W polskich warunkach uzyskanie prawa jazdy nie jest łatwym zadaniem. Cena samego kilkumiesięcznego kursu jest niebagatelna, a to dopiero początek drogi. Większość osób podchodzi do egzaminu wielokrotnie, każdą próbę okupiając stresem. Nie mówiąc już o tym, że każdy egzamin również kosztuje. 25 minut po mieście Teraz, wszystkim marzącym o „prawku”, z pomocą przyszedł ustawodawca. Obecnie jazda po mieście nie może trwać krócej niż 40 minut, inaczej egzamin może być unieważniony. Teraz, zgodnie z nowym rozporządzeniem ministra infrastruktury, część praktyczna egzaminu na prawo jazdy może zostać skrócona po 25 minutach jazdy, jeżeli w tym czasie kierowca udowodni, że potrafi sprawnie prowadzić samochód. Warunkiem, od którego zależy, żeby egzamin praktyczny mógł być zakończony już po tym czasie, jest więc to, że kandydat na kierowcę musi wykonać wszystkie elementy poprawnie. Nowe przepisy znoszą również obowiązek sprawdzania wszystkich elementów związanych ze stanem technicznym pojazdu, takich jak poziom oleju w silniku, poziom płynu chłodzącego, działanie sygnału dźwiękowego czy działanie świateł. Teraz kandydat na kierowcę otrzyma losowo do wskazania dwa elementy wyposażenia technicznego samochodu. Na wykonanie tego zadania będzie miał pięć minut. Stop to stop Oprócz najważniejszej zmiany, a więc skrócenia czasu jazdy po mieście, wprowadzono pewne obostrzenia. Wydłużono listę wyjątków powodujących natychmiastowe przerwanie egzaminu z wynikiem negatywnym. W sytuacji, gdy kierujący pojazdem nie zastosuje się do znaku STOP, od razu jego egzamin zakończy się niepowodzeniem. Podobnym skutkiem zakończy się egzamin, jeżeli zdający wjedzie na tzw. wysepkę (powierzchnię wyłączoną z ruchu). Do tej pory natychmiastowe przerwanie jazdy z oceną niedostateczną następowało wyłącznie, jeżeli kierujący nie zastosował się do znaków zakazu wjazdu, zakazu ruchu w obu kierunkach, zakazu skręcania w lewo, zakazu skręcania w prawo, nakazu jazdy oraz przekroczył podwójną linię ciągłą. Krócej w nagrodę Skrócenie obowiązkowej jazdy do 25 minut niewątpliwie jest dobrym pomysłem. Po 40 minutach kierowania samochodem w natężonym miejskim ruchu, nawet wytrawny posiadacz prawa jazdy jest zmęczony, a wtedy o błąd nietrudno. Jednocześnie będzie to niewątpliwa nagroda dla tych, którzy przyłożą się do egzaminu. Niejednokrotnie kandydaci twierdzą bowiem, że, pomimo wykonania wszystkich manewrów poprawnie, są „wożeni” przez egzaminatorów po mieście w oczekiwaniu na potknięcie. Dodatkowo, nowe regulacje przyczynić się mogą do rozładowania kolejek w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego. Agnieszka Poryszewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
od kiedy mają wejść te zmiany?
Ale czy to "łatwiej" przełoży się na jakość ???