W ostatnim czasie znowu nasiliły się wyłudzenia pieniędzy od ludzi starszych, rencistów i emerytów, przez osoby, które telefonicznie podają się za siostrzeńców bądź wnuczków i proszą babcię lub dziadka o natychmiastową pożyczkę pieniędzy, które obiecują oddać za parę dni. Oczywiście sami po gotówkę nie przychodzą, prosząc o przelanie na konto lub zapewniając, że sami z ważnych przyczyn przyjść nie mogą, ale przyślą kolegę lub koleżankę. Takich przypadków zgłoszono na policję kilka. Skąd przestępcy podający się za wnuczków bądź siostrzeńców wiedzą, jak dziadek lub babcia ma na imię? Jak i gdzie mieszkają ich dzieci i jakie są koligacje rodzinne? Z książki telefonicznej tego nie wyczytają. Muszą więc pośród znajomych poszkodowanych szukać swoich informatorów.
Policjanci prowadzący działania operacyjne nie wykluczają też możliwości, że niektóre młode osoby z rodzin poszkodowanych bezwiednie współpracują z przestępcami i w trakcie rozmów bądź dyskusji udzielają im pewnych danych, które są później wykorzystywane do kradzieży. Funkcjonariusze radzą więc, aby każda pożyczka pieniędzy „wnuczkowi” była wcześniej omówiona z najbliższą rodziną, a jeśliby się coś nie zgadzało, zgłaszana na policję. Uniknie się wtedy przykrych niespodzianek.
J.W.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze