Reklama

Kotłownia w każdym bloku?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
14/03/2008 11:02
Od dłuższego czasu mówi się w Sochaczewie o ogromnych kosztach centralnego ogrzewania i o tym, że klienci Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej szukają alternatywnych sposobów ogrzania mieszkań. Jednym z nich jest uruchamianie lokalnych kotłowni w blokach. Takie działania podjęły już m.in. wspólnoty zarządzane przez Wojskową Agencję Mieszkaniową, m.in. na ul.Żeromskiego i Targowej.
Nie wszyscy mieszkańcy są jednak z tego pomysłu zadowoleni. Zadzwoniła do nas czytelniczka, która uważa, że budowanie kotłowni w każdym bloku to powrót do czasów dymiących kominów i zatrucia środowiska, jakie jeszcze kilka lat temu towarzyszyło naszemu miastu. Obecnie taka blokowa kotłownia istnieje w budynku Żeromskiego 31A i, jak twierdzi nasza rozmówczyni, wokół bloku jest brudno, bo komin „wyrzuca” z siebie nieczystości. Zastanawia się również jak to będzie, kiedy powstaną trzy kolejne kotłownie w blokach wojskowych na osiedlu Żeromskiego.
Uspokajają pracownicy Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, twierdząc, że rzeczywiście na początku kotłownia w bloku 31A sprawiała pewne kłopoty, ale po licznych kontrolach spełnia ona wszelkie wymagania zarówno inspekcji ochrony środowiska jak i nadzoru budowlanego. Kotłownia ta, opalana eko-groszkiem, budowana była w ubiegłym roku w nieco innej technologii niż stosowane obecnie.
Arkadiusz Paciorkowski z Wojskowej Agencji Mieszkaniowej twierdzi, że za uruchomieniem lokalnych kotłowni przemawiają względy ekonomiczne. Przeprowadzone przez WAM analizy wykazały ok. 100 tys. zł oszczędności rocznie w budynku z własną kotłownią. Podgrzanie metra sześciennego wody w blokach obsługiwanych przez PEC wynosi 42 zł, w przypadku tych z własną kotłownią 18 zł. Podobnie jest z dostarczanym ciepłem. PEC oferuje stawki 2,30 – 2,50 zł za metr, własne ogrzewanie nie przekracza złotówki (po odliczeniu wszystkich kosztów).
A.Paciorkowski wyjaśnia przy tym, że obecnie stosuje się piece najnowszej generacji, w których po spaleniu eko-groszku nie powstaje dym, a emisja do środowiska jest minimalna. Kotłownie muszą poza tym uzyskać wszelkie niezbędne pozwolenia i spełnić wysokie normy ekologiczne, inaczej wspólnota nie otrzymałaby zgody na budowę. „Jeżeli miasto nie jest w stanie zapanować nad cenami ciepła, musza to robić sami mieszkańcy. Wydaje się, że nawet doprowadzenie gazu nie wpłynie realnie na obniżenie cen” – dodaje A.Paciorkowski.
Ta sprawa, oprócz różnych opinii dotyczących lokalnych kotłowni, pokazuje jeszcze jeden ważny aspekt. Jeżeli bowiem upowszechni się tendencja do małych, blokowych źródeł ciepła, może to spowodować poważne kłopoty PEC-u. Już teraz przedsiębiorstwo ma dużo większe możliwości grzewcze, niż faktycznie wykorzystywane. Jeśli więc z usług PEC rezygnować będą kolejni klienci, odbije się to na kondycji finansowej firmy, a tym samym na wszystkich korzystających z jego usług.
Prezes PEC-u, Krzysztof Wasiak, potwierdza, że powstawanie małych kotłowni to niekontrolowany, ale nieuchronny proces, który w konsekwencji może doprowadzić do wzrostu stawek i kolejnej zmiany taryfy, ale także do zakłócenia efektu emisyjnego, jeżeli w Sochaczewie powstanie zbyt dużo małych kotłowni.
Podobny sposób myślenia zaprezentowała nasza czytelniczka, twierdząc, że nie wszystko można przeliczyć na pieniądze, że ważne jest też środowisko. Tylko czy ten pogląd wygra z oczywistą ekonomią, biorąc pod uwagę ciągły wzrost nośników ciepła?
Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Yarl 2008-03-16 01:02:10

    Narasta mój niepokój. Ten problem sam się nie rozwiąże.
    Rozwiazują go jak potrafią sami mieszkańcy budując kotłownie na eko groszek. To że pogorszy to jakość powietrza w mieście to jest prawie pewne. Są to tzw. emisje niskie, szkodliwe najbardziej. Argumentem kilka lat temu za budową kotłowni olejowych było to że w Sochaczewie było kilkadziesiąt kominów dymiących i trujących po spaleniu węgla. Teraz może być ich tyle ile jest domów w mieście. Paradoks, bo podjęte działnia mogą przynieść skutek odwrotny od zamierzonego.
    Jednak trzeba jakoś żyć, a ceny ciepła sochaczewskiego PECu to życie bardzo utrudniają, już dawno przekroczyły zdroworosądkowe granice.
    Dlatego las kominów staje się jak najbardziej prawdopodobny.
    PEC przejął kotłownię między innymi od SM Victoria której jestem mieszkańcem , zmodernizował ją i przystosował do spalania oleju opałowego. Jeżeli jednak teraz nie ma środków żeby przystosowac jej do tańszego paliwa lub nie może tego zrobić z innych przyczyn to powinna ona wrócić do Victorii .
    W innym przypadku rzędy kominów wyrosną również i tam . SM Victoria i jej mieszkańcy znając ich determinację i potencjał są w stanie dostosowac tę kotownię do każdego rodzaju paliwa i lepiej przecież żeby zrobili to z jednym kominem niż wybudowali dodatkowych 14.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    AKLA 2008-03-15 19:15:22

    Ceny do góry (bo podobno PEC nie wychodzi na "swoje") a prezes Wasiak zyski inwestuje jak swoje w Telekomunikacje Miejską czy jakby to nazwać!!!Z jednej strony usuwa się byłego prezesa Starzyńskiego bo podobno PEC ma kłopoty.Na jego miejsce powołuje się p.Wasiaka który ma "uzdrowić"PEC. Oczywiście w Polsce na każdą bolączkę następuje podwyżka.-(NAJDROżSZE CIEPłO I CO. w regionie)- Po chwili nadwyżkę inwestuje się w coś co przypomina "fata-morganę".Morał z tego taki:PEC nie jest prywatną firmą p.Prezesa który może robić co chce ze swoim majątkiem ale wręcz przeciwnie jest spółką miejską powołaną do świadczenia usług dla nas mieszkańców tego miasta.Jest pewne ale- ktoś:powolał,przyzwolił,niedopatrzył itp,itd........

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    robroy 2008-03-14 18:11:08

    dlaczeo ja mam płacić za podgrzanie m. szśsciennego wody-50 zł?blok obok zasilany z tej samej kotłowni ma 27 zł.,tłumaczą to ilością zużywaną,porównanie zużycia podobnego bloku z dwukrotnie niższą opłatą nie pokazuje znaczących różnic w ilości zużywanej wody,jeżeli jeszcze podwyższą ludzie bardziej bedą oszczędzać,zużycie spadnie i podniosą ceny-do czego to doprowadzi?termę sobie założę a licznik bedzie stał na zero,w drugim co do wielkości mieście w Polsce gdzie rodzina płaci 8.90 za podgrzew-woda ma z 60 stopni,ręki nie włoży,ja niejednokrotnie muszę puścić samą ciepłą żeby się w ciepłej umyć

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama