Czy tylko ja jeszcze nie jadłam lodów Ekipy? Dawno nie widziałam takiego szaleństwa wśród dzieci oraz dorosłych. Pozytywnego szaleństwa. Jednak gdzie znajduje się granica?
Stojąc przy kasie w jednym z bardziej znanych sklepów, zauważyłam pana, który przyszedł z pytaniem o lody Ekipy. Zmęczone ekspedientki musiały po raz kolejny odpowiedzieć, że lodów już nie ma. Nie minęły 3 minuty, a weszły dzieci w poszukiwaniu również tych lodów. Poczułam się trochę jak wyrzutek społeczeństwa, który o lody nie pyta. Aż wstyd przyznać się, że nigdy ich nie jadłam. Przypadków, gdy byłam w sklepie i widziałam jak dzieci oraz dorośli poszukiwali tych lodów, jest bardzo dużo. Tak bardzo, że aż musiałam przegryźć tę sytuację lodami – nie Ekipy, gdyż te pewnie ciężko byłoby znaleźć w naszym mieście.
Wróciłam do domu z lodami, a moje dziecko na przywitanie mówi: – Eee to nie lody Ekipy. W tym momencie, zaczęłam zastanawiać się, czy stanęłam na wysokości zadania. Może powinnam szukać lodów Ekipy poza naszym miastem? Skąd w ogóle takie szaleństwo? Syn uświadomił mnie w temacie i zrozumiałam powagę sytuacji. Lody Ekipy to przecież lody Ekipy Friza! Najpopularniejszego polskiego youtubera! No i w tym momencie mnie olśniło. Rozumiem już wszystko! Głupio mi, że kupiłam takie zwyczajne lody i nie dołączyłam do „Ekipy Friza”! Od mojego dziecka wiem już kiedy i gdzie będzie nowa dostawa lodów. No i teraz trochę konsternacji... do którego sklepu jechać najpierw? Czy dostanę się do lodówki z lodami? Czy przebiję się przez tłum poszukujących lodów Ekipy? A może poczekam przed sklepem na jego otwarcie? Nie... o czym ja w ogóle myślę? Niech Mati sam wsiada na rower i czyha na dostawę jeśli ma ochotę na Ekipę!
To bardzo śmieszne historie. Cieszę się, że w dobie pandemii dzieci mogą zebrać się w grupy i jeździć na rowerze po całym mieście poszukując lodów. Jednak czy hasło w sklepie typu: „Aby kupić jednego loda Ekipy, musisz kupić trzy inne lody” nie jest już wykorzystaniem tego całego „lodowego boomu”? Dzieciaki zrobią dużo aby kupić Ekipę, zrobić zdjęcie, przesłać do kolegów, z podpisem „Wszyscy mają Ekipę, mam i ja” I cieszą się, że im się udało. Ale czy to fair aby wymuszać na nich zakup innych lodów, aby kupić tego jednego? Czy wystawianie na allegro papierków po lodach Ekipy jest bezpieczne? Kwoty licytowanych papierków sięgają nawet 200 000 zł! I co teraz? Czy to już ten moment, gdy zabawa zamienia się w niebezpieczne szaleństwo?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Lody ekipy to są DOKAŁDNIE te same lody a właściwie sorbety, które sprzedaje firma Koral od lat. Cala reszta to marketing i sztuczny hajp wykreowany w mediach społecznościowych. Wielki szacun dla marketingowców za zrobienie czegoś z niczego.
a ja se kurde kupie bambino za złocisza i trące a głupolem i niedorozwojem nie jestem żeby uganiać sie za tymi lodami ekipa czy jak to sie nazywa ,ale głupich sie nie sieje -same sie legą!
a ja sobie kupie rożka, też od firmy Koral, bo są dobre i tanie.
wioseniaki,jesieniaki,zimowiaki z biedry to też fajny marketing?
Ach te debilne dzieci w przedziale 7-10 ,, o mój boże lody Ekipy aaa aaa zaraz się zeszczam "
Starzy lecą na szczepienia dokładnie tak, jak dzieci na lody Ekipy - ten sam mechanizm i ten sam cel. No, ale kto to analizuje chłodnym umysłem... A wystarczy wyłączyć media i wszystko wraca do normy.
Znowu nie wziąłeś leków?
też porównanie, chyba ci gorzej :(
To,że dzieci lecą za tymi lodami jeszcze jestem w stanie pojąć-bo natłuką im te youtubery do głowy i dzieciak jak głupi leci.Ale na litość boską, wytłumaczcie mi co mają w głowie rodzice którzy stoją w kolejce od 6 rana pod lidlem po te lody???? Bo rozsądek to chyba uleciał hen hen wysoko....
Przykro patrzeć że największymi idolami współczesnej dzieciarni są nadęte bufony znane z tego że są znane, tymczasem to jakieś żenujące pustogłowe beztalencia wypromowane na gwiazdy. Kiedyś gwiazdą był wybitny aktor, muzyk, sportowiec itp a teraz jakieś patałachy bez cienia żenady zarabiające na dzieciach.
Ja też tam nigdy nie jadłam tego syfu. Zbyt kaloryczne gówno o zbyt wielkiej ilości cukru. A potem się dziwić że dzieci grube. Z spożywaną dzienną dawką cukru już przegonilismy USA
Dajcie spokój. Artykuły na zamówienie. Kto pyta o lody jakiegoś Friza? Kim jest ten Friz? Takim Frizów w necie czy w realu są tysiące. Dajcie już spokój, bo już nawet mało rozumny człowiek pojął, że to wszystko artykuły sponsorowane.
Od razu widać jakie mądre mamy społeczeństwo hehe
Lody ekipy to są DOKAŁDNIE te same lody a właściwie sorbety, które sprzedaje firma Koral od lat. Cala reszta to marketing i sztuczny hajp wykreowany w mediach społecznościowych. Wielki szacun dla marketingowców za zrobienie czegoś z niczego.
a ja se kurde kupie bambino za złocisza i trące a głupolem i niedorozwojem nie jestem żeby uganiać sie za tymi lodami ekipa czy jak to sie nazywa ,ale głupich sie nie sieje -same sie legą!
a ja sobie kupie rożka, też od firmy Koral, bo są dobre i tanie.