Od dawna marzyłam o kontakcie z delfinami, takim bezpośrednim, z pływaniem, rozmową, dotykaniem. Te sympatyczne zwierzaki spotykałam już na Wyspach Kanaryjskich, nurkowałam z nimi w Zatoce Akaba, w Izraelu, lecz ciągle czułam niedosyt. Fascynowało mnie Centrum Tęczowego Delfina (Rainbow Dolphin Center), gdzie kobiety mogą rodzić w obecności i asyście delfinów-położnych. Podziwiałam organizację DEC-Dolphin Energy Club, czyli Klubu Energii Delfinów, w którym leczenie polega na nawiązaniu kontaktu z własnym delfinem. Wielką fascynatką amerykańskiego naukowca dr. Dave’a Nathansona, który osiągnął wspaniałe rezultaty, wykorzystując delfiny do leczenia ludzi, jest Ludmiła Łukina, pediatra, stosująca delfinoterapię w bazie wojskowej koło Sewastopola. I to właśnie tam postanowiłam dotrzeć, by na własne oczy zobaczyć fenomen działalności terapeutycznej z udziałem tych niezwykłych stworzeń, wyjątkowo inteligentnych, a co najważniejsze pogodnych, ufnych i ciągle uśmiechniętych. - o wyprawie na Krym i delfinoterapii opowiada w "ZS" Grażyna Czerna
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze