Reklama

Luksusowe lofty w cegielni

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
28/03/2007 09:32
Lofty to moda budowlana, która przyszła do nas z Zachodu. Polega na zagospodarowywaniu starych opuszczonych fabrycznych budynków i hal, w których tworzy się przestronne luksusowe mieszkania, pracownie artystów, sale konferencyjne. W starych robotniczych dzielnicach wielkich europejskich miast, jak choćby w Liverpoolu powstają całe kompleksy luksusowych apartamentów.
Moda ta dotarła do nas, i o warszawskiej Pradze czy lniarskiej Łodzi, a ostatnio także zakładach w Żyrardowie dowiedzieli się inwestorzy z całego świata: Kanady, USA, Tajwanu, Hiszpanii czy Belgii. Oni właśnie budynki z czerwonej cegły zmieniają w luksusowe lofty. Jakiś czas temu w Żyrardowie pojawiła się telewizja brytyjska BBC i informacja o pusto stojących, zaniedbanych zakładach lniarskich poszła w świat.
Natomiast w ogólnopolskim „Dzienniku-Polska, Europa, Świat”, ukazał się duży artykuł pod tytułem „Żyrardów jak Liverpool” z którego dowiadujemy się, że to Krzysztof Ciołkiewicz były prezydent Żyrardowa, był sprawcą tego awansu pobliskiego nam miasta. „Wpadliśmy na pomysł, żeby za pieniądze Unii Europejskiej zrobić tu centrum kulturalno-biznesowe” – cytuje jego wypowiedź gazeta.
Jak wiemy, ten sam Krzysztof Ciołkiewcz jest obecnie wiceburmistrzem Sochaczewa i mimo że jest u nas krótko, już zainteresował się opuszczonymi obiektami po cegielni w Boryszewie. Podobnie jak w Żyrardowie, widzi i tu, choć w mniejszym zakresie, możliwości stworzenia, przy pomocy unijnych grantów i prywatnych inwestorów, osiedla luksusowych loftów.
Zamierza wykorzystać swoje doświadczenie i co najważniejsze, kontakty z okresu zagospodarowywania żyrardowskich zakładów. „Być może zamiast rozbierać puste hale i inne obiekty znajdujące się na tym terenie, co chce zrobić syndyk masy upadłościowej, uda się stworzyć piękne miejsce, gdzie krzyżować się będzie kultura z biznesem, niekoniecznie zachodnim”- mówi wiceburmistrz.
Krzysztof Ciołkiewicz liczy też na lokalnych biznesmenów, którzy być może zechcą mieć swoje biura lub apartamenty w elitarnej dzielnicy loftów. Niewykluczone, że pojawią się też znani artyści z niedalekiej w końcu Warszawy, by wykupić na sochaczewskim Boryszewie atelier. Ceny na pewno będą niższe niż w wielkich miastach. Jak twierdzi wiceburmistrz Ciołkiewicz, pierwsze rozmowy z tymi środowiskami są bardzo obiecujące. Teraz, jak najszybciej trzeba stworzyć architektoniczne projekty i ruszyć z akcją promocyjną, następnie zebrać kapitał od zainteresowanych i wystąpić z projektem do Unii. „Wszystko to trzeba zrobić jeszcze w tym roku, bo budynki stojące pusto niszczeją” – mówi Krzysztof Ciołkiewicz.
Życzymy powodzenia, bo to drugi po lotnisku pomysł na zaktywizowanie gospodarcze oraz kulturalne Sochaczewa.
Sławomir Burzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kondor 2007-11-22 13:45:11

    Będę strzelał kto może być zainteresowany tymi budynkami. Być może jest to Piotr Błażejewski i jego firma MATBUD lub Green Development. Obie już zainstalowały się w Żyrardowie dzięki...Ciołkiewiczowi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama