Tym razem wywiad z bardzo młodym i utalentowanym zawodnikiem "Szaraka" Sochaczew - Dawidem Sierocińskim. Sochaczewianin w tym roku ściga się w klasie 85 ccm w zawodach z cyklu Mistrzostw Polski oraz w Pucharze PZMot.
- Jak i kiedy zaczęła się twoja przygoda z motocrossem? - W 1998 roku dostałem od taty pierwszy motocykl (QUAD). Od razu wiedziałem, że kiedyś będę dosiadał motocykla mx.
- Wiele osób zastanawia się od jakiej maszyny zacząć jeżdżenie motocrossowe. Od czego ty zaczynałeś i co ty byś polecił na początek? - W wieku poniżej 10 lat proponowałbym 65ccm. W wieku 10-14/15 motocykl o pojemności 85ccm. Już od 14 lat można jeździć na 125 lub czterosuwową 250. Później to już większe pojemności można dosiadać.
- Motocross nie należy do najłatwiejszych sportów, wiele zależy od sprzętu ale najwięcej od zawodnika. Co uważasz za najtrudniejszy element w tej dyscyplinie? - Moim zdaniem najtrudniejsze do opanowania są zakręty i garby. Obydwa te elementy powinny być bardzo płynne wtedy nie traci się czasu. A opanowanie wjazdu w zakręt utrudnia fakt, że wszędzie nawierzchnia jest inna.
- Gdybyś miał "sprzedać" ludziom zaczynającym "zabawę" w motocross tylko jedną radę, która twoim zdaniem pomogła by im najbardziej przy uprawianiu tej dyscypliny. Jaka by to była rada? - Nie poddawać się!!! Przygotowywania do pierwszego startu są bardzo długie i męczące. Ważne jest przygotowanie kondycyjne. Z tym wielu zawodników ma problemy.
- Twój ulubiony film (niekoniecznie motocrossowy)? - Moim ulubionym filmem jest Green Street Chooligans.
- Co najbardziej lubisz w motocrossie? - Rywalizację i wielki skok adrenaliny!!! Szczególnie kiedy wjeżdża się w pierwszy zakręt, wtedy jest najlepszy moment w całym wyścigu.
- Z kim najbardziej lubisz jeździć? - Od początku zeszłego sezonu jeżdżę razem z Łukaszem Kurowskim.
- Jakie są twoje ulubione nawierzchnie, elementy torów oraz twój ulubiony tor? - Najlepiej jeździ mi się po piaszczystych torach, ponieważ w wielu miejscach, gdzie trenuję są trasy miękkie bądź piaszczyste. Moim ulubionym torem w Polsce jest trasa w Lidzbarku Warmińskim.
- Kto jest twim uluibionym zawodnikiem? - Sebastien Tortelli to mój idol. To właśnie na niego stawiam, że w tym roku zdobędzie tytuł Mistrza Świata w kategorii MX1.
- Jak często i ile czasu spędzasz na treningach? - W zimę jest to raz w tygodniu. Tak to przynajmniej 3 razy w tygodniu po 2 godziny.
- Jakie jest twoje dotychczasowe największe osiągnięcie (niekoniecznie motocrossowe)? - W roku 2004 zdobyłem tytuł Vice Mistrza Polski w klasie ,,Nadzieje motocrossu". W tym roku chciałbym zająć miejsce w pierwszej trójce Mistrzostw Polski i Pucharu PZM.
- Powszechnie wiadomo, że właśnie zawodnicy wyciskają ze swoich maszyn najwięcej i tak naprawdę wiedzą najwięcej o motocyklach. Co odróżniało motocykle na których jeździłeś i na którym jeździło ci się najlepiej i dlaczego? - KTM jest dużo sztywniejszy od Suzuki, co mi osobiście bardziej odpowiada. Po korektach zawieszenia motocykl lepiej spisywać już chyba się nie może.
- Czy łatwo jest znaleźć sponsorów dla zawodnika motocrossowego? I w jaki sposób Twoi sponsorzy pomagają ci w startach w zawodach? - O sponsora jest się trudno starać w szczególnie w kraju takim jak Polska, gdzie motocross nie jest bardzo popularny. Moimi sponsorami są firmy moich rodziców, a więc mam bardzo dobrą opiekę zarówno w czasie zawodów jak i na treningach. Jeżeli ktoś jest zainteresowany sponsoringiem proszę o kontakt.
- Wiele osób rozpoczyna przygodę z motocrossem poprzez fascynację freestylem. Czy ciebie nie ciągnie aby czasem troszkę polatać obok motocykla? - Osobiście wolę MX niż FMX. Chociaż każdy motocrossowiec powinien w skoku kontrolować maszynę i umieć "skleić" jakiegoś whipa.
- Czy uważasz, że w Polsce motocross lub freestyle będzie się rozwijał? I co obecnie najbardziej hamuje rozwój motocrossu w Polsce? - Motocross w Polsce rozwija się, ale w ślimaczym tempie. Sam nie wiem co hamuje rozwój takiego pięknego sportu w Polsce.
- Czy są takie rzeczy, które podobają ci się lub wkurzają cię w polskim motocrossie? - Denerwuje mnie szczególnie formuła zawodów, która nakazuje jednego dnia przeprowadzić treningi i starty. Myślę, że Polska powinna iść w ślady krajów, w których treningi odbywają się w sobotę, a zawody w niedzielę.
- Jakie są twoje zainteresowania poza motocrossem? - Interesuję się rowerami, a konkretniej dirt, street, jeżdżę na snowboardzie i nartach. Często gram w piłkę.
- Jakiej muzyki słuchasz? - Słucham HIP-HOPU.
- Dzięki za rozmowę i powodzenie w przyszłych startach.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze