Burmistrz poinformował, że Stowarzyszenie „Bezpieczny Sochaczew” (w składzie: Jolanta Śmielak-Sosnowska, Tadeusz Jaworski, Jacek Apka, Grzegorz Radzikowski i Grażyna Gajda) chce w tym roku zamontować kilka kamer monitorujących najbardziej niebezpieczne miejsca. Mówił o doświadczeniach innych miast w tym zakresie (Skierniewicach i Żyrardowie), oraz kosztach budowy systemu. Stowarzyszenie wspólnie z miastem nie udźwignie tego zdania. Starosta powiedział, że w budżecie powiatu znajdą się pieniądze na jedną kamerę, z kolei gmina Sochaczew poprosiła o przedstawienie bardziej szczegółowych planów. Jak stwierdził wójt Mirosław Orliński, do pomysłu należy przekonać radnych. To oni zadecydują czy monitoring wesprzeć finansowo. Burmistrz Czubacki poprosił także starostę i wójta, by zastanowili się nad losami schroniska dla bezpańskich zwierząt AZOREK. Rocznie pochłania ono ok. 120.000 zł, a przyjmuje nie tylko psy z miasta. W schronisko trzeba inwestować, budować kolejne boksy dla psów, z których większość biega po ogrodzonym placu. Warunki nie są złe, zwierzęta mają zapewnioną całodobową opiekę i codzienną miskę karmy, mogłyby być jednak lepsze. Doraźną pomoc, np. pieniądze na budowę nowych boksów, obiecał zarówno starosta, jak i wójt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pleple,zabolał mój komentarz? mmm skomentował Twoje wściekłe insynuacje jaśniej.Bierzesz udział mały człowieczku w obrzydliwej zabawie opluwania innych!
Położenie schroniska ponoć do końca nie jest zgodne z prawem. Powinna być wokół schroniska strefa ochronna 300 m od zabudowy mieszkaniowej, a w odległości około 100 m od schroniska znajduje się dom.Schroniko to dawan ferma lisów. W lato przy wietrznej i upalnej pogodzie z Azorka wydobywają się dość ciekawe zapachy.
Nic nie wniósł poza smrodem. Żona jednego z wiceburmistrzów czyli pani Beata Brymora, bo o nią chodzi, pracuje w Master Foods, ktore nieodpłatnie albo za bardzo niewielką opłatą przekazuje karmę do Azorka. Pleple - najpierw się walnij z rozpędu w jakąś ścianę, potem pomyśl, a potem dopiero jątrz. Obrzydliwe.
Wniosłeś coś co dyskusji tym swoim komentarzem, mądralo?
Pleple chyba cię jeden z tych schroniskowych zwierzaczków ugryzł zanim go zdążono zaszczepić! Uważaj bo wkrótce sam siebie zaczniesz gryżć.
Czy schroniska AZOREK nie prowadzi żona jednego z nowych wiceburmistrzów? dziwny zbieg okoliczności - ot co na pewno przypadek:) Ludzie z biednych rodzin mają gdzie mieszkać, bo brakuje dla nich mieszkań komunalnych(pusta kasa) , ale co-ważniejsze są zwierzaczki, a może po prostu czyjeś interesy.
Panie radny, wierzę, ze dzięki pańskiej ręce miasto da przynajmniej dwie!
Jedna kamera ze strony Starostwa? To piękny początek monitoringu. Jak tak dalej będzie to może za kilka lat będzie ich 5.
Pleple,zabolał mój komentarz? mmm skomentował Twoje wściekłe insynuacje jaśniej.Bierzesz udział mały człowieczku w obrzydliwej zabawie opluwania innych!
Położenie schroniska ponoć do końca nie jest zgodne z prawem. Powinna być wokół schroniska strefa ochronna 300 m od zabudowy mieszkaniowej, a w odległości około 100 m od schroniska znajduje się dom.Schroniko to dawan ferma lisów. W lato przy wietrznej i upalnej pogodzie z Azorka wydobywają się dość ciekawe zapachy.
Nic nie wniósł poza smrodem. Żona jednego z wiceburmistrzów czyli pani Beata Brymora, bo o nią chodzi, pracuje w Master Foods, ktore nieodpłatnie albo za bardzo niewielką opłatą przekazuje karmę do Azorka. Pleple - najpierw się walnij z rozpędu w jakąś ścianę, potem pomyśl, a potem dopiero jątrz. Obrzydliwe.