Z naszych informacji wynika, że mieszkańcy posesji przy ul. Kolejowej, którzy otrzymali decyzję władz miasta o ewakuacji, „na własną odpowiedzialność” zostali w domach. Teren dozoruje policja oraz wynajęta przez władze miasta firma ochroniarska. Osunięta nadbzurska skarpa, na której posadowione są domy, w każdej chwili może runąć. A na niebie czarne chmury. Sytuacja jest dramatyczna.

W piątek, 7 czerwca, Miejski Zespół Zarządzania Kryzysowego po raz drugi analizował zagrożenia wynikające z osuwisk na terenie Sochaczewa, które powstały po nawałnicy z 4 czerwca. Najpoważniejsza sytuacja jest na ul. Kolejowej, Wyszogrodzkiej i Smolnej. Podczas posiedzenia Zespół podjął decyzję o ewakuacji mieszkańców 8 domów na ul. Kolejowej.
Byliśmy na ulicy Kolejowej w sobotę 8 czerwca. Patrolująca zabezpieczony taśmami ostrzegawczymi teren policja, poinformowała nas, że właściciele posesji nie zdecydowali się na ewakuację, zostając w domach. Niestety, prognozy pogody niosą niepokój. Dziś (niedziela 9 czerwca) koło 14.00 nad Warszawą przeszła potężna nawałnica, która niemal całkowicie sparaliżowała miasto. Synoptycy przewidują utrzymanie się tego frontu burzowego nad Mazowszem przez kilka dni.
Z ostatniego komunikatu Urzędu Miasta w tej sprawie wynika, że zagrożona osunięciem skarpa przy Kolejowej będzie zamknięta aż do uzyskania wyników ekspertyzy geologicznej, która ma się rozpocząć jutro, w poniedziałek 10 czerwca.
A co mieszkańcy na ten temat? Czytaj dyskusję na forum.
Red.
Foto Małgorzata Kazur












Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie prawda, działają :) Od wtorku straż jest na wyszogrodzkiej codziennie i pompują wodę. Wojewoda i burmistrz, obiecali że rowy będą przeczysczone, przepusty przetkane, a jak ktoś nie będzie chciał przepustu na swojej działce - to do sądu. Wuko wczoraj było również, rowy były też pogłębiane, a jak woda przy torach zostanie wypompowana, ma zostać wzmocniona burta rowu, aby nie pękła i woda zza burty nie rozlała się na stację i domy które są obok. Tutaj władza Sochaczewa działa :)
A Panowie z OSP - im należy się wielki szacunek za to. Od wtorku są co dziennie i gdyby nie Oni, to mój dom też by popłynął i nie miałbym gdzie wracać. Nie jest tak, że nic się nie dzieje, bo dzieje się i to cały czas. Od wtorku przyzwyczaiłem się do dźwięku motopompy tak, że nie mogę teraz bez dźwięku jej pracy nie mogę zasnąć, a i gdy się budzę, jest mi jakoś "pusto" :D
Tak więc - na prawdę, tutaj władza i straże (OSP Miszory, Wólka Smolana, Młodzieszyn, Mokas, Śladów) nie próżnują i pracują cały czas. W razie jakiejś ulewy, są obok cały czas, więc można czuć się bezpiecznie :D
Stan rowów melioracyjnych jest fatalny. Jak widać na zdjęciach w wielu miejscach rowy są zarośnięte i zamulone (pogłębiane i czyszczone po nawałnicy) . Nie dziwne, że woda nie miała ujścia. Do tego dochodzi fatalny stan przepustów, które często są pozapychane piachem lub uszkodzone tak, że brak jest przepływu. Są zarządcy i właściciele, którzy winni dbać o nienaganny stan tych urządzeń. Wiadomym jest, że nie da się w pełni ustrzec od dużych nawałnic ale skutki mogłyby być mniej odczuwalne. Niestety winnych niema tylko sama natura.
dobrze napisane Masłowski.
nie prawda, działają :) Od wtorku straż jest na wyszogrodzkiej codziennie i pompują wodę. Wojewoda i burmistrz, obiecali że rowy będą przeczysczone, przepusty przetkane, a jak ktoś nie będzie chciał przepustu na swojej działce - to do sądu. Wuko wczoraj było również, rowy były też pogłębiane, a jak woda przy torach zostanie wypompowana, ma zostać wzmocniona burta rowu, aby nie pękła i woda zza burty nie rozlała się na stację i domy które są obok. Tutaj władza Sochaczewa działa :)
A Panowie z OSP - im należy się wielki szacunek za to. Od wtorku są co dziennie i gdyby nie Oni, to mój dom też by popłynął i nie miałbym gdzie wracać. Nie jest tak, że nic się nie dzieje, bo dzieje się i to cały czas. Od wtorku przyzwyczaiłem się do dźwięku motopompy tak, że nie mogę teraz bez dźwięku jej pracy nie mogę zasnąć, a i gdy się budzę, jest mi jakoś "pusto" :D
Tak więc - na prawdę, tutaj władza i straże (OSP Miszory, Wólka Smolana, Młodzieszyn, Mokas, Śladów) nie próżnują i pracują cały czas. W razie jakiejś ulewy, są obok cały czas, więc można czuć się bezpiecznie :D
Stan rowów melioracyjnych jest fatalny. Jak widać na zdjęciach w wielu miejscach rowy są zarośnięte i zamulone (pogłębiane i czyszczone po nawałnicy) . Nie dziwne, że woda nie miała ujścia. Do tego dochodzi fatalny stan przepustów, które często są pozapychane piachem lub uszkodzone tak, że brak jest przepływu. Są zarządcy i właściciele, którzy winni dbać o nienaganny stan tych urządzeń. Wiadomym jest, że nie da się w pełni ustrzec od dużych nawałnic ale skutki mogłyby być mniej odczuwalne. Niestety winnych niema tylko sama natura.