W związku z niedotrzymaniem słowa i oszukaniem Sochaczewskiego Klubu Motorowego „Szarak” przez Pana Krzysztofa Pawlika kierownika firmy STRABAG odpowiedzialnego za inwestycję wzmocnienia skarpy cmentarza parafialnego w Sochaczewie i nie usunięcie baraków i sprzętu budowlanego z linii startowej toru motocrossowego w Sochaczewie, oraz ograniczeniu się Urzędu Miasta do zadania pisemnego pytania firmie STRABAG o możliwość przeprowadzenia zawodów motocrossowych przez SKM „Szarak” (odpowiedź z góry znana – odmowna) zawody motocrossowe XXVIII Grand Prix Niepodległości im. Władysława Dudzińskiego 11.11.2016 na torze Podzamcze w Sochaczewie w tym roku nie odbędą się. Jednocześnie SKM „Szarak” informuje, że 28 letnia tradycja tych zawodów nie zostanie przerwana przez niekompetencje kilku osób i firmy STRABAG. Oficjalnie informujemy, że tradycja GP Niepodległości będzie kontynuowana, zawody motocrossowe XXVIII Grand Prix Niepodległości im. Władysława Dudzińskiego w tym roku odbędzie się na jednym z najlepszych torów w Polsce, w Ostrowcu Świętokrzyskim 11.11.2016, za co dziękujemy Panu Tomaszowi Kosiak i jego kolegom z klubu. Będziemy informować o dalszym rozwoju wydarzeń, a już dziś zapraszamy wszystkich zawodników i kibiców 11.11.2016 na zawody XXVIII GP Niepodległości do Ostrowca Świętokrzyskiego. Kopie pism Urzędu Miasta i firmy STRABAG w załączniku.
Zarząd SKM „Szarak”
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
,,W związku z niedotrzymaniem słowa i oszukaniem Sochaczewskiego Klubu Motorowego „Szarak” przez Pana Krzysztofa Pawlika kierownika firmy STRABAG ,, odpowiedziale słowa i argumenty, widze tu sprawe w Sądzie o zniesławienie.
Wierzyć się nie chce...a synek tak się cieszył, że pójdziemy na motocross.
,,W związku z niedotrzymaniem słowa i oszukaniem Sochaczewskiego Klubu Motorowego „Szarak” przez Pana Krzysztofa Pawlika kierownika firmy STRABAG ,, odpowiedziale słowa i argumenty, widze tu sprawe w Sądzie o zniesławienie.
Wierzyć się nie chce...a synek tak się cieszył, że pójdziemy na motocross.