Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Raczej likwidacja urzędu gminy i urzędu miasta bo to one zawierają się w powiacie a nie odwrotnie.
Tak czy inaczej żaden rząd się nie odważy na tak elastyczne traktowanie administracji.
W niektórych miastach podział kompetencyjny się sprawdza. U nas po prostu kuleje strasznie.
To scalenie to w rzeczywistości litwidacjia powiatu i gminy.Jestem tysiąc razy za!!!PozdDaniel
A podwyżkę którą zrobił aby mieć środki na przebudowę Staszica zostawi.
A gdybyśmy tak jako mieszkańcy napisali pismo do władz aby scalić kompetencje miasta gminy i powiatu? O połowę zmniejszyło by się zatrudnienie w administracji i nie byłoby sporów kompetencyjnych.
Wiem wiem. Marzenia.
Burmistrz po raz kolejny zmienia porozumienie i torpeduje całe przedsięwzięcie. Obawiam się, że teraz znowu będzie mówił, że to droga powiatowa a nie wspomni słowem o tym - większość instalacji związanych z tą drogą leży po stronie miasta. Będzie pisał w kontrolowanej przez siebie Ziemi Sochaczewskiej, że wszyscy są winni tylko nie on: kryzys w Azji, powiat, nagły wzrost kosztów, podwykonawca i inne nieprzychylne mu wiatry. A ja jestem na 100% przekonany, że jeżeli nie zmieni się burmistrz to zawsze będą z tym jakieś problemy. Żaden odpowiedzialny włodarz nie torpedowałby przedsięwzięcia w swoim własnym mieście - wręcz przeciwnie powinno mu na tym zależeć.
Co do stwierdzenia kolegi zgadzam się prawda Sochaczew się zmienia ale w mojej opinii niestety na gorsze. Jak to napisał jeden z nauczycieli z miejskiej szkoły: Nigdy w Sochaczewie nie było takiego dziadostwa jak jest teraz - dopiero jak się coś zawali to robią. W jednym zdaniu udało mu się podsumować rządy Piotra Osieckiego.
Smutne niestety ale prawdziwe.
Przetarg na remont drogi trzeba ogłaszać najmniej rok przed przystąpieniem do prac. Jeśli ogłoszenie o przetargu publikuje się dwa, trzy m-ce przed pracami to nigdy nie uzyska się dobrych cen. Jednak żeby przetarg można było ogłosić tak wcześnie Panowie muszą się dogadać około półtora roku wcześniej. Pytanie więc brzmi, komu naprawdę zależy na remoncie ul. Staszica?
Burmistrz naprawdę dużo ryzykuje podnosząc podatki, aby pozyskać pieniądze na remont. Powiat dąży do tego żeby najlepiej miasto poniosło jak największy koszt remontu powiatowej drogi. Możliwe scenariusze według mnie są dwa:
1. Powiat zgodzi się na propozycje finansowe miasta. Miasto ogłosi szybki przetarg w którym nie uzyska założonej ceny i będzie musiało dołożyć do puli,żeby zrealizować inwestycję.
2. Ulica Staszica przed wyborami nie zostanie wyremontowana wcale.
Szczerze mówiąc współczuje Burmistrzowi, bo zdaje się zarówno pierwszy jak i drugi scenariusz będzie niekorzystny dla niego i dla miasta, a więc pośrednio również dla nas mieszkańców!
Albo mieszkańcy dołożą do remontu, albo będą jeździć dziurawą drogą.
Niestety taki stan rzeczy oznacza coś jeszcze gorszego, a mianowicie pewnie to, że remontu ul. Trojanowskiej długo nie będzie, chodnika na ulicy Łąkowej i Młynarskiej długo nie będzie, kilku innych inwestycji na terenie miasta pewnie też nie będzie!
Trzeba powiedzieć uczciwie, że Miasto choć powoli to jednak się zmienia. Oczywiście daleko mi do euforii, ale trochę się dziej i to widać. Szkoda by było, hamować ten proces.
Z tego co się orientuje to ul. Staszica jest drogą powiatową to czemu miasto ma finansować w większości tę drogę??? Druga sprawa to przetargi czyżby startowały do nich tylko firmy polecone przez powiat (kuzynostwo p.Korysia)?????
Raczej pod tą rzekomą jak ją nazywa burmistrz "uczciwą propozycją" nie można zostawić komentarza. Takie to uczciwe.
Widać jak na dłoni, że w całej sprawie Osieckiemu chodziło o to aby Staszica nie zrobić. Teraz po raz kolejny zmienia zdanie.
Samemu mu się nie udało to przeszkodzi innym - cała jego polityka. Jak już ktoś na ten temat napisał "Nie chodzi o to aby złapać króliczka tylko go gonić". Koleś się już kompletnie skompromitował.
CZYTAJ:Uczciwa propozycja burmistrza w sprawie Staszica
Raczej likwidacja urzędu gminy i urzędu miasta bo to one zawierają się w powiacie a nie odwrotnie.
Tak czy inaczej żaden rząd się nie odważy na tak elastyczne traktowanie administracji.
W niektórych miastach podział kompetencyjny się sprawdza. U nas po prostu kuleje strasznie.
To scalenie to w rzeczywistości litwidacjia powiatu i gminy.Jestem tysiąc razy za!!!PozdDaniel
A podwyżkę którą zrobił aby mieć środki na przebudowę Staszica zostawi.
A gdybyśmy tak jako mieszkańcy napisali pismo do władz aby scalić kompetencje miasta gminy i powiatu? O połowę zmniejszyło by się zatrudnienie w administracji i nie byłoby sporów kompetencyjnych.
Wiem wiem. Marzenia.