany, stojąc w jeszcze większym korku. Czego sobie i wszystkim kierowcom życzę.

Jarek
Jarek@e-sochaczew.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama