Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Również dziękuję za poziom dyskusji i odpowiedź. Z racji dużego wpływu stanu ul. Staszica na komfort mojego życia mam zamiar przyglądać się postępom w jej modernizacji - zarówno na www. UW jak i za pomocą innych źródeł...
Proszę przyjąć podziękowanie za merytoryczną dyskusję o sprawach miejskich. Ja podobnie jak Pan chciałbym, aby robiono ulicę, a nie robiono propagandowej"polityczki". Jakie ma znaczenie czy powiat zaangażuje środki własne czy pozyskane dla mieszkańca czekającego na remont tej ulicy?Niestety nie znam szczegółów projektu, więc nie odpowiem na pytanie jaka jest struktura kosztów infrastruktury.Na inwestycje powiatowe przypadnie połowa środków, czyli ok.48 mln zł, co statystycznie czyni ponad milion na każdą. Ale tak niestety nie dzielą tych środków. Każdy samorząd może ubiegać się o dotację do wysokości 3 mln zł. Powiaty z reguły walczą o pełną pulę. Ponadto nie można wykluczyć, że będą jeszcze nowe wnioski. Łatwo nie będzie, bo w żadnym roku nie było. Jednak dotychczas zarówno miasto jak i powiat zdobywały środki, więc może ul. Staszica będzie mieć szczęście. Trzymam kciuki.Proszę śledzić stronę Urzędu Wojewódzkiego:http://www.mazowieckie.pl/portal/pl/107/105/Narodowy_Program_Przebudowy_Drog_Lokalnych.html
Proszę przyjąć podziękowanie za merytoryczną dyskusję o sprawach miejskich. Ja podobnie jak Pan chciałbym, aby robiono ulicę, a nie robiono propagandowej"polityczki". Jakie ma znaczenie czy powiat zaangażuje środki własne czy pozyskane dla mieszkańca czekającego na remont tej ulicy?Niestety nie znam szczegółów projektu, więc nie odpowiem na pytanie jaka jest struktura kosztów infrastruktury.Na inwestycje powiatowe przypadnie połowa środków, czyli ok.48 mln zł, co statystycznie czyni ponad milion na każdą. Ale tak niestety nie dzielą tych środków. Każdy samorząd może ubiegać się o dotację do wysokości 3 mln zł. Powiaty z reguły walczą o pełną pulę. Ponadto nie można wykluczyć, że będą jeszcze nowe wnioski. Łatwo nie będzie, bo w żadnym roku nie było. Jednak dotychczas zarówno miasto jak i powiat zdobywały środki, więc może ul. Staszica będzie mieć szczęście. Trzymam kciuki.Proszę śledzić stronę Urzędu Wojewódzkiego:http://www.mazowieckie.pl/portal/pl/107/105/Narodowy_Program_Przebudowy_Drog_Lokalnych.html
Przepraszam jeśli za bardzo wchodzę w szczegóły, ale jestem ciekawski z natury - jeśli mógłby Pan podzielić się swoją wiedzą: - ile wynoszą według tego projektu koszty modernizacji (infrastruktura podziemna i nawierzchnia) ul. Staszica? - gminy i powiaty dostaną po około 48mln zł do podziału, czyli łącznie 96mln zł, tak? Czy 48mln zł łącznie na gminy i powiaty? - jeśli przyjąć, że 96mln zł, to dzieląc to przez 146 wniosków (bez tych, które mogą zostać złożone w ciągu 10 dni), czysto statystycznie, daje nam to prawie 660.000zł na wniosek. - jeśli 660.000zł ma stanowić 50% dofinansowania inwestycji, to cała inwestycja kosztowałaby około 1.300.000zł. - jeśli projekt przewiduje koszty mniej więcej na takim poziomie to, czysto statystycznie, wydaje się, że szansa na zdobycie tego dofinansowania wydaje się być całkiem duża. - inwestycja ma być podzielona na etapy - ubiegamy się o dofinansowanie inwestycji odnośnie np. jednego etapu czy też odnośnie całej inwestycji? Wiem, że posługuję się dużymi uproszczeniami przy tych wyliczeniach, ale jak już pisałem zależy mi na tej inwestycji i chciałbym poznać bliżej powody, przez które ma być bardzo ciężko otrzymać to dofinansowanie. Tak żebym wiedział co było "do ugrania", jakie były na to szanse, a co się ostatecznie udało. Tak mając na uwadze następne wybory...
Panie Rebuz,z mojego postu nie wynika, że - pod koniec poprzedniej kadencji obecny burmistrz, z racji zajmowanego stanowiska wypowiadając się w imieniu starostwa, chciał zmodernizować ul. Staszica i denerwował się na władze miejskie z powodu braku z ich strony chęci czy też środków do partycypowania w tej inwestycji. Nie było wówczas rozmów o partycypacji, natomiast powtórzę dobitniej - to było populistyczne domaganie się od władz miasta, aby niezwłocznie zabrały się za wymianę infrastruktury podziemnej w ciągu drogi powiatowej, aby powiat mógł zabrać się za nawierzchnię. Jakoś przez dwa lata burmistrz nie zabrał się za infrastrukturę, czy ktoś przeszkadzał miastu? Nie, burmistrz wspaniałomyślnie dał powiatowi 100 tys. zł na projekt (wiadomo z infrastrukturą) i tak naprawdę od tej chwili znane są koszty realizacji tej inwestycji. To teraz będzie można ją wpisać do budżetu na następny rok w wysokości stanowiącej udział własny każdego z samorządów.Nie jestem rzecznikiem organu wykonawczego powiatu, więc nie odniosę się do stwierdzeń dotyczących porozumienia czy postawy Zarządu Powiatu.Natomiast twierdząc, że tylko powiat może otrzymać dotację, absolutnie nie szantażuję! Takie są zasady tego programu, że dotację otrzymuje tylko wnioskodawca - czyli właściciel drogi. Aby miasto mogło dostać tę dotację musiałoby przejąć ul.Staszica od powiatu. Występowanie w partnerstwie podwyższa punktację wniosku. I dlatego kiedy w poprzedniej kadencji miasto składało skutecznie wnioski na ul.Traugutta i Warszawską (drogi miejskie), zapraszaliśmy powiat do wspólnego firmowania inwestycji, nie zmuszając do finansowego angażowania się. Wkrótce zapadnie rozstrzygnięcie czy ta inwestycja dostanie dofinansowanie na 2013 rok. Będzie bardzo trudno, gminy i powiaty dostaną po ok. 48 mln zł do podziału. Łącznie złożyło wnioski 146 samorządów. Jest 109 wniosków gminnych i 37 powiatowych. Zmieniono jednak w ostatniej chwili poziom dotacji z 30% do 50%. To spowoduje, że wnioskodawcy mogą zmienić swoje wnioski na wyższą dotację, a także w ciągu 10 dni będą mogły być złożone nowe wnioski. Zainteresuje to samorządy, które dotychczas zrezygnowały z 30% dotacji.Zaskakujące, że wśród tych 146 wniosków nie ma wniosku na drogi miejskie Sochaczewa, a pisze się artykuły na temat powiatu, który stara się o dwie dotacje!!!
Panie Jerzy, z Pana postu wynika: - pod koniec poprzedniej kadencji obecny burmistrz, z racji zajmowanego stanowiska wypowiadając się w imieniu starostwa, chciał zmodernizować ul. Staszica i denerwował się na władze miejskie z powodu braku z ich strony chęci czy też środków do partycypowania w tej inwestycji. W obecnej kadencji, aktualny burmistrz (ta sama osoba), z racji zajmowanego stanowiska wypowiadając się w imieniu miasta, nadal chce zmodernizować ul. Staszica i denerwuje się na władze powiatowe (dla odmiany) z powodu braku z ich strony chęci czy też środków do partycypowania w tej inwestycji. Tak więc: kto Pana zdaniem działa w sposób konsekwentny, a kto jest "hamulcowym" przebudowy ul. Staszica? - "Powiat nie z własnej winy ma w porównaniu z miastem bardzo skromny budżet, większość środków zaangażował już w inne inwestycje..." Czy powiat ma w porównaniu z miastem bardzo skromny budżet od wczoraj, miesiąca czy też może od roku? Wydaje mi się, że od dużo wcześniejszych czasów, jeśli nie od początku swojego istnienia. W takim razie jedno proste pytanie: w jakim celu powiat zawierał z miastem pierwotne porozumienie ws. przebudowy ul. Staszica na konkretnych warunkach? Po to aby pokazać, że: a). planując budżet na dany rok czy też lata nie uwzględniamy w nim tak ważnych inwestycji? b). nasze działania charakteryzuje brak logiki/konsekwencji/wiedzy/kompetencji przez co nie udaje nam się zrealizować budżetu i część zadań musi zostać "odłożona na półkę" lub muszą nastąpić znaczące zmiany w poziomie ich finansowania? c). działamy specjalnie na przekór burmistrzowi mając nad dobrem mieszkańców inny nadrzędny cel - zaszkodzić burmistrzowi? d). wszystkie powyższe razem wzięte? Mam nadzieje, że mimo zmiany zasad dofinansowania "nie dzielimy skóry na niedźwiedziu" ponieważ jako, że mieszkam w najbliższej okolicy ul. Staszica, bardzo często muszę nią jeździć i jestem tym faktem załamany... Pana zdanie, że dofinansowanie może dostać tylko powiat brzmi trochę jak szantaż... Kiedy ja podpisuję jakąś umowę (czytaj porozumienie), to nawet jeśli nie wiem co miałoby się stać, zrobię wszystko żeby się z niej wywiązać. Niekiedy, w świetle prawa, jako praworządny obywatel mam nawet taki obowiązek. Z artykułu wynika, że reprezentujący powiat Przemysław Gaik nie chciał nawet odnieść się do tego (kierowane do niego pytania Edwarda Stasiaka i Jolanty Gonty). Ot, członek zarządu powiatu uniósł się honorem i zapewne stwierdził w myślach, że nie będzie tłumaczył się radnym miejskim lub co gorsza opinii publicznej. Pewnie nie są godni...
Pod koniec poprzedniej kadencji na spotkanie z kilkoma mieszkańcami z ul. Staszica przybył wicestarosta Osiecki. Irytował się pod publiczkę, że miasto nie bierze się za infrastrukturę pod asfaltem, której wymiana na nową (wodociąg, kanalizacja deszczowa) leży w gestii miasta i stanowi lwią część kosztów. Miało to rzekomo hamować powiatowe zamierzenia dotyczące remontu ulicy. Upłynęło dwa lata, burmistrz zapomniał co go irytowało, a powiat się rzekomo ociąga.Powiat nie z własnej winy ma w porównaniu z miastem bardzo skromny budżet, większość środków zaangażował już w inne inwestycje, dlatego w tym przypadku widzi szansę na dofinansowanie z programu budowy dróg lokalnych, zwanego tradycyjnie "schetynówkami". Proporcje angażowanych środków przez miasto i powiat niektórym się nie podobają, ale póki co dzielą skórę na niedźwiedziu. Dofinansowanie na ul. Staszica może dostać tylko powiat. Jeśli dostanie!!!Bo właśnie w tych dniach zmieniono zasady dofinansowania jeszcze w tym naborze wniosków. Samorządy, które będą chciały skorygować swoje wnioski dostaną na to 10 dni. Rząd zgodnie z oczekiwaniami samorządów przywraca dofinansowanie w wysokości 50%, ale nie zwiększa puli środków. A to oznacza, że konkurencja będzie większa i szanse na pieniądze dużo mniejsze.Ja ciągle czekam na zgłoszenie przez miasto do programu drogowego ulicy Licealnej. Nie słychać też nic na temat kontynuacji starań miasta o odzyskanie odszkodowania od GDDKiA za zdewastowane byłe drogi krajowe (taką była ulica Licealna, Traugutta, Warszawska - na ostatnie dwie ulice pieniądze pozyskano za burmistrza Czubackiego). Jeszcze trochę czasu upłynie i miasto straci prawo do roszczeń.
Odnośnie przystąpienia do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu dawnej mleczarni przy ul. Traugutta: - "...prace nad dokumentem (aktualnym planem zagospodarowania przestrzennego) skutecznie zablokowały zakusy potencjalnych inwestorów widzących na tym terenie blaszany, parterowy obiekt handlowy." - Bardzo dobrze, że plan zablokował inwestorowi drogę do postawienia w tym miejscu blaszaka typu Biedronka czy Carrefour. - "Nowy inwestor chce tam uruchomić galerię handlową ze sklepami, restauracjami, parkingiem podziemnym na ponad 150 samochodów..." - Jeżeli ma powstać w tym miejscu tego typu obiekt handlowy to wspomniany parking jest niezbędnym przedsięwzięciem towarzyszącym, w przeciwnym razie najbliższe okolice planowanej galerii handlowej staną się ogromnie zatłoczonym polem bitwy dla kierowców szukających miejsca do zaparkowania swoich pojazdów (nie wspominam już o gamoniach zastawiających chodniki i inne tego typu miejsca). Cieszy fakt, że taki parking jest planowany ale warto byłoby zobowiązać inwestora do jego obligatoryjnego wybudowania, z określeniem minimalnej ilości miejsc parkingowych, na podstawie jakiegoś aktu prawnego (może np. właśnie MPZP) bo jak wiadomo plany planami, a życie życiem. - "...zlokalizowaną (galerię handlową) w piętrowym obiekcie nawiązującym charakterem do zabytkowej zabudowy tego rejonu miasta. Nowy plan ma nieco wychodzić naprzeciw oczekiwaniom inwestora." - Z tym charakterem nawiązującym do zabytkowej zabudowy tego rejonu miasta to według mnie trochę problematyczna kwestia. Uważam, że (wnoszę po prezentowanych jakiś czas temu na e-sochaczew wizualizacjach) to nawiązanie prezentuje się skromniutko... Jeśli nowy plan ma, jak to ujęto w artykule, dodatkowo nieco wychodzić naprzeciw oczekiwaniom inwestora to zapewne owo nawiązanie jeszcze bardziej "zblednie"... - "Naczelnik zapewnił jednocześnie, że na każdym etapie prac nad dokumentem mile widziany będzie udział tzw. strony społecznej. Każdy może składać uwagi do planu, zapoznać się z opracowaniem na etapie publicznego wyłożenia do wglądu, przyjść na debatę publiczną i ostatecznie na sesję, gdy rada zdecyduje o uchwaleniu (bądź nie) zmienionego planu zagospodarowania przestrzennego." - na milion % (wiem z doświadczenia) będzie tak, że nikt z szanownych forumowiczy nie skorzysta z tych możliwości (wiem, wiem... kto ma na to czas...), a kiedy wszystko zostanie prawnie ustalone i rozpocznie się inwestycja to pod opisującym to artykułem na portalu pojawią się dziesiątki wpisów niezadowolonych mieszkańców ale to tylko taka moja mała dygresja... Pozdrawiam.
Również dziękuję za poziom dyskusji i odpowiedź. Z racji dużego wpływu stanu ul. Staszica na komfort mojego życia mam zamiar przyglądać się postępom w jej modernizacji - zarówno na www. UW jak i za pomocą innych źródeł...
Proszę przyjąć podziękowanie za merytoryczną dyskusję o sprawach miejskich. Ja podobnie jak Pan chciałbym, aby robiono ulicę, a nie robiono propagandowej"polityczki". Jakie ma znaczenie czy powiat zaangażuje środki własne czy pozyskane dla mieszkańca czekającego na remont tej ulicy?Niestety nie znam szczegółów projektu, więc nie odpowiem na pytanie jaka jest struktura kosztów infrastruktury.Na inwestycje powiatowe przypadnie połowa środków, czyli ok.48 mln zł, co statystycznie czyni ponad milion na każdą. Ale tak niestety nie dzielą tych środków. Każdy samorząd może ubiegać się o dotację do wysokości 3 mln zł. Powiaty z reguły walczą o pełną pulę. Ponadto nie można wykluczyć, że będą jeszcze nowe wnioski. Łatwo nie będzie, bo w żadnym roku nie było. Jednak dotychczas zarówno miasto jak i powiat zdobywały środki, więc może ul. Staszica będzie mieć szczęście. Trzymam kciuki.Proszę śledzić stronę Urzędu Wojewódzkiego:http://www.mazowieckie.pl/portal/pl/107/105/Narodowy_Program_Przebudowy_Drog_Lokalnych.html
Proszę przyjąć podziękowanie za merytoryczną dyskusję o sprawach miejskich. Ja podobnie jak Pan chciałbym, aby robiono ulicę, a nie robiono propagandowej"polityczki". Jakie ma znaczenie czy powiat zaangażuje środki własne czy pozyskane dla mieszkańca czekającego na remont tej ulicy?Niestety nie znam szczegółów projektu, więc nie odpowiem na pytanie jaka jest struktura kosztów infrastruktury.Na inwestycje powiatowe przypadnie połowa środków, czyli ok.48 mln zł, co statystycznie czyni ponad milion na każdą. Ale tak niestety nie dzielą tych środków. Każdy samorząd może ubiegać się o dotację do wysokości 3 mln zł. Powiaty z reguły walczą o pełną pulę. Ponadto nie można wykluczyć, że będą jeszcze nowe wnioski. Łatwo nie będzie, bo w żadnym roku nie było. Jednak dotychczas zarówno miasto jak i powiat zdobywały środki, więc może ul. Staszica będzie mieć szczęście. Trzymam kciuki.Proszę śledzić stronę Urzędu Wojewódzkiego:http://www.mazowieckie.pl/portal/pl/107/105/Narodowy_Program_Przebudowy_Drog_Lokalnych.html