Reklama

Moja Walkiria: Wiking i Ilona - kochaj mnie dziś!

Ten wieczór był wyjątkowy. Żyłem jak w bajce. Jak w pięknym śnie. Przez moment byłem w Lepszym Świecie i byłem Szczęśliwy! Spełniło się moje marzenie. Znów spotkałem Prawdziwą Gwiazdę! Najsławniejszą  i najpiękniejszą modelkę Ilonę Felicjańską. I wzorem Polskich Rycerzy klęknąłem przed Cudowną Kobietą i ściskając lekko jej ciepłą dłoń w mojej dłoni patrzyłem z zachwytem w przepiękne oczy i recytowałem mój wiersz napisany specjalnie dla Ilony z namiętną prośbą i nadzieją:


Kochaj mnie dziś, dopóki śpiewam Ci pieśń

Reklama

Bo już jutro odejdę i nigdy nie ujrzysz mnie...

Jutro może nie nadejść bo świat zrobi co chce,

A świat zabiera nam szczęście, dlatego kochajmy się!


Moda na tolerancję - pod takim hasłem w restauracji La Maison w Warszawie odbyło się spotkanie z cyklu Wieczorek Stylu. Organizatorem Imprezy była firma Profimage Studio. Miałem jechać z Agnieszką Kosiorek, która zarekomendowała moją osobę. Niestety Agnieszka zrezygnowała. Pojechałem z Kamilem Sobolem, moim uczniem , Mistrzem Europy i vice Mistrzem świata w Taekwondo i mam nadzieję przyszłym posłem ziemi łowickiej.

Reklama


Zapakowaliśmy 2 obrazy i kilka moich książek, które miały być licytowane na zakup łodzi na Wyprawę WALKIRIA III. Punktualnie o godz. 18.00 weszliśmy z nadzieją do restauracji La Maison.  Przed barem ustawiłem moje obrazy i zaraz rozpoznała mnie dziewczyna z Łowicza z pytaniem oczywiście o Kamila Sobola, który jest ulubieńcem łowiczanek i nie tylko….


Usiedliśmy przy stoliku w kącie. Potem Kamil gdzieś zniknął. Zostałem sam i nie bardzo wiedziałem co mam ze sobą zrobić. Tuż obok jakaś dziewczyna przeprowadzała wywiad najpierw z Ryszardem Rembiszewskim, a potem z Iloną Felicjańską. Organizatorzy Brygida i Piotr stali daleko i witali przybywających gości. Między stolikami robiło się tłoczno.

Reklama


Ja najlepiej czuję się na kajaku w Borach Tucholskich, na sali gimnastycznej z młodzieżą i na biwakach w Puszczy Kampinoskiej w moim „Domu pod Gwiazdami”. W tłumie ważnych ludzi i na oficjalnych imprezach nie czuję się najlepiej.


Kiedy wrócił Kamil stwierdziliśmy, że to miejsce nie dla nas. Z licytacji będą nici i nie bardzo jesteśmy tutaj potrzebni. Chcieliśmy zabrać obrazy i wyjść po cichu tylnym wyjściem, które było tuż obok nas. Ale trochę było by to nie w porządku wobec organizatorów. Zawsze trzeba być profesjonalistą i "wycierpieć" do końca.

Reklama


Ludzie przeciskali się między sobą. Kelnerki roznosiły posiłki i napoje. Nasze miejsca przy stole zajęli jacyś ludzie. Staliśmy i czekaliśmy.


Wreszcie zagrała muzyka i organizatorzy rozpoczęli imprezę. Na niewielkiej scenie w rogu sali, Brygida i Piotr przywitali gości opowiadając o celu spotkania i jako pierwszy zabrał głos znany z telewizji Ryszard Rembiszewski. Wieczór ten miał propagować tolerancję oraz wolność i miłość. Kiedy Ryszard skończył natychmiast wywołano mnie. Musiałem wyjść na scenę i powiedzieć kilka „mądrych” słów. A nie jest to łatwe. Postanowiłem odwołać się do historii Polski na początku stwierdzając:

Reklama


Przez całe życie stykałem się i nadal stykam z nietolerancją zwłaszcza w naszym kraju, co widać po moich srebrnych włosach. Moje nowatorskie pomysły i ekstremalne wyprawy zawsze spotykały się z krytyką większości społeczeństwa. Czujesz wtedy, że cały świat jest przeciwko tobie. Chciałbyś stąd uciec, a musisz wypełnić misję. Tolerancja ważna jest w kształtowaniu dzieci i młodzieży, co czynię od 36 lat. Rodzice często popełniają błędy ciągnąc dziecko w prawo kiedy ono chce iść w lewo. A dziecko ma swoją drogę i trzeba mu pozwolić iść tam dokąd prowadzi go intuicja.

Reklama


Największa tolerancja była w dawnej Rzeczpospolitej Obojga Narodów od XVI do XVIII w. Wiele narodów żyło w Pokoju w granicach Korony i Litwy - państwo nie była aparatem ucisku, ale chroniło obywateli. I wspólna praca budowała naszą potęgę. Byliśmy Mocarstwem w Europie od morza do morza. Były to czasy Złotej Wolności, a ludzie do pewnego momentu żyli w dobrobycie i pokoju. Nasz Kraj przypominał Idealne, doskonałe Państwo z filozofii Platona. RZECZPOSPOLITA - miejsce dla Wszystkich, niemożliwa bez doskonałej tolerancji.

Reklama


Nad bezpieczeństwem Polski czuwała pancerna husaria, niepokonana przez kilka stuleci. Wtedy to podbiliśmy Rosję a Polacy rządzili na Kremlu ponad 2 lata.


Teraz przygotowuję nową wyprawę, ale napisałem też książkę i piszę wiersze. Ponieważ tematem spotkania jest tolerancja , wolność i miłość właśnie o miłości przygotowałem wiersz specjalnie na dziś.


Czy mam go odczytać?  - Tak. Odpowiedziała publiczność.


Kiedy dowiedziałem się, że mam wystąpić razem z Iloną Felicjańską właśnie dla Niej napisałem ten wiersz.

Reklama


Czy rzeczywiście napisałeś go specjalnie dla mnie?- zapytała Ilona kiedy poprosiłem, aby weszła na scenę i stanęła naprzeciwko mnie. Oczywiście że tak!!!


Kochaj mnie dziś!- rzekłem do Ilony. Siente Mi Amor!- to przepiękna piosenka Salmy Hayek z filmu Desperado, która dała mi natchnienie. Cały świat nie pozwala abyśmy byli szczęśliwi, więc kochaj mnie dziś!- dopóki jeszcze tu jestem. To główne Przesłanie. Kto obejrzy film i "trochę w życiu przeżył” zrozumie o co chodzi.


A ma to ścisły związek z historią I Rzeczpospolitej i warstwą szlachecką, która broniła niepodległości. Polski Rycerz większość życia spędzał na wojnach daleko od domu, a wyruszając na kolejną wyprawę klękał przed Polską Kobietą na pożegnanie pozostawiając w jej rękach los całego gospodarstwa. Wiedział, że może zginąć i nie wrócić do domu. I wiedziały o tym Matki i Żony, które traciły mężów, synów, braci i wnuków.

Reklama


Podobnie ja klękam wzorem Polskich Rycerzy i mówię: Kochaj mnie dziś bo jutro odejdę i mogę nie powrócić!


Odczytałem spokojnie wiersz i podałem Ilonie kartkę z tekstem.


Teraz Brygida i Piotr wręczali wyróżnionym Statuetki Brylant Tolerancji.


Potem były występy artystyczne. Ilona stała naprzeciwko mnie i co chwila patrzyliśmy na siebie. W pamięci odżyło mi podobne wydarzenie przed 30 lat. Siedziałem wtedy w Klubie Wysokogórskim w Warszawie zapatrzony w Gwiazdę Alpinizmu Wandę Rutkiewicz.


Teraz Ilona była moją Gwiazdą! Pomyślałem sobie, że życie bez Gwiazd byłoby nie do zniesienia!- jak powiedział kiedyś redaktor Person. Jak zachmurzone, ponure niebo jest nieprzyjazne, wrogie dla człowieka. Dopiero kiedy błyszczą na nim złote Gwiazdy i mrugają do nas wesoło świat staje się bardziej życzliwy i przyjazny.

Reklama


Podobnym wrażeniem podzielił się ze mną Kamil stojący obok: Gdyby nie było tu dziś ILONY cała impreza byłaby do kitu...


Po występach podszedłem do Ilony i wręczyłem jej kwiat, który dostałem i moją książkę w prezencie.


Dziękuję, ale napisz mi dedykację, poprosiła Gwiazda.


Musiałem szybko coś wymyślić. Było ciemno, a stół jakiś nierówny.


Czy mogę napisać dla jednej z najpiękniejszych kobiet na świecie!


Tak...


A czy mogę napisać dla Najpiękniejszej Kobiety na świecie?


Proszę, ale to twoja sprawa co napiszesz i nie zadawaj mi takich pytań bo za chwilę będę się rumienić jak nastolatka.


Ludzie różnie reagują lub maja specjalne życzenia, gdy piszę dedykacje, dlatego pytam. I jeśli dobrze pamiętam to chyba napisałem:


Dla Ilony Najpiękniejszej Kobiety na świecie, dzięki której przeżyłem jeden z niewielu Szczęśliwych Dni... 


Dziękuję rycerzu -  usłyszałem na pożegnanie.


Kiedy wracaliśmy samochodem do Sochaczewa moja świadomość wciąż była w innym świecie. Moja Gwiazda zniknęła i niebo dla mnie znów było ponure i wrogie.


- Przez moment byliśmy w innym Świecie - szepnąłem do Kamila. Czy ty tez to czułeś?


Zgubiliśmy drogę, wjechaliśmy w jakieś krzaki, a nawigacja satelitarna prowadziła nas dziwnym labiryntem. Moja świadomość była ciągle jeszcze TAM obok Ilony!!! Po raz drugi ujrzałem Gwiazdę i nigdy już nie będę mógł o tym zapomnieć i nie mogę mieć JEJ dla siebie!


Pieprzone Życie!!! I nie da się tego wykasować z pamięci. I muszę ciągle z tym ZYĆ!!!


Zniknęły Gwiazdy a nadciągnęły czarne chmury. Kamil potłukł nowy telefon, a tuż przed Sochaczewem błysnął radar z mandatem i karnymi punktami. Ale za chwilę szczęścia zawsze trzeba drogo zapłacić!!!


Przekładając to wydarzenie na język Skandynawskich Mitów: Być może ODYN Bóg Wikingów tuż przed Wyprawą wysłał do mnie WALKIRIĘ pod postacią ILONY?! Ale w jakim celu dowiem się pewnie w najbliższej Przyszłości!


Nie ma już Wielkiej Wspaniałej Rzeczpospolitej, przyjaznej dla obywateli, a dzisiejsza Polska jest dla nas coraz większym aparatem ucisku, pozbawionym tolerancji, usiłującym zrobić z nas niewolników lub bezmyślne marionetki. Nie ma już wspaniałej Husarii, w której szeregach chciałbym być! Wyjątkami są Ludzie Szlachetni. A z mojego nieba zniknęły Wspaniałe Gwiazdy! Nie ma Tolerancji, Wolności i Miłości!!! Czy warto więc dalej ŻYĆ?! Tylko obowiązek wobec Stwórcy wypełnienia Życiowej Misji do końca jest pretekstem DO ŻYCIA! Ale to za mało aby być Szczęśliwym Człowiekiem! Być może jest tak jak śpiewa Włodzimierz Wysocki:


Wiatr, wiatr łapcie w żagle, choć sztorm i wróg na okręt nasz czyha. Szczęście TO MIT stworzyliśmy go sami. Czarna bandera nad Nami!!

 



Dla Ilony

 

KOCHAJ MNIE DZIŚ – SIENTE  MI  AMOR!


Kochaj mnie dziś, dopóki śpiewam Ci pieśń

Bo już jutro odejdę i nigdy nie ujrzysz mnie.

W samotności zapłaczesz i żałować będziesz tych dni,

Gdy pragnąłem Cię kochać a TY nie chciałaś mnie!

 


Świat wrogi wokoło, lecz ja kocham Cię!

Poczuj znów Moją Miłość i kochaj dziś mnie!

Bo obudzisz się sama gdy nadejdzie znów świt

A mnie już tu nie będzie i nie pokocha Cię nikt!


 

Świtu może już nie być więc dziś kochaj mnie!

Dopóki jestem przy Tobie i śpiewam Ci naszą pieśń.

Jutro może nie nadejść bo świat zrobi co chce!

Świat chce zabrać nam Szczęście dlatego kochajmy się!

 


Moja Miłość do Ciebie będzie w słońcu i w wietrze

I w bólu i w rozpaczy ochroni Cię zawsze!

Jak w bajce będziemy żyli, bo bajki są wieczne

I świt może nie nadejść lecz Miłość nie umrze!


 

Gdy siedzisz samotna w milczeniu przy świecach

Poczujesz moją Miłość i w snach i w marzeniach!

I zawsze już będę radością dla Ciebie

Pocałunkiem złączeni będziemy dziś w Niebie!


 

I będę żył w Tobie, na zawsze w Twej duszy

Moja Miłość do Ciebie się nigdy nie skończy

Więc żebym nie odszedł to ze mną zaśpiewaj

I abym pozostał to kochaj mnie dzisiaj!!!



Krzysztof Buczyński

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości