Reklama

Ludzie mają dosyć propagandy i hejtu

Mazowiecka Wspólnota Samorządowa
24/03/2018 21:11



W przedświątecznym 31 numerze gazety Samorządność między innymi:

- Podsumowanie konferencji zorganizowanej przez MWS, Bezpartyjnych Samorządowców i Inicjatywę Mieszkańców Warszawy,
- Dlaczego MWS postanowiła wziąć udział w wyborach pod szyldem Bezpartyjnych – rozmowa z Prezesem Konradem Rytlem,
- Wywiad z burmistrzem Mszczonowa Józefem Grzegorzem Kurkiem


"Ludzie mają dosyć propagandy i hejtu"







Z Józefem Grzegorzem Kurkiem, Burmistrzem Mszczonowa od 1990 r. rozmawia Łukasz Perzyna

- Został Pan wybrany do Sejmu, ale nie objął Pan mandatu poselskiego. Dlaczego zdecydował się Pan pozostać w samorządzie? 

- Od samego początku zakładałem, że w wyborach parlamentarnych chcę sprawdzić wartość własnego nazwiska, a zarazem poprzez udział w nich wpłynąć, by dokonywały się zmiany na lepsze. A mieszkańcom mówiłem konsekwentnie, że z nimi zostanę. Nie mogłem również zawieść inwestorów w sytuacji, gdy wspólnie przygotowaliśmy wielkie zamierzenie - „Park of Poland”. Nie mogłem go zostawić w sytuacji, gdy wciąż trzeba się przebijać przez biurokrację. Inwestycja, która wpłynie na rozwój Polski, a nie tylko naszego Mszczonowa okazuje się dla mnie w oczywisty sposób ważniejsza niż polityka w parlamencie.

Reklama

- W książce „Kraj odzyskiwany”, którą z Mariuszem Ambroziakiem wydaliśmy przed pięciu laty pisaliśmy o mszczonowskim parku rozrywki jako jednym z symboli ambicji polskiej samorządności. Jak dziś przedstawia się stan tej inwestycji?

- Dziś „Park of Poland” to wykończony stan zero – czyli cztery piętra w dół konstrukcji z żelbetu, niecek basenowych. W zimie roboty przerwano tylko na jeden najchłodniejszy tydzień. W kwietniu zacznie się montaż górnej części, w pierwszej połowie 2019 r. zakończy się pierwszy etap inwestycji. Przy termach powstanie głęboki basen, jedyny tego typu w Europie Środkowej, w którym będą mogli uczyć się nurkowania adepci tej sztuki. Powstanie centrum rehabilitacji. Wszystkie te cele oczywiście wymagają wsparcia. Negocjacje na ten temat toczą się bezustannie. Dzięki naszemu zamierzeniu Mszczonów i okolica przeistoczą się z ośrodka logistyki w centrum rekreacji i wypoczynku. Ludzie będą tu przyjeżdżali, by łapać energię i siły. „Park of Poland” to takie Malediwy w pigułce.

Reklama

- Coś, czego w Polsce nie było?

- I pewnie długo jeszcze nie będzie poza naszym zamierzeniem, którego realizację  rozkładamy na lata. Całość dzieli się na kilka etapów, 5-8 lat. Powstaną hotele. Inwestor kupił 400 hektarów gruntów, więc ma na czym budować.

- To jeden z okrętów flagowych polskiego samorządu. Da się zauważyć, że wizjonerskie projekty zwykle powstają tam, gdzie rządzą gospodarze silni poparciem mieszkańców, nie partii politycznych. Gdy rządzący dysponują większością w parlamencie i wprowadzają korzystne dla siebie regulacje – samorządowcy niezależni łączą siły. Porozumienie między Bezpartyjnymi Samorządowcami i Mazowiecką Wspólnotą Samorządową stanowi przykład takiej integracji. Czy warto się łączyć, gdy partia rządząca również na szczeblu lokalnym i regionalnym zapewnia sobie przywileje?

Reklama

- Zawsze warto się łączyć w liczniejsze grupy. Większy zawsze więcej może. Zmiany w ordynacji źle przyjęto w samorządach. PiS uznało, że poprzednie wybory samorządowe sfałszowano – co nie jest prawdą. Co najwyżej mogły się zdarzać pojedyncze nieprawidłowości. W większą ich skalę nie chce mi się wierzyć, w komisjach zasiadają przecież przedstawiciele różnych opcji i pilnują rzetelnego przebiegu głosowania. PSL zdobył rzeczywiście dużo głosów w wyniku błędu systemowego. Był pierwszy w książeczce do głosowania, na tym zyskał, podobnie jak kiedyś SLD, bo ludzie baczniejszą uwagę przykładali do wyboru burmistrza czy wójta, kandydatów do wyższych szczebli samorządu często nie znali.

- Ma Pan pomysł jak system usprawnić?

Reklama

- Wybory powinny odbywać się w dwóch turach: w pierwszej z nich wybierano by burmistrza i radnych gminy, w drugiej – do powiatu i sejmików. Bo inaczej kampania skupia się na tym, by wybrać lokalnego włodarza, a ludzie nie znają twarzy radnych z samorządu wyższych szczebli. Z żadnym radnym do sejmiku często nie mają kontaktu. Gdyby dziś spytać, kto w Sejmiku Mazowieckim zasiada – pewnie wymieniliby jedno nazwisko: marszałka Adama Struzika. Teraz kartą do głosowania będzie „płachta” a nie „książeczka”, jak w poprzednich wyborach. Natomiast transmisja internetowa to problem. Wobec stanu technologii w wielu ośrodkach oznacza to wydawanie dużych pieniędzy, które… można by przeznaczyć na drogi. Nie technika, tylko różnorodne komisje złożone z przedstawicieli wielu opcji stanowią gwarancję, ze wybory okażą się uczciwe. Gdyby partia rządząca konsultowała zmiany z samorządowcami – do uchwalenia bubla by nie doszło. A tak nie ma chętnych na urzędników wyborczych. Większość pracy spada i tak na barki wójta czy burmistrza. Stąd biorą się obawy samorządowców, jak uda się to wszystko ogarnąć.

- Od prawie 30 lat rządzi Pan Mszczonowem. Od 2002 r, gdy zmieniła się ordynacja, regularnie co 4 lata wybierają Pana wszyscy mieszkańcy, a nie radni. Skąd to się bierze, że partie polityczne mają władzę w kraju, pieniądze i przywileje, a pozbawieni tego wszystkiego lokalni liderzy – autorytet?

Reklama

- Generalnie mieszkańcy na dole mają dosyć polityki. Zwłaszcza zaś związanych z nią awantur, nakręcania sporów, nachalnej propagandy i hejtu. Chcą stabilizacji i ciszy, spokoju i przewidywalności. Ludzie nie chcą zmian tam, gdzie dostrzegają, że jest transparentnie.

- A kiedy jest transparentnie?

- Gdy władza lokalna konsultuje się z nimi. Szanuje ich zdanie. Nie chodzi im o to, żeby ktoś obiecywał ogromne podwyżki. W sytuacji, gdy w niezamożnej gminie ma do dyspozycji i tak te same 250 tys nadwyżki operacyjnej. Partie nie potrafią zbudować zaplecza w samorządach, bo 30 lat zrobiło swoje, mieszkańcy mają polityki dosyć. Wiedzą, co można zrobić bez dofinansowania, wsparcia zewnętrznego. Każda kolejna władza – jak teraz PiS – dokłada samorządom zadań, a pieniędzy na ich wykonanie wciąż jest za mało. Przykładem oświata: likwidacja gimnazjów miała odbyć się bezkosztowo. A to gminy ponoszą koszty, związane z reformą. Dochodzi do uszczuplenia dochodów z podatków: władze centralne kombinują, jak ulżyć przedsiębiorcom, przykładem interpretacje podatków od nieruchomości czy wód – a do budżetu samorządów wpływa przez to mniej środków. Gdyby nie unijne dofinansowanie, niewiele udałoby się przeprowadzić inwestycji w gminach.

Reklama

- Zmiany nie są jednak aż tak destrukcyjne, jak się w samorządach obawiano?

- Chwała Bogu, że udało się dzięki stanowisku konwentu wójtów i burmistrzów ograniczyć polityczne wybory. Uchronić przed nimi gminy do 20 tys mieszkańców. I obronić zasadę, że dwukadencyjność nie działa wstecz. Ograniczanie liczby kadencji uważam za błąd. Wystarczy sobie przypomnieć, jak druga kadencja prezydencka Aleksandra Kwaśniewskiego różniła się od pierwszej. W samorządach będzie podobnie. Po 10 latach wszyscy się o tym przekonają.

Reklama


Mazowiecka Wspólnota Samorządowa MWS.ORG.PL

https://mws.org.pl/static/files/newspapers_pdfs/7bc5e-samorzadnosc-31-z4mz9.pdf


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2018-04-13 15:18:28

    Propaganda, to najsilniejsze oręże władzy, zarówno krajowej, jak i lokalnej. Jakie daje władzy korzyści widać na przykładzie Węgier. Na szczęście w naszym kraju mamy jeszcze pluralizm medialny, stąd słychać opozycję, i to coraz mocniej. A jak jest w Sochaczewie? Czy opozycja ma możliwość zaistnienia w lokalnych mediach? Odnoszę wrażenie, że gdyby nie facebook i portal e-Sochaczew.pl, gdzie lokalna opozycja ma prawo głosu, to propaganda miejska zdominowała przekaz medialny o poczynaniach władzy. Czy mam rację?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2018-04-09 18:36:30

    Dzisiaj ponoć jest "Dzień gołębia". Z tej okazji ja naszemu spod znaku pięciu jedynek karmy nie żałuję, ale mam życzenie. Gruchaczu, proszę nie s..ć na szachownicę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kacperskyy 2018-04-09 15:08:24

    adaś sie zakrztusił :) stał w kolejce po 500+, zona w drugiej kolejce po zasiłek rodzinny i deputat na wyngiel, jedną ręka trzymał nowego smartfona w drugiej kluczyki od 8 letniego opla oczywiscie oba na raty kupione za 500+, z kieszeni wypadł mu rachunek za komunalne mieszkanie, chyba jak dobrze widze.. 300 miesiecznie bo reszte my placimy... król życia.

    nie gryzie sie reki ktora karmi... tylko panie gołąb problem w tym ze to my pana karmimy, pis swoich pieniazków nie ma tak jak i zadna inna partia. za to zaplaca pana dzieci chyba ze wezma wzór z rodziców i na zasilaczach beda siedziec... tylko pytanie ile ten kraj jeszcze tak pociagnie..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama