Reklama

Marcin Horała, pełnomocnik rządu do spraw CPK, o konfliktach z lokalną społecznością, wykupach gruntów i liniach kolejowych

Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego ma się zacząć, wedle zapowiedzi rządu, w połowie 2023 roku. Dla mieszkańców powiatu sochaczewskiego to inwestycja o ogromnym znaczeniu - pod każdym względem. Szczególnie dotyczy mieszkańców części gminy Teresin, na których gruntach ma powstać planowane lotnisko.

Władze spółki CPK i rząd zapowiadają, że w ramach projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego powstanie ogromne lotnisko z infrastrukturą oraz kilka, a nawet kilkanaście zupełnie nowych linii kolejowych. Mieszkańcy, którzy mają być wysiedleni, protestują. Wątpliwości budzi także koncepcja przebiegu planowanych linii kolei dużych prędkości. Społeczna Rada do Spraw CPK wskazuje nieprawidłowości w dokumentacji i harmonogramach. Co na to wszystko rząd? Na nasze pytania w tej sprawie odpowiadał pełnomocnik rządu do spraw CPK Marcin Horała, którego Izabela Goryniak pytała między innymi o program dobrowolnych nabyć, sposoby rozwiązywania konfliktów z lokalną społecznością i stopień zaawansowania prac nad szprychami kolejowymi. 

Reklama

Oto fragment tej rozmowy:

Jak wyglądają kontakty władz CPK z lokalną społecznością? Z władzami gmin, których dotyczy planowana inwestycja, ze Społeczną Radą do Spraw CPK, z mieszkańcami - bo słyszymy o bardzo wielu konfliktach i to dosyć ostrych. Jakie państwo macie kanały komunikacji, jak można rozwiązywać te konflikty pana zdaniem?

Niezwykle różne. Jest tu oczywiście cały szereg problemów i naturalnych sprzeczności. Ja po pierwsze zasadniczo rozumiem, że to nie jest przyjemna życiowo informacja, że ktoś myślał, że będzie gdzieś mieszkał, jakoś tam planował swoje życie. Okazuje się, że musi się wyprowadzić - choć też powiedzmy sobie szczerze jeszcze raz nikt nie zostanie pozbawiony jego własności tak po prostu - to znaczy otrzymuje godziwe odszkodowanie, zgodne z tym, jak specjalista tym się zajmujący, podlegający odpowiedzialności zawodowej z tego tytułu itd. wyceni tą wartość (...). No ale rozumiem, że to nikogo nie cieszy.

Reklama

Trudno się cieszyć -  pobudować sobie dom, posadzić drzewo, a potem to porzucić...

No, to też jest trochę taka polska specyfika, którą ja przyjmuję do wiadomości. Moja babcia miała pięcioro dzieci, moja mama miała czworo rodzeństwa. Jedna ciocia mieszka w tym domu, który jeszcze dziadek zbudował (...) została teraz sama. Jest to stary, zdekapitalizowany, niskiej wartości dom, który przejada jej całą emeryturę (...). A gdyby go sprzedała - a jest to dom położony w Gdyni, w mieście, to otrzymałaby takie pieniądze, że mogłaby sobie kupić super wyposażone mieszkanie spełniające wszystkie jej potrzeby i jeszcze sporo pieniędzy by jej zostało i jeszcze by znacznie mniej kosztowało utrzymanie. Cała rodzina jej mówi, rodzeństwo tłumaczy - no weź sprzedaj, będziesz miała coś z życia na starość, a po prostu nie i koniec, bo tam chce mieszkać. No więc w przywiązaniu do miejsca rodzinnego są takie czynniki pozaracjonalne czy pozaekonomiczne, które po prostu są i trzeba to przyjąć do wiadomości. Plus tak zwane NIMBY czyli not in my back yard - to znane zjawisko w ogóle jeśli chodzi o inwestycje - to znaczy wszyscy chcemy mieć dobre drogi, koleje, połączenia, miejsca pracy, fabryki, sklepy - ale żeby one były wybudowane te dwie działki dalej, nie bezpośrednio przy mnie, nie tak, że to mi będą powodowały uciążliwość. No a gdzieś wybudowane muszą być, komuś tą uciążliwość będą powodowały. Więc to są naturalne napięcia. Trochę w tym jest też niezrozumienia. Wydaje mi się, że jest niestety kilka osób, które pewnie nawet mógłbym z nazwiska wymienić, ale po co, które cechują się złą wolą i po prostu celowo podsycają pewne strachy, wątpliwości, a jeżeli to robi sąsiad, który jest codziennie w kontakcie, a z drugiej strony jestem ja, czyli taki pan z telewizji, albo jakaś taka bezduszna instytucja, to się tej pierwszej osobie siłą rzeczy bardziej wierzy. 

Reklama

Wreszcie ostatnia sprawa - trochę CPK, paradoksalnie być może, szkodzi przesadna otwartość tego całego procesu. To znaczy w większości przypadków inwestycje takie jak chociażby autostrady na takim etapie zaawansowania, na jakim jest program inwestycyjny CPK, to może ludzie mieszkający na terenie tej inwestycji by się powoli zaczęli dowiadywać, że w ogóle być może coś tam jest planowane. Ponieważ CPK jest bardzo jasno i otwarcie od samego początku komunikowane, więc jest na bardzo wczesnym etapie zaawansowania inwestycji (...) jeszcze wielu rzeczy nie można przesądzić - nie można przesądzić dokładnej lokalizacji, bo to nie jest etap decyzji środowiskowej. Nie można powiedzieć, ile złotych za metr kwadratowy, bo to zależy od operatu szacunkowego, który sporządzi rzeczoznawca. 

To może rzeczywiście popełniliście państwo falstart.

Reklama

No ale jak można zatajać czy trzymać taką inwestycję w tajemnicy przed mieszkańcami?

Więcej w rozmowie, zachęcamy do obejrzenia.

Realizacja materiału Wiktor Wachowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Marek 15- Sierp - niezalogowany 2021-07-21 10:59:44

    Ten pan jest twardogłowym członkiem PIS-u , kłamie jak z nut . Proszę spytać co mają do powiedzenia tamtejsi mieszkańcy . Port lotniczy z pewnością nie powstanie , tj. tylko miejsce zatrudnienia dla aparatczyków partii rządzącej . Niemcy podobny port budowali prawie dziesięć lat i kosztował kilkakrotnie więcej niż w pierwszych założeniach . Zewnętrzny inwestor nie zainwestuje w kraju PIS , przy tak upolitycznionych sądach .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • figofago - niezalogowany 2021-07-21 17:00:50

    jest kilka lotnisk które nie dadzą sobie w kaszę dmuchać,mają renomę i śmiechem zabiją Port Lotniczy w Baranowie. Blokada rozwoju Modlina,próby likwidacji Okęcia,ładowanie milionów w Radom Wielka Brytania: Londyn-Heathrow, Londyn-Gatwick. Francja: Paryż-Charles de Gaulle. Niemcy: Frankfurt, Munich (Monachium) Holandia: Amsterdam-Schiphol. Hiszpania: Madryt-Barajas, Barcelona-El Prat. Włochy: Rzym-Leonardo da Vinci. Turcja: Istambuł-Ataturk.

    • Zgłoś wpis
  • figofago - niezalogowany 2021-07-21 17:11:45

    już dzisiaj idą dziesiątki milionów zł. na dyrekcję,rady i zarządy tego cyrku jeszcze nie w budowie,sam dział promocji zatrudnia 15 osób. Co oni tam robią?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama