Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
O! szanowny Jazlowiak znowu atakuje, tj komentuje poezję - to juz chyba taka technika specjalna - każda młoda poetka musi byc przetestowana - to da się przejść z uśmiechem na ustach i nawet z tego potrfi powstać ciekawa dyskusja, czytana później przez wielu interanautów (wiem z doświadczenia;), toteż pozdrawiam i nie daj się Martynko - my mamy prawo do subiektywnej racji i środków artystycznych:)
Martyna, znam Jazłowiaka... Bywa zgryźliwy, ale chłop zna się na poezji. Fajnie, że się włącza w te nasze dyskusje. Za bardzo się nie przejmuj, ale warto mieć na względzie to, co mówi. Choć, Pawełku, jestem przekonany, że Martyna wie, o czym pisze. Pozdrawiam Obydwoje!!!
Z całego serca dziękuję za gratulacje!
Co do uproszczania: myślę, że w poezji każdy środek poetycki ma swoje racje i to według nich można go uznać za bardziej lub mniej stosowny ;)
A o własnych uczuciach pisać trudno, w wierszach o sobie samej umieszczam za dużo elementów subiektywnych, dlatego ktoś, kto nie wie o mnie wystarczająco dużo, może mieć kłopoty z ich właściwym odbiorem...
Pozdrawiam ;D
"II Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. ks. Jakuba Wujka pt. „Wysoka Rozdzielczość”" Sam tytuł konkursu powinien dostać nagrodę:-) A sama Autorka powinna tylko pomyslec nad uproszczeniem tego co pisze, bo lepsza onomatopeja niz wyraz zgrzytający technicznie jak zużel i szkło po ostrej krawędzi słuczonej szyby:-) Juz niedługo Autorka przestanie zajmować się zjawiskami których nie zna i nie rozumie i zacznie opisywac własne emocje - a to juz będzie uczta. Będe czekał. Pozdrawiam p.
Pozwolę sobie odnieść się do wierszy. Martyna ma swój styl. Ponieważ ja dużo z ludźmi rozmawiam o sochaczewskiej poezji i jej autorach, pozwolę sobie powiedzieć, że pojawiają się takie głosy, że są to wiersze nieco za ciężkie. Cóż, nawet jeśli nasza autorka ma taki styl i takie podejście do pisania, a wiem, że po trosze tak jest, to mnie się to podoba. Ja się przez tę ciężkie strofu lubię przedzierać. Czasami wyskakuje z nich myśl lekka, mądra... Moje uwagi mają szerzy wymiar. W dzisiejszym świecie przyjeło się sądzić, że dobre jest słowo łatwo przyswajalne. I to się przejawia w różnych dziedzinach życia. Od języka ulicy, poprzez media, na polityce i biznesie kończąc. W takim układzie ja osobiście, lubię się opowiadać po stronie ciężkości, stać murem za słowem splątanym i trudnym. Przed Martyną jeszcze dużo pracy nad kształtowaniem swojego literackiego rzemiosła, charakteru. Ale uważam, że od tego skomplikowania, czasami może nazbyt misternego uciekac nie powinna. Cieszę się również, że młodzi poeci z Sochaczewa są na tyle pracowici, że chce im się startować w róznego rodzaju konkursach. Podójnie się cieszę, że nie tylko tówrczość Natalii Szejko daje jej sukcesy. Którko mówiąc, tak trzymać, Martyna!
O! szanowny Jazlowiak znowu atakuje, tj komentuje poezję - to juz chyba taka technika specjalna - każda młoda poetka musi byc przetestowana - to da się przejść z uśmiechem na ustach i nawet z tego potrfi powstać ciekawa dyskusja, czytana później przez wielu interanautów (wiem z doświadczenia;), toteż pozdrawiam i nie daj się Martynko - my mamy prawo do subiektywnej racji i środków artystycznych:)
Martyna, znam Jazłowiaka... Bywa zgryźliwy, ale chłop zna się na poezji. Fajnie, że się włącza w te nasze dyskusje. Za bardzo się nie przejmuj, ale warto mieć na względzie to, co mówi. Choć, Pawełku, jestem przekonany, że Martyna wie, o czym pisze. Pozdrawiam Obydwoje!!!
Z całego serca dziękuję za gratulacje!
Co do uproszczania: myślę, że w poezji każdy środek poetycki ma swoje racje i to według nich można go uznać za bardziej lub mniej stosowny ;)
A o własnych uczuciach pisać trudno, w wierszach o sobie samej umieszczam za dużo elementów subiektywnych, dlatego ktoś, kto nie wie o mnie wystarczająco dużo, może mieć kłopoty z ich właściwym odbiorem...
Pozdrawiam ;D