Do Stanowiska Kierowania Straży Pożarnej w dniu 13 sierpnia o godzinie 15.52 wpłynęło zgłoszenie dotyczące topiącego się mężczyzny. Na miejsce przyjechały jednostki z JRG Sochaczew oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z Kamiona i Młodzieszyna.
W niedzielne popołudnie 13 sierpnia doszło do niebezpiecznej sytuacji w miejscowości Kamion Mały. W rzece Bzurze topił się mężczyzna. Po wyciągnięciu osoby rozpoczęto udaną akcję reanimacji. Na miejscu w pomocy w transporcie poszkodowanego z brzegu rzeki wraz z ratownikami pogotowia ratunkowego brali udział druhowie ze straży pożarnej. Na miejscu lądował także śmigłowiec LPR, który przetransportował poszkodowanego do szpitala.
Podczas działań obecni byli również funkcjonariusze policji.
Zdjęcie OSP KSRG Młodzieszyn.
Ortodonta PruszkówChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak zwykle chłopoki strażoki z Kamiuna najlepsze , nima takich drugich.
Droga redakcjo, wielka szkoda, że we wspomnianym artykule całkowicie został pominięty udział osób cywilnych, które wyciągnęły poszkodowanego z wody i przeprowadziły udaną reanimację. Były to dwie osoby na brzegu i czwórka zupełnie przypadkowych kajakarzy. Wspomnę tylko, że poszkodowany ważył ponad 100kg, woda głęboka, a brzeg dość wysoki i porośnięty trzcinami. Jestem pod ogromnym wrażeniem, nie boję się użyć słowa, heroizmu wspomnianych cywilów, którzy pospieszyli z pomocą. Sam w kilka minut dopłynąłem kajakiem do miejsca wydarzenia i widziałem, leżącego na boku, okrytego folią termiczną, ciężko oddychającego półprzytomnego poszkodowanego oraz wyczerpanych ratowników-cywilów. Przecież każdy z nas może zostać przypadkowym świadkiem tragedii, a wykazana odwaga powinna zostać nagłośniona i doceniona, co tylko zachęca do dalszego niesienia pomocy.
Brawo! Szkoda że nie docenia się zwykłych ludzi...
@Janusz , @Aga - ależ redakcja napisała ,tylko enigmatycznie , cyt::""Po wyciągnięciu osoby rozpoczęto udaną akcję reanimacji. Na miejscu w pomocy w TRANSPORCIE POSZKODOWANEGO Z BRZEGU RZEKI wraz z ratownikami pogotowia ratunkowego brali udział druhowie ze straży pożarnej"". Szkoda tylko że nie wymieniono osób które walnie przyczyniły się do uratowania niedoszłego topielca. Wystarczyłby taki mały wpis:: "Akcję ratunkową zainicjowali i przeprowadzili, przypadkowi świadkowie zajścia ...." Bez nazwisk , zdjęć .
Tak, to dzięki takim cywilnym ratownikom udało się uratować życie człowieka. Pan który rzucił się na pomoc, Pani która pomagała i Państwo w kajakach zasługują na wielkie uznanie.
KUrde w wannie sobie popływajcie a nie kajaki i na wode a póżni topi sie jakby do wody nie wchodził to by sie nie topił, siedz na *** i nie właz do wody.
@Jerzy- 40 stopni w cieniu , ponad 100 kg wagi -Ja nie popłynę ?!? potrzymaj mnie piwo !
No cóż SUKCES MA WIELU OJCÓW ,LECZ PORAŻKA JEST SIEROTĄ to bardzo mądre i prawdziwe powiedzenie.
Zbliża się rocznica tego pamiętnego zdarzenia. Będzie można gdzieś dowiedzieć się, co słychać u pana uratowanego i bohaterskich cywilów?
Jak zwykle chłopoki strażoki z Kamiuna najlepsze , nima takich drugich.
Droga redakcjo, wielka szkoda, że we wspomnianym artykule całkowicie został pominięty udział osób cywilnych, które wyciągnęły poszkodowanego z wody i przeprowadziły udaną reanimację. Były to dwie osoby na brzegu i czwórka zupełnie przypadkowych kajakarzy. Wspomnę tylko, że poszkodowany ważył ponad 100kg, woda głęboka, a brzeg dość wysoki i porośnięty trzcinami. Jestem pod ogromnym wrażeniem, nie boję się użyć słowa, heroizmu wspomnianych cywilów, którzy pospieszyli z pomocą. Sam w kilka minut dopłynąłem kajakiem do miejsca wydarzenia i widziałem, leżącego na boku, okrytego folią termiczną, ciężko oddychającego półprzytomnego poszkodowanego oraz wyczerpanych ratowników-cywilów. Przecież każdy z nas może zostać przypadkowym świadkiem tragedii, a wykazana odwaga powinna zostać nagłośniona i doceniona, co tylko zachęca do dalszego niesienia pomocy.
Brawo! Szkoda że nie docenia się zwykłych ludzi...