Co słychać w komunikacji miejskiej, czyli rozmowa z dyrektorem Zakładu Komunikacji Miejskiej Krzysztofem Sieczkowskim.
Co mógłby nam Pan powiedzieć o organizacji ZKM? Transport miejski w Sochaczewie działa od 30 lat, ale ZKM w obecnej swojej postaci powstał w 2001 roku. Jesteśmy zakładem budżetowym utworzonym w wyniku restrukturyzacji istniejącego wcześniej Zakładu Usług Komunalnych 1 lipca 2001 roku. Naszym zadaniem jest, jak to się oficjalnie mówi, „zaspakajanie potrzeb obywateli w zakresie zbiorowego regularnego transportu autobusowego”. W języku potocznym to znaczy, że zajmujemy się transportem autobusowym na terenie Sochaczewa i jego najbliższych okolic. Eksploatujemy 16 autobusów obsługujących 12 linii, które mają w sumie 148 kilometrów. Oprócz transportu, o czym nie wszyscy wiedzą, zajmujemy się również częściowym utrzymaniem dróg miejskich, łącznie z usuwaniem z nich śniegu zimą. Zatrudniamy 53 osoby, w tym 30-tu kierowców. Bezpośrednio podlegamy Burmistrzowi Miasta .
Co Pan nam może zdradzić na temat finansów firmy? Jesteśmy zakładem budżetowym, a to zobowiązuje nas do tego, byśmy co najmniej 50% naszego budżetu wypracowali sami, a nie otrzymywali w formie dotacji. My jesteśmy znacznie powyżej tego progu. Nasz tzw. wozokilometr kosztował w połowie ub. roku 4,38 zł, podczas gdy średnia krajowa była 5,01 zł. Miasto do każdego naszego wozokilometra dopłacało tylko 1,23 zł.(teraz 1,27) To chyba niezbyt wiele. Rocznie przewozimy około 1 mln. 400 tys. pasażerów, choć na przykład w 2006 roku było to o ponad 300 tysięcy osób więcej. Oznacza to, że dziennie z naszych autobusów korzysta około 3 800 osób.
Jakie są priorytety w działaniu ZKM? W Sochaczewie najważniejszym zadaniem, oprócz oczywiście dowozu dzieci i młodzieży do szkół, jest transport pasażerów na dworzec PKP i z powrotem, z priorytetem na kierunek warszawski, z którego do naszego miasta w ciągu doby, wjeżdża i wyjeżdża 106 pociągów. Są one obsługiwane przez ok. 190 kursów autobusowych, z czego na 52 pociągi przyjeżdżające z Warszawy do dyspozycji jest 130 autobusów jadących w kierunku centrum. Taki rozkład jazdy umożliwia wyjazd z PKP bez długiego czekania, nawet przy zakłóceniach w kursowaniu pociągów, co niestety zdarza się często. Z naszego „kolejowego” kierunku działania w ostatnich latach wypadło wielu pasażerów na rzecz bezpośredniego dojazdu do Warszawy za pośrednictwem prywatnych busów. Obok ciągle wzrastającej liczby samochodów prywatnych, upatrujemy to jako główną przyczynę spadku przejazdów komunikacja miejską. Zdajemy sobie sprawę, że nasz rozkład nie jest doskonały, dlatego też staramy się ciągle go modyfikować. Aktualnie prowadzimy badania strumieni pasażerskich, które powinny przyczynić się do dalszej jego optymalizacji. W ramach tego badania specjalne osoby jeżdżą na wszystkich liniach autobusowych i zapisują, na którym przystanku i o której godzinie, ilu ludzi wsiada i wysiada. Mam nadzieję że również i te informacje pozwolą w niedługim czasie zaprezentować Państwu do konsultacji nowy rozkład, który wszedłby w życie po oddaniu do użytku naprawianego obecnie mostu na Utracie. Kupiliśmy również program komputerowy, który również zostanie do tego celu zastosowany.
To już wprawdzie czwarte pytanie, ale wyjątkowo je zadam. Jaki jest stan taboru jeżdżącego po ulicach miasta? Nasze autobusy nie są niestety najnowsze. Średni wiek to ponad 15 lat. Ale co do ich stanu technicznego, to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest dobry, pomijając oczywiście mankamenty związane z naturalnym wiekiem. Każdy nasz autobus, dwa razy do roku przechodzi badania techniczne na stacji diagnostycznej, a każda usterka jest natychmiast naprawiana. O ich dobrym przygotowaniu do zadań świadczy to, że bardzo rzadko się zdarza, byśmy któryś z nich musieli ściągać z trasy. Chcielibyśmy oczywiście kupić nowe autobusy, stosownie do współczesnych oczekiwań pasażerów, charakteryzujące się niższym zużyciem paliwa i niższą emisją spalin, ale niestety poprzez niezrozumiałe dla nas decyzje na szczeblu wojewódzkim, Sochaczew, póki co, odcięto od dostępu do funduszy unijnych, które mogłyby być przeznaczone na ten cel. Jeden autobus miejski kosztuje 500 - 700 tys. zł. Na taki wydatek tylko niektóre samorządy mogą sobie pozwolić bez środków pomocowych. Mimo tych trudności będziemy się dalej starać, aby przynajmniej część naszego taboru wymienić na mniejsze, lepiej dostosowane do naszych potrzeb pojazdy.
Dziękuję za rozmowę i w imieniu mieszkańców Sochaczewa podróżujących autobusami miejskimi życzę Panu spełnienia marzeń.
Rozmawiał: Piotr Gadziński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze