Dożynki, to święto plonów. Czas podziękowania za nie oraz dzielenia się nimi w postaci chleba. Oby go nikomu i nigdy nie zabrakło.
Nie zabrakło też w Młodzieszynie dzielenia się "kartonikami". Poseł Maciej Małecki rozdał ich za ponad dziesięć milionów. Wójtowie z gmin naszego powiatu z uśmiechami, a może i wypiekami na twarzach przyjmowali je marząc o "kasce", która pomoże im w realizacji inwestycyjnych zamierzeń oraz pomoże w wyborach samorządowych, które już za pasem są.
Liczne grono uczestników dożynek było w dobrym humorze. Pogoda dopisywała. Było gorąco, były miejsca gdzie schłodzić się można było. Nawet stanie w baaaardzo dłuuuugiej kolejce po pyszną, darmową grochówkę humoru nie było w stanie popsuć. Dziecięce twarze były finezyjnie ozdabiane malunkami, a na ich ciałkach pojawiały się brokatowe tatuaże.
Dorośli też mieli swoje rozrywki. Mogli postrzelać z kałasznikowa lub sprawdzić swoją siłę kopiąc piłkę lub uderzając w bokserską gruchę. Oprócz grochówki mogli w kilku innych miejscach nabyć wypełniacza żołądka lub zaspokoić pragnienie ... a było one duże gdyż żar lał się z błękitnego nieba. Pojawiły się na nim także chmury ... ale nie z każdej deszcz pada i tak też tym razem było.
Scena stanowiła centralny punkt imprezy. Padło z niej wiele słów ale też popłynęła muzyka. Rozpoczął Robert Rozum, a po nim kolejno swoją twórczość prezentowali: zespół Felivers, Pudzian Band, Weekend oraz Classic. Po koncertach można się było pobawić przy muzyce prezentowanej przez "didżeja".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
kartoniki i tekturki to jeszcze nie pieniądze, to dopiero obietnica.
Zawsze się zastanawiam, ile pieniędzy idzie na te głupie ogromne kartoniki, które same w sobie nic nie znaczą. Mnie to przypomina prace plastyczne przedszkolaków. Tylko po co dorośli ludzie tym się zajmują? Wydaliby te pieniądze na coś sensownego zamiast papier i drukowanie.
To nie jest nasz poseł.
Temu posłowi już dziękujemy, zmęczył się uciekając przed nami.
Przed tobą uciekał.? Nie żartuj, a kim ty jesteś.?
kartoniki i tekturki to jeszcze nie pieniądze, to dopiero obietnica.
Zawsze się zastanawiam, ile pieniędzy idzie na te głupie ogromne kartoniki, które same w sobie nic nie znaczą. Mnie to przypomina prace plastyczne przedszkolaków. Tylko po co dorośli ludzie tym się zajmują? Wydaliby te pieniądze na coś sensownego zamiast papier i drukowanie.
To nie jest nasz poseł.