Cóż można na świeżo od razu po biegu napisać. Po prostu się nie udało, po prostu po nawet dobrych 300 metrach ból dalej nie pozwolił na nawiązanie walki z silnymi rywalami. Bieg ukończyłem na ostatniej 6 pozycji. Czas - nie wiem czy jest sens o nim wspominać ale 2.21.10.Nie pozostaje mi nic innego jak dokończyć przygotowania do Madrytu. Choć na pewno to już będzie raczej wycieczka niż walka na jaką się nastawiałem.Najważniejsze to wyleczyć się, odpuścić sezon letni. Zrobić 100% regeneracji...i w spokoju szykować się na Mistrzostwa Świata Masters w Toruniu. Pierwsza trójka 800 metów Masters 35:1. Bartosz Porzuczek - 2.04.712. Robert Sobczak - 2.09.223. Mariusz Kotelnicki - 2.10.926. Emanuel Zimny - 2.21.10
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze