Reklama

Mieszkańcy z inwestorem o elektrowni wodnej

Tygodnik Echo Powiatu
27/10/2009 09:53
20. października odbyło się spotkanie przedstawicieli firmy Endico Sp. z o.o., zamierzającej wybudować elektrownię wodną, z mieszkańcami Sochaczewa. Na spotkaniu obecne były także władze miasta razem z naczelnikiem Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Architektury oraz kierownikiem referatu Ochrony Środowiska z sochaczewskiego Urzędu Miejskiego. Natomiast z ramienia Starostwa Powiatowego na części spotkania gościł jedynie dyrektor Wydziału Rozwoju Rolnictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska.

Niewielka elektrownia miałaby powstać na Bzurze w miejscu starego młyna. Zamiary inwestora budzą poważne obawy. Mieszkańcy boją się przede wszystkim zalania i podniesienia poziomu wód gruntowych.
- My wbrew państwa woli nie zrobimy tutaj niczego i nie mamy takiego zamiaru - przekonywali przedstawiciele firmy.

Spotkanie miało dać odpowiedź, na jakim poziomie znajdzie się lustro wody po ewentualnym zrealizowaniu inwestycji. - Jeśli państwo podniesiecie wodę, ja jestem zalany - mówił jeden z mieszkańców.

Inwestor zarzeka się, że maksymalne piętrzenie będzie na poziomie rzędnej 72,00 (mierzone w metrach n.p.m.) tj. poniżej poziomu lustra wody z czasów istnienia siłowni wodnej przy młynie. Elementem piętrzącym ma być wykonany z gumy jaz powłokowy. Powłoka będzie wypełniania niezamarzającym płynem. Inwestycja przewiduje także poniżej dzisiejszego dna odbudowę i odtworzenie stopnia wodnego. Jeżeli piętrzenie będzie przekroczone jaz ma być opuszczany. Przedstawiciele firmy twierdzą, że czas opuszczenia jazu będzie liczony w sekundach.

Firma zamierza przy pomocy geodetów zbadać każdą posesję, by dokładnie wyznaczyć czy woda nie będzie dostawała się na posesje. Planowana inwestycja ma być ograniczona do starego koryta rzeki. Trzeba jednak pamiętać, że koryto rzeki było kiedyś szersze.
Okoliczni mieszkańcy są zdania, że lokalizacja inwestycji w środku miasta nie jest odpowiednia. - Gdyby powstała elektrownia na terenie niezurbanizowanym, nie byłoby nas tutaj, bo byśmy tam nie mieszkali - mówił podczas spotkania jeden z mieszkańców.

Trzeba przyznać jednak szczerze, że inwestycja niezależnie od miejsca powstania wywoła protest miejscowych mieszkańców.
Urząd Miasta ma obowiązek wysłać wniosek o wydanie opinii na temat inwestycji do Starosty Sochaczewskiego (po 15 listopada będzie to Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie). Obecnie prowadzone jest postępowanie środowiskowe. Inwestor został wezwany do uzupełnienia raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Wcześniej wydano decyzję o ustanowieniu lokalizacji celu publicznego.

Kontrowersje wywołuje fakt uznania przedsięwzięcia jako inwestycji celu publicznego. Należy pamiętać, że o inwestycję celu publicznego występuje inwestor. Sektor publiczny nie partycypuje w kosztach takiej inwestycji. Burmistrz zaznaczył, że ewentualna inwestycja będzie pokryta w całości ze środków przedsiębiorcy. Inwestycja celu publicznego jest uznana za taką, ze względu na cechy przywołane w ustawie.

Poważne obawy budzą też przepisy o pokrywaniu ewentualnych roszczeń wynikających z funkcjonowania jazu przez miasto. Jednakże pozwolenie wodnoprawne ma zawierać zapis, iż za wszelkie szkody odpowiada inwestor, co zwolni miasto z niekorzystnych przepisów.

D. G.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Masłowski 2009-11-02 22:40:53

    www.stopprzegradzaniurzek.info

    Wszystkich, którym na sercu leży dobro naszych rzek zachęcamy do udziału w ogólnopolskim proteście przeciwko przegradzaniu rzek (akcji poparcia dla moratorium na małe elektrownie wodne). Grupa obywatelska, która powstała z sygnatariuszy “Listu Otwartego do Ministra Środowiska ws moratorium na małe elektrownie wodne”, organizuje w całej Polsce, w prawie wszystkich miastach wojewódzkich, równoczesne manifestacje i audycje medialne (w Warszawie planowana jest konferencja prasowa przed Ministerstwem Środowiska) – odbędą się one 5 listopada o godzinie 12:00.

    W Małopolsce główna manifestacja, organizowana przez Przyjaciół Dunajca, Przyjaciół Raby i KTWS, będzie miała miejsce w Krakowie na Rynku Głównym pod pomnikiem Adama Mickiewicza. Serdecznie zapraszamy. Niech zbiorowe wyrażanie sprzeciwu wobec zabudowy naszych rzek doprowadzi do zaprzestania ich niszczenia!

    W innych regionach Polski zapraszamy:
    Warszawa – konferencja prasowa przed budynkiem Ministerstwa Środowiska ul. Wawelska 52/56
    Gdańsk – Stare Miasto – przy “Zielonej Bramie”
    Rzeszów – parking przed urzędem marszałkowskim w Al. Cieplińskiego
    Szczecin – Wały Chrobrego przed statkiem Ładoga
    Wrocław – Rynek
    Zielona Góra – Ul. Jagiellończyka 8 Urząd Wojewódzki
    Oraz na audycje medialne w pozostałych miastach wojewódzkich.

    informacja ze strony:
    www.stopprzegradzaniurzek.info/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    czyZANKA 2009-10-30 23:59:32

    Racja, ale chyba po to są opinie środowiskowe, które mają wskazać, czy taka inwestycja nie zaszkodzi w żaden sposób środowisku. Być może wchodzą tu w grę jakieś manipulacje wiarygonością takiej opinii (smarowanie kasą), ale na to nie mamy wpływu. A wkońcu: jeśli tu będą protestować przeciw MEWie, gdzie indziej przeciw wiatrakom - ostatecznie nie powstanie nic.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Baltasar 2009-10-29 07:53:04

    czyZANKA, osobiście jestem przeciwny budowie tego piętrzenia na Bzurze i nie dlatego, że nie jest to inwestycja pożytku publicznego , czy tez zaleje mi działkę, tylko dlatego,że szlag trafi wędrówki ryb w sezonie jesiennym i wiosennym, przepławka będzie obstawiona siatami itd. Popatrzcie co się dzieje w państwach o niebo wyżej rozwiniętych od nas większość piętrzeń jest likwidowanych ze względu na negatywny wpływ na środowisko. A u nas pojawiła się moda na MEW-y i co, na Dunajcu będziemy mieli (nie daj boże) co parę set metrów próg i pożalsieboże biznesmena który w doopie ma ekologię, bo to że przy wytważaniu energii w MEWie nie wydziela się co2 czy siara to jedno a że środowisko wodne z rzeki zmienia się w ledwo płynący kanał to drugie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama