Mamie
.
.
.
Od dziecka byłam przekonana, że Dzień Matki przypadający zawsze 26 maja to dzień, w którym należy, jako dziecko, być grzecznym i zrobić laurkę z wtedy jeszcze – koślawym napisem „DLA MAMY”, kolorowymi kwiatkami, sercami, tęczą i brokatowymi jednorożcami, później – jako nastolatka, że na Dzień Matki trzeba kupić prezent. I tyle. Koniec. Finito. Mama będzie szczęśliwa, ja też będę szczęśliwa, że ona się cieszy. Dzień wrzucony do worka razem z urodzinami i imieninami – odbębniony. Dzisiaj, żeby napisać tekst zajrzałam do wszechwiedzącego Google żeby dowiedzieć się czegoś więcej o tym święcie. I nie opiszę jego genezy. Nie opiszę jego historii. Informacją, która zwyczajnie denerwuje jest: „święto obchodzone jako wyraz szacunku dla wszystkich matek”. W porządku. Nawet chciałam od tego zacząć. Aż w końcu zrozumiałam, że to bardzo płytkie dać nawet najpiękniejszy zagłuszacz wyrzutów sumienia jednego dnia roku. To płytkie, obchodzić ten dzień tylko 26 maja – Dzień Najważniejszej Kobiety.
Matka Polka Laurkowa zamiast berła ma chochelkę, zamiast korony wianek spleciony z „co zrobić na obiad”, „kupić komplet kredek bambino”, „poodkurzać”; jedną ręką prowadzi spacerówkę, a nogą pcha wózek z Biedronki. Oczy ma zmęczone, bo do 3 w nocy walczyła z gorączką swojego dziecka. Szczerze się uśmiecha - matka wariatka. Bycie mamą to najpiękniejsza i najtrudniejsza rola kobiety w jaką może wejść. Od nieprzespanych nocy, przez naukę chodzenia i liter, po przejście nastoletniego buntu. Zawsze była i zawsze rozumiała. Zawsze będzie i zawsze zrozumie. Da mocne korzenie wsparcia i miłości i pozwoli tym samym dziecku wspinać się na czubek drzewa i stopniowo z marzeń, pragnień i własnych przekonań doklejać do gałęzi liście z waty cukrowej. Nawet jak spadnie, weźmie na ramiona i wsadzi na odpowiednią gałąź. Mamy takie są. Proste dziękuję to za mało.
Moja mama kiedyś powiedziała mi, że najważniejsze jest by tam gdzie ja, zawsze była miłość. I chyba tego chcę życzyć wszystkim mamom, ale przede wszystkim dzieciom. Okazujmy miłość i pamiętajmy o swoich mamach zawsze, nie tylko dzisiaj, nie tylko 26 maja. Jeśli zaczniemy szukać jej za późno, możemy już nie odnaleźć. „Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystkim nie odkładajcie na później miłości”. Mama = Miłość. Miłość = Mama.
Matkom, Mamom, Matkom Polkom,
Matkom Wariatkom, Przyszłym Mamom,
#Instamatkom, Mojej Mamie
Z.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze