Temat zagospodarowania przepięknego nadbrzeża Bzury w Sochaczewie dla potrzeb rekreacyjnych mieszkańców nareszcie zaczyna dojrzewać do etapu realizacji. Działania w tym kierunku podjęto na początku obecnego stulecia. Staraniem m. in. prezesa Stowarzyszenia „Nasz Zamek” oraz pracowników ówczesnego burmistrza Bogumiła Czubackiego, a wreszcie dzięki przychylności marszałka Adama Struzika, wniosek o „Zagospodarowanie nadbrzeża Bzury wraz z zabytkowymi ruinami Zamku Książąt Mazowieckich oraz Parkiem Podzamcze w Sochaczewie - etap I” otrzymał dofinansowanie z Unii Europejskiej i został zrealizowany w zeszłym roku. W ramach tego etapu wzmocniono i upiększono zabytkowe wzgórze zamkowe w Sochaczewie (wciąż czekamy na objętą wnioskiem rewitalizację wzgórza, zatem spowodowanie, by np. dzięki animacjom historycznym poczęło ono właściwie ŻYĆ wśród społeczności).
Kilkanaście tygodni temu władze miasta przystąpiły do konsultacji przygotowujących ratusz do złożenia wniosku do UE o realizację II etapu wspomnianego projektu. Tym razem pracami rewitalizacyjnymi objęte mają być ścisłe okolice wzgórza, w tym nadbrzeże Bzury. Od dłuższego czasu też sochaczewskie stowarzyszenia próbują nadać tej sprawie należne jej tempo. Podczas zorganizowanych przez Stowarzyszenie Rozwoju i Promocji Miasta Sochaczew konsultacji w sprawie Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego, gospodarze nadbzurskiej Przystani – Motocykliści Sochaczewa – zdecydowanie opowiadali się budową, nawet najtańszym kosztem, pasażu spacerowego wzdłuż rzeki, tudzież nasypaniem miejskiej plaży czy zakupem rozkładanego pomostu. Wielu z mieszkańców odniosłoby się do takich inwestycji z entuzjazmem. Na wątpliwości związane zalewowością tego terenu, motocykliści (ale nie tylko oni), odpowiadają krótko: to żaden problem. W większości miast polskich czy europejskich rzeki zalewają pasaże. Tak jest w Łowiczu czy Warszawie. Taki stan trwa krótko i ustępuje przed rozpoczęciem sezonu wypoczynkowego.
Istotnym, kontrowersyjnym tematem, z którym będą musieli się zmierzyć decydenci zagospodarowania nadbrzeża Bzury, jest fakt istniejącego tu, i to od dziesięcioleci, swego czasu słynnego, toru motocrossowego. Bo nie da się pogodzić jego funkcjonowania z promenadą dla spacerowiczów.
Stąd temat naszej sondy. Głosujcie i komentujcie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zmieści się i jedno i drugie. Bzura jest długa. Tor tu gdzie jest. Promenada na samą rzeką. A może i przystań dla kajaków też się zmieści?
nie masz racji
ja pojawiam sie tam gdzie flame/pyskówka i zwykłe ***e**e bez ładu i składu
Shitmonster określenie pysk rozumiem,że wziąłeś patrząc na swoje odbicie w lustrze.A tak poważnie to przez takich jak ty każda dyskusja sprowadzana jest do chamskiej pyskówki,szkoda dla ciebie klawiatury.lukasz-kisiolek na tą promenadę kup sobie wysokie kaloszki,JAREK141 w tym mieście jest wiele tematów tabu,a z UNESCO to dobry pomysł,może pomogli by w zbudowaniu mostu zwodzonego,jak przy porządnej warowni (zamku),bo istniejący niedługo się zawali i jak wierni dotrą z drugiego brzegu do Parku Zadumy.
No zuch wyskoczył z przyczajki tajemniczy Don Pedro z nickiem z gwiezdnych wojen
... Ale się trolii wylało na forum. Jedna ankieta a flame jakby już koparkami wam te hopki rozkopywali
Jarek i reszta szarej trolerni stulić pysk, stanąć na baczność,bo shitmonster przemawia, zrozumiano?
Zdecydowanie uważam że promenada to bardzo dobry pomysł. Zawody Motocrossowe odbywają się tylko kilka razy w roku a z promenady korzystało by się codziennie...na pewno znalazła by większe uznanie wśród mieszkańców Sochaczewa. Uważam również że miasto powinno pomóc przenieść ten tor w inne miejsce...może na polach obok basenu?
Plastku jestem od 2 dni na tym forum.Praktyczny debiut.Ale widze że grupa osób dzieki temu portalowi stara sie forsować swoje jedyne słuszne pomysły. Patrząc obiektywnie pewne tematy stały sie Tabu.Są i nie wolno ich poruszać. Zamek w tej chwili po 2 dniach lektury artykułów napisanych metodą kopiuj wklej stał sie na tyle unikatowy ,że postaram się go osobiście obejrzeć .Na jego szczycie na 100% doznam takiego olsnienia ,że potaram sie napisac petycję do UNESCO .W końcu może pominęli go na liscie światowego dziedzictwa kultury.Ludzie nie macie patentu na sukces.Raz sie udało uzyskać dotacje na wydanie ogromnej sumy.Ciekawe ile kosztuje miasto utrzymanie tego cudu architektonicznego.Mam nadzieje ,że wiele prac wykonuje "Nasz Zamek" bo jeżeli jest inaczej ktoś moze o to zapytać na radzie miasta .Może zarząd Szaraka zacznie tam wiecej bywać.
popo skucha ,ale skoro wywołałeś mnie do tablicy ,to wyjaśnię bo jak widać nie czytałeś moich wypowiedzi.Istotą jest zmiana warunków planu,które jak mniemam doskonale znasz ,a nie sprzedaż nieruchomości.Przypomnę o objęciu całej działki nadzorem konserwatora zabytków,co jak wiadomo bardzo utrudnia inwestycje w obiekt,który w żaden sposób nie może być uznany za zabytkowy.Jeśli nie bierzesz pod uwagę minerałów z jakich jest złożony grunt pod budynkiem potocznie nazywany ziemią,bo jej wieku nikt nie określi.Drugi raz absurdalnych i tendencyjnych warunków i wykluczeń nie będę wymieniał.A co do twojej sugestii hotelowej to jeden już jest dość długo wystawiony do sprzedaży(nie sprzedaje się intratnego biznesu)Każdy pomysł poprzedza się analizą ekonomiczną,nie tak jak to jest w urzędzie,że fundusze trzeba wydać za wszelką cenę.Błagam tylko nie pisz o spichlerzu,bo na to nie macie żadnych opracowań archeologicznych,tylko pretekst do blokowania wszelkich inwestycji.A co do utraconych korzyści to nie należy się wypowiadać jeśli brak na ten temat wiedzy.Pozdrawiam mimo wszystko.Ja na ten temat powiedziałem wszystko i tylko po to aby uzmysłowić jak poczynania szeroko rozumianej władzy mogą zniszczyć przyszłość jednostki.Wcale nie jestem przekonany czy dla dobra ogółu ,czy też grupy,czas jak zawsze pokaże tylko szkoda ,że ponoszone koszty są tak wysokie.Za długo ,przepraszam ale sam zaczepiłeś..Jeszcze raz pozdrawiam bez urazy,każdy ma swoje racje.
Tak jak myslałem przeszywajająca do szpiku kosci błyskotliwość.
Wespi juz raz twoj komentarz dał mi do myślenia.Nie wiedziałem kto jest tym, gołębiem.Wypowiedż mało precyzyjna , wątek troche naciągnięty do calej tematyki.Dzieje sie tak zwykle jak ktoś chce błysnąć intelektem .Jeżeli uważasz ,że ludzie uprawiający motocross to bezmózgie cyborgi to jesteś w ogromnym błedzie.Oni zwyczajnie mają inne hobby .Jest takie słowo tolerancja.Trzeba postudiować znaczenie.
Popo, to nie ma sensu. To jest dyskusja ze ***mi gołębiami. Możesz argumentować, oni nie zrozumieją. Jedyną opcją byłoby zniżyć się do poziomu i pisać "wsadźcie sobie te motory w tyłek, wasz motocross obraża moje uczucia religijne, spiskujecie przeciwko [tu wstawić dowolne rzeczy], Szarak ma wtyki w rządzie, kurii, NASA i chce wykończyć ludzkość itd.. Tylko jaki to ma sens. Niech ***ą. Im bardziej zasrany wątek, tym mniej ludzi będzie to czytać i sprawa sama się zadławi. Zlać. Nie zniżać się. Robić swoje. Amen.
Do plastka.
Nie chce Pan "frazesów" tylko konkrety? Proszę bardzo.
O jakim skansenie Pan mówi? Jeśli uratowanie ruin Zamku, nad którymi od dwudziestolecia międzywojennego nie było niemal żadnej opieki ze strony odpowiednich organów, jest skansenem to niech będę jego częścią. Jeśli próba odzyskania kawałka centrum Sochaczewa po zniszczeniach II wojny światowej (i w usługach i w architekturze) to skansen - proszę bardzo również mogę być jego elementem.
Problem w dyskusji akurat z Panem polega na czym innym moim zdaniem. Nie chodzi tu o rzeczy ogólne, o Sochaczew, o jego mieszkańców. Choćby dyskutowany tor motocrossowy i "Szarak" nie ma nic do Pana sprawy. Został wplątany w to przez Pana specjalnie i jest przykrywką dla tego o co chodzi naprawdę. Pan walczy o prywatny interes.
Czy za owo ożywienie, które Pan tu przytacza uważa Pan sprzedanie swojej nieruchomości - hurtowni Jutex - dla sieci jednego z supermarketów? Przecież efekt tego ożywienia byłby taki, że w samym centrum Sochaczewa, na wjeździe do miasta, powstałby szpetny budynek, z niewłaściwą do miejsca funkcją, będący zaprzeczeniem jakiegokolwiek ładu przestrzennego. Proszę nie żartować, zatem, że to byłoby jakieś ożywienie dla miasta.
Pan broni Jutexu, czyli Pana biznesu, pracowników itd. i to zrozumiałe. Ale przecież po sprzedaży tej hurtowni na market sieci Netto jej zabudowania zostaną zrównane z ziemią, a działalność zamknięta albo przeniesiona w inne miejsce. Więc o co tu chodzi? Przedziwna sprzeczność w wyrażanych przez Pana poglądach.
A uderzenie w sochaczewskich kupców, też jest elementem tego ożywienia? Ile tych marketów w Sochaczewie ma jeszcze powstać? Ile jeszcze w tej nierównej walce z marketami wytrzyma choćby sochaczewski "Społem", właściciele sochaczewskich sklepów, czy kramów na targowicy. Ile miejsc pracy zamknąłby Pan po sprzedaży Jutexu pod kolejny market? To jak rozumiem, też są elementy ożywienia Sochaczewa, którego jest Pan przecież takim orędownikiem. Markety nie ożywiają gospodarczo centrów miast, tylko je zabijają.
Jeśli historyczne centrum Sochaczewa się nie zmieni, to za parę lat nie będzie "już czego tu zbierać". Proszę spojrzeć na ulicę Warszawską - to już się dzieje, na naszych oczach. Już teraz prestiżowe marki, usługi wynoszą się na peryferie, do dwóch nowych centrów handlowych. Dla porównania: np. w Łowiczu salon "Empiku" znajduje się w kamienicy na Nowym Mieście, u nas będzie w blaszaku na peryferiach.
Centrum naszego miasta wygląda niespójnie i odpychająco. W Sochaczewie nie ma w centrum deptaka handlowego. Poza placem Armii Ludowej nie ma jednego placu miejskiego z właściwą zabudową. Przy najważniejszym placu miasta (pl. Kościuszki), poza nielicznymi wyjątkami (Lukrecja, Jadłodajnia) nie ma właściwych usług, gdyż nie ma ich w czym ulokować - brakuje tu budynków i plac w sensie wykorzystania komercyjnego świeci pustkami. A powinno być tak jak choćby na Piotrkowskiej w Łodzi - czyli na placu swoje ogródki rozstawiają lokale gastronomiczne z okolicznych kamienic. I wtedy nie byłoby tu tej osławionej patelni, na którą tyle lat patrzymy.
Negatywnym procesom należy przeciwdziałać już teraz. Zdając sobie z tego sprawę, jak i mając potrzebną wiedzę proponujemy od lat to samo: rewitalizację i rewaloryzację historycznego centrum miasta. Oczywiście nie są to pomysły naszego autorstwa. To postulaty naukowe wysuwane od kilkudziesięciu lat, choćby przez pracowników Politechniki Warszawskiej. Z tego względu najpewniej Urząd Miasta pcha zmiany w w/w kierunku, również w odniesieniu do Pana działalności.
Oskarżając nas w sprawie MPZP na Jutexie Pan przecież musi wiedzieć, że jego treść przygotowali Urzędnicy Ratusza, a nie my. Wg nas jego treść w jednych fragmentach jest dobra, w innych zawiera uchybienia. Dlatego właśnie złożyliśmy uwagi, ale te zostały w całości odrzucone. Do kogo więc te pretensje?
Już Panu napisałem, że jeśli centrum miasta się zmieni (a nawet i bez tego), może Pan na swojej działalności, czy sprzedaży swoich obiektów dobrze zarobić. Musi Pan tylko zmienić swój sposób myślenia o Pana nieruchomości.
Czy jeśli za parę lat otworzy Pan w tym miejscu działalność adekwatną do zapisów Planu albo sprzeda Pan swoją nieruchomość, powiedzmy na hotel, za zadowalające dla Pana pieniądze, to czy wtedy przeprosi Pan nas, Urzędników z Miasta, czy Urzędników od Konserwatora Zabytków? Co będzie wtedy?
Bo jak na razie utworzył Pan przeciw Stowarzyszeniu "Nasz Zamek" dwa wątki na forum "e-Sochaczew.pl" i "sochaczewianin.pl" o oszczerczych i kłamliwych tytułach, a przeprosin jak nie było tak nie ma.
Bardzo proszę przestańcie bić pianę co ma być i tak będzie,wszystko można pogodzić i tor i promenadę.Pozdrawiam wszystkich;
popo to nie jest niechęć "Szaraka". Nie można teraz po tak gigantycznej inwestycji nie zwracać uwagi na to wzgórze ,oczy całego miasta są tam zwrócone.Wasze konsultacje i aktywność u wojewódzkiego konserwatora zabytków przyniosły efekty w wielu inwestycjach Sochaczewa.Inwestycji w mieście brak, i nie odpisuj tych swoich frazesów ,dobrze wiesz w czym rzecz W Polsce jest wiele skansenów.Obecne działania nie ożywiają Sochaczewa.A co do Parku Zadumy to przy obecnie rządzącej opcji politycznej to może proboszczowi psuć wizję inwestycji.Ciekawe kto dał zezwolenie na taki obiekty w nabrzeżu rzeki.To pytanie zadane było wielokrotnie na forum-odpowiedzi brak.Lęk przed wielebnym Panowie architekci miasta.
Panie Łukaszu akurat musze jedno sprostować strachu to raczej w Szaraku nie ma.Może ewentualnie troche żalu ale to mocna ekipa .
Krótko ale na temat: motocross przeszkadza ???? sąsiadowi :-) Przecież powstaje Ogród Zadumy -I kto by co nie napisał czy powiedział skoro temat jest nadany to tor zniknie - moim skromnym zdaniem.
Panie Jarku, a ilu jest Was? Tysiące? Gdyby Was było tysiące, tak jak i nas zresztą, to nie pisalibyśmy ze strachem o swoje sprawy kilkudziesięciu postów na tym forum i to w takim tonie.
A Zamek czy też jak wolicie tzw. Zamek przetrwał tyle stuleci, to i przetrwa niechęć "Szaraka". Proponuję nie zwracać na niego uwagi i na pewno będzie dobrze.
Właśnie wrociłem z toru i zprzykroscią muszę stwierdzic że skarpa zamkowa porosła grubym zielskiem.Może zniżyć loty i od podstaw zadbac o to co już mamy.Apeluje do "Waszego Zamku"- kosy w dłoń.Podobno jest 30 członków to szybko pojdzie.
Nie wchodząc już w odpowiedzi na szereg różnych insynuacji pod adresem działań naszego Stowarzyszenia, jedno w tej dyskusji zdecydowanie mnie zaskoczyło. Nie zdawałem sobie zupełnie sprawy z tak wielkiej niechęci członków "Szaraka" do ruin sochaczewskiego Zamku. Jak się okazało jest ona posunięta tak dalece, że Panowie Szarak i Plastek nie będąc branżowcami w zakresie badań nad dziejami oraz przemianami architektonicznymi tej warowni snują jakieś pseudo historyczne teorie, w efekcie których odmawiają tej budowli nawet adekwatnej do jej dawnej formy i funkcji terminologii :-) - gwoli wyjaśnienia, piszę tu o sformułowaniu "tzw. Zamek". Przedziwne...:-)
Panowie Wasz tor jest wyjątkowy również dlatego, że górują nad nim ruiny jednej z niewielu państwowych murowanych warowni na Mazowszu. Sami zresztą się tym faktem chwaliliście w różnych sytuacjach. A tu nagle okazuje się, że to kupa cegieł albo "tzw. Zamek" :-).
Do Pana Pawła Masłowskiego i Plastka odnośnie szczegółowego omówienia treści naszych uwag do MPZP na Jutexie:
Myślałem, że ogólne omówienie tych uwag w moim i tak przydługim tekście wystarczy. Jeśli nie, to w tym momencie może być z tym problem: newsa na naszą stronę jeszcze o tym nie pisałem, a tutaj przecież tego nie wkleję, bo za dużo treści. Nieco bardziej naświetla problem tekst "Ziemi Sochaczewskiej" do którego link udostępniam poniżej:
Plac św. Dominika bez Netto
P.S.
Dziękuję Monice Figut i Redakcji "e-Sochaczew.pl" za wyjaśnienie sprawy z ankietą.
Pozdrawiam
Łukasz Popowski
JAREK141
W sumie czytając Ciebie nie wiadomo tak do końca o co Ci chodzi . Czy ktoś zabiera już tor .?Jak będzie chciał zabrać to na pewno szaraka o to pytać nikt nie będzie , gwarantuję Ci to , a wiem z własnego doświadczenia- poszkodowanego.
Do Plastek: mimo wszystko wolę mieć wysokie loty niż niskie, choćby kosztem boleśniejszego upadku. Nie wiem nic o ukrytych interesach ulokowanych w nadbzurskich terenach, choć nie wykluczam, że istnieją. Ja, w przeciwieństwie do Pana, dostrzegam w planowaniu zagospodarowania nadbrzeża naszej rzeki możliwy do zrealizowania ważne interes społeczny. Odnośnie funkcjonowania wzgórza zamkowego po remoncie: nie wiem, skąd taka niska ocena. Teraz nareszcie z przyjemnością chadzam na wzgórze i jeszcze nie zdarzyło mi się przebywać tam samej. Wręcz przeciwnie, było sporo osób degustujących przestrzenne widoki i nastrój tego miejsca. Mój znajomy chodzi na wzgórze niemal codziennie rano, przed pracą, bo twierdzi, że dodaje mu to skrzydeł. Kilkakrotnie też spotkałam na wzgórzu turystów spoza Sochaczewa (rozmawiałam z nimi), którzy z nieskrywaną przyjemnością fotografowali okolice. Oczywiście zamek żyłby intensywniej, gdyby władze miasta zrealizowały drugą część projektu dotyczącą istoty rewitalizacji, zatem nie poprzestały na wzmocnieniu i przebudowie wzgórza, lecz ożywiły również jego funkcjonowanie w sferze społecznej czy kulturowej, choćby przez organizację historycznych animacji, koncertów czy wystaw (tudzież spowodowały, by takie wydarzenia organizowali inni). Pozdrawiam Monika Figut
Szklanka do połowy pełna czy pusta? - Ma stać tutaj! - Nie ... Bo w tym miejscu!! - Niestety. Tu nie może stać. - A właśnie że stety! stety!! stety!!! ;)
A może władze miasta powinny zrobić referendum, niech mieszkańcy wybiorą, co wolą.
Pani Moniko bogate życie duchowe i ta fantazja.UNIA to nie worek bez dna.Proponuję zniżyć loty a upadek będzie mniej bolesny.W każdym temacie jest interes,pytanie czyj, bo nie społeczny,może za głośno w Parku Zadumy a wybory blisko.Co do turystów z Żelazowej Woli ,to stary argument używaliście go przy topieniu milionów w tak zwany Zamek.Nadal nic tylko usychające krzewy na zboczu góry piasku i dzieciaki mają gzie jeżdzić rowerami.POPO swoje zrobiliście w każdej z poruszanych kwestii w tej dyskusji,nadal nie udzieliłeś odpowiedzi na pytanie Pana Masłowskiego,no i gratuluję wiernych Rycerzy o przepraszam "Rycerek "czy Białogłowych.Ponownie przepraszam za moją ignorancję w tej kwestii to wy jesteście fachowcami w kwestii nazewnictwa Historycznego i patriotyzmu lokalnego.Trochę tylko problemy z realizmem życiowym ale nie we wszystkim można być najlepszym,prawda?
Użytkownicy i fani motocrossu w tej dyskusji zachowują się tak, jakby w ogóle nie można było zadać pytania o przyszłość terenów nad Bzurą. Jakby nikt nie miał prawa o to pytać. Tymczasem to pytanie jest oczywiste. Przecież to tereny miasta, należące do wszystkich mieszkańców. Mam prawo mieć swoje zdanie na ten temat. Mam prawo wybrać, choć hipotetycznie, promenadę dla wszystkich, a nie tor da wąskiej grupy.
Jarek, Człowieku jak Cię czytam przychylam się do komentarza wespi...Nie od dziś wiadomo, że media to czwarta władza;)...ale na poważnie, nikt nikomu przecież nie chce zwinąć toru, ale nie ... tu z uporem Macierewicza chcecie się dopatrzeć jakiejś teorii spiskowej. Po co ta cała nagonka wszystkich "Szarakowców"... To tylko SONDA. Wrzućcie na luz.
No i sie ustanowiła nowa władza w miescie ,obok swieckiej i duchowej mamy 3-cią medialno-internetową.Można analizowac różne "hipotezy" .Już kiedyś na pewnym filmie ktos przenosił jeziora na makiecie miasta.Podobnie tutaj można tor zwinąć i przenieść .Moze miasto cale,może Bzure też można .W każdym razie snucie hipotez jest zupelnie nieszkodliwe.
Szanowni Państwo, Sonda to bardzo typowy i powszechny interaktywny element stron internetowych. Za względu na swoją prostą formę, służy wyłącznie niezobowiązującemu poznaniu opinii czy trendów danego środowiska w danej sprawie. Nie ma siły sprawczej, choć nie można odmówić jej roli opiniotwórczej. Pytanie „Motocross czy promenada?” w kontekście podjętych działań i konsultacji odnośnie zagospodarowania nadbrzeża Bzury w okolicach wzgórza zamkowego oraz starań o unijną dotację na ten cel jest dość naturalne, ale trudne. Dlatego do dziś, również włodarze naszego miasta, dyskutują na ten temat raczej w kuluarach, a nie publicznie. Ale w końcu trzeba będzie podjąć jakąś decyzję. Trudność tej decyzji tkwi przede wszystkim w tym, że użytkownicy toru motocrossowego mają podstawę, przypieczętowaną półwieczem istnienia, bronić dotychczasowej formy wykorzystania tego terenu. Po drugiej stronie szali są jednak również poważne argumenty dotyczące przyszłości tak wizerunkowej, jak „funkcjonalnej” naszego miasta. Wizja stworzenia największego w mieście parku wokół zabytkowego wzgórza zamkowego, z bulwarem nad Bzurą i może dodatkowymi formami rekreacyjnymi, jak plac zabaw, siłownia zewnętrzna czy plaża miejska, jest bliska mojemu sercu (to moje prywatne zdanie) i to nie tylko ze względu na spacerowe i przyrodnicze zapotrzebowanie mojej rodziny i znajomych. Osobiście uważam, że takie zagospodarowanie terenu może zaowocować wiekopomną promocją naszego miasta, wieszczę wręcz napływ nowych mieszkańców i turystów, choćby z pobliskiej Żelazowej Woli. I wieszczę lepsze samopoczucie sochaczewian oraz wzmocnienie lokalnego patriotyzmu. Ale jestem przeciwnikiem ostrych rozwiązań w tak kontrowersyjnych i delikatnych zarazem sprawach. Jakakolwiek decyzja dotycząca przyszłości miejskich terenów nad Bzurą w ich centralnej, historycznej i reprezentacyjnej części, powinna być podejmowana w pełnym poszanowaniu dla środowiska motocyklistów i dokonań Szaraka. Nie dopuszczam likwidacji toru motocrossowego, a wyłącznie jego przeniesienie, władze miasta w przypadku takiego rozwiązania musiałyby dojść do porozumienia z klubem i pomóc w budowie toru w innym miejscu (to tylko hipoteza). Jako redaktor e-Sochaczew.pl muszę tu też zdecydowanie podkreślić, że zarzuty plastka i Jutexu wobec Stowarzyszenia „Nasz Zamek” w kontekście tej sondy (jej tematu) są zupełnie bezpodstawne, a wręcz nieuprawnione. Członkowie „Naszego Zamku” nie mieli nic wspólnego z opublikowaniem niniejszej sondy, a spisek (czy zamach) wobec toru motocrossowego po prostu nie istnieje.
Monika Figut
Proszę w takim razie podać KONKRETNE wypowiedzi członków stowarzyszenia, które świadczą o takim podejściu.
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że dwie sochaczewskie organizacje kłócą się o coś, co nie jest zależne ani od jednej, ani od drugiej...
Jeszcze jedno pytanie na koniec :Kto jest autorem tekstu i calego pomysłu z ta nieszczęsną sądą? Proszę autora o podpis
Pani Małorzato przebieg tej calej dyskusji swiadczy o takim nastawieniu.Jest jeden Sochaczew i 40 tys mieszkanców .Naprawde uszanujmy zainteresowania innych ludzi .Zamek jest fajny ale nie budujmy tu kompleksu staromiejskiego .Członkowie Szaraka nie uczestniczą w obradach miejskich ,nikt nie ma czasu na studiowanie planu zagospodarowania przestrzennego miasta (może to błąd).Oburzają się dopiero po publikacji artykułu tendencyjnie napisanego aby przypomniec mieszkańcom jak uciążliwy jest tor.
Moto fani na prawdę mają coś z głowami, bez kasku jeździcie, czy jak...? To jest sonda która nie ma mocy sprawczej! Boicie się, że jak wygra promenada to wam zrównają z ziemią te hopki? Dżizas.... + oskarżenia w kierunku osób związanych z zamkiem, które mają się nijak do sondy, w ogóle! Gamonie... to jest SONDA dla mieszkańców tylko pokazująca opinię większości. A coś czuję że przez te trzęsiportki z motocrossu będzie zakłamana, bo zrobili z tego jakiś problem. w ogóle, żal...;P
Panie Jarosławie - proszę o odpowiedź, z podaniem KONKRETNYCH PRZYKŁADÓW, w jakich sytuacjach Stowarzyszenie (liczące niemal 30 członków zwyczajnych, plus członkowie wspierający) działało bez poszanowania pracy i osiągnięć innych organizacji. Proszę o konkrety, nie hasła.
Co więcej, dziwne ze piszac do mnie nie odnosisz się do mojego wpisu. Powiedz, czemu nie przeprosicie za bzdurne, bezpodstawne oskarżenia? Niektóre to mi tu pod pomówienie podchodzą. Myślę, że uczciwy człowiek przeprasza za błędy, a nie szuka kolejnych pomysłów na atak.
Mi się wydaje, że dyskusję rozpoczął Plastek - wzrok mam jeszcze dobry. A artykuł napisał jakiś dziennikarz z portalu. Róbcie i 10 sond, tylko co z nich będzie właściwie wynikać? Że umiecie założyć dużo kont i umiecie klikać? Fakt dla sportowca duze osiągnięcie. Tu chociaż trzeba się logować, u konkurencji juz nie, jak jestes sprytny to klikasz do bólu.
PaniBasiu Kto rozpoczął tę dyskusje.Czy ktoś robił sonde na temat czy wyremontowac muszle czy zamek. Mysle ,ze trzeba zorganizowac moze na konkurencyjnum portalu sonde czy male stowazyszenie moze rozpychac sie w przestrzeni miejskiej bez poszanowania pracy i osiągnieć innych organizacji.
Muszę z uporem maniaka stwierdzić, że znów mało kto umie czytać ze zrozumieniem. Czemu wlaściwie atakujecie ten zamek? Ludzie Wam piszą, że nic od Was nie chcą, nie zabierają toru, nie mają nic wspólnego z tekstem i sondą, a Wy swoje. Co więcej, widzę że dementują Wasze kolejne bzdury, a od Was nic, ani przepraszam, ani rozumiem. Ściana, ściana, ściana. Sportowcy to nie ludzie do rozmowy, byleby zniszczyć przeciwnika, nie ważne jakimi metodami. A zamek, jak już ktoś wcześniej napisał strącić ze skarpy i rozjechać, a kasa dla Was.
Nie bardzo rozumiem te dyskusje. Bardziej dobija mnie fakt iż komuś przeszkadza tor który jest od lat. Jest poniżej miasta i na terenie zalewowym.
Przychodzi tam dużo młodzieży i chętnie by próbowała swoich sił.Może dofinansujcie klub, kupcie motocykle, zróbcie motoszkołę.
Renowacja zamku z pkt. widzenie mieszkańca to porażka. Wydana koszmarna ilość pieniędzy na coś z czego nikt nie korzysta. Ok. fajniej, czyściej tylko czy to było ważne tu i teraz?
Młodzieży nie potrzeba kolejnego parku gdzie będą pić alkohol bo nie mają innego zajęcia.Jak są pieniądze to zróbcie coś żeby ta młodzież mogła korzystać z innego sportu.
Byłem parę razy w Belgii i widziałem jak tam się promuje tego typu sporty i jak dzieciaki się garną. Prócz sportu jest dyscyplina, uczą się obsługi, pracują przy tym.
Nie każdy chce kopać piłkę, grać w rugby czy pływać.
Straszne to, że włodarze wiedzą lepiej co jest dobre dla nas, mieszkańców. A sonda...myślę, że wynik i tak będzie nabity później pod dyktando "promenady".
Przeczytałem cały wątek. "Argumenty" niektórych (jak to bywa w komentarzach i na forach tutaj) tradycyjnie mnie zabiły a potem przełączyłem się na FB i pierwsze co tam zobaczyłem to cytat u znajomego na tablicy - i pozwolę go sobie tu wrzucić, bo pasuje idealnie:
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem - nieważne jak dobrze zagrasz, gołąb i tak przewróci wszystkie figury, nasra na szachownice i będzie dumny z wygranej".
Gdyby nie tor motocrossowy Sochaczew byłby tylko kolejną zwykłą miejscowością na mapie Polski. Ten tor i klub to wiele wspomnień, wylanego potu na treningach, pracy działaczy przy stworzeniu modernizowaniu i utrzymaniu go.
Dzięki klubowi Szarak, Sochaczew jest znany w całej Polsce, wiec zamiast to wszystko niszczyć może pora aby miasto wsparło, można przecież zmodernizować tor, zbudować trybuny, zainstalować nawodnienie żeby się nie kurzyło z każdym rokiem motocykle fabrycznie są coraz cichsze.
Z pewnością zamkowi nie przeszkadzają motocykle, a patrząc na to ile pieniędzy pochłonęło odnowienie "tych kilku cegieł" i w jaki sposób zostały wykonane prace, uważam że lepiej było zainwestować w tor.
Raczej wątpię żeby ktoś z końca Polski przyjechał zwiedzić te ruiny, a na tor przyjeżdżają z całej Polski
Hmm.
W sumie promenada otworzyła by burmistrzowi drogę do sprzedaży parku pod pierzeje.
Argumenty mieszkańców a zniszczeniu jednego z nielicznych terenów zielonych odrzucił by mówiąc że mamy promenadę.
Wybudujcie promenadę, przekreślicie tym samym 50-cio letnią tradycję SKM "Szarak", ale za to przez 4 miesiące będziecie mogli się cieszyć spacerami nad Bzurą. Ta zima była łaskawa ale jeszcze 2 lata temu do końca czerwca i od połowy listopada po motocrossie można było pływać kajakiem. Można też podnieść teren i wtedy promenada będzie przez cały rok tylko co powiedzą ci którzy mieszkają nad Bzurą i zacznie im woda wchodzić na podwórka? Jeśli chodzi o "zamek"piszę to w cudzysłowie, ponieważ to dumne słowa, to była warownia nigdy nie skończona (wybudowana) do końca, w której nie mieszkał żaden książę tylko zatrzymywał się przejazdem w podróżach, już dużo namieszał i na motocrossie i w Jutex -ie. Moje pytanie kto będzie korzystał z tej promenady, bo w tej chwili przynajmniej właściciele psów mają gdzie wyprowadzać swobodnie swoje pupile, a na promenadzie kaganiec krótka smycz i tak pewnie się to komuś nie spodoba. Motocykliści Sochaczewa doprowadzili przystań do kultury i czy ktoś z tego korzysta ? Jak na razie to tylko oni robią swoje wewnętrzne piwne imprezy (pozdrawiam nielubiącego SKM "Szarak" Prezesa Motocyklistów). Promenada to dodatkowe koszty dla miasta i więcej pracy dla Policji, powstanie nowe miejsce do nocnego spożywania, a w mieście jest dużo do zrobienia, choćby drogi. Zastanówmy się czy to jest nam najbardziej potrzebne w mieście. W tej chwili jest w centrum miasta kawałek utrzymanego w czystości dziewiczego terenu o który dba Szarak, a może być nieużyteczna przez 8 miesięcy promenada, którą po kilku latach zniszczy woda.
Olgierd to chyba nie "sochaczewiaczek" ani "polaczek" innostraniec jaki
Taak jak zwykle sochaczewiaczki, polaczki muszą znaleźć winnych całego zła i skłócić się ze wszystkimi. Szaraczki - do norek! Motorki czyścić, tor sprzątać, a nie elaboraty na forum pisać! Jak tor będzie lśniący i pachnący to Wam burmistrzunio go nie zabierze - takiej wizytówki miasta! Nie śmiałby!
Nie pracuję ani w Stowarzyszeniu, ani w Fundacji. Od czerwca 2013 roku nie mam NIC WSPÓLNEGO z portalem, ani gazetą e-Sochaczew.pl.
Sochaczewski Zamek, to nie zamek stowarzyszenia, a zamek nas wszystkich - mieszkańców Sochaczewa. Przykro mi, że mieszkańcy nie szanują swojego najcenniejszego zabytku i symbolu miasta, przykro tym bardziej, że robią to ludzie aktywni społecznie. Najłatwiej znaleźć kozła ofiarnego, nie wiem czemu to akurat nasze stowarzyszenie, widocznie uznaliście, że to łatwy cel. My nie mamy i nigdy nie mieliśmy interesu w niszczeniu Szaraka, toru itp. Szukajcie winnych gdzie indziej, o ile w ogóle tacy są, bo mi nie wydaje się, że ktoś chce Wam tor usuwać. Tak jak napisał Dajmos - to tylko sonda, a nie referendum.
Pozdrawiam,
MK
Goszka nie ważne czyto stowarzyszenie czy fundacja. Istotna jest zbiezność interesów .W cywilizowanym etycznie świecie to ewidentny "konflikt interesów".Szarak to ciężki orzech do zgryzienia .I tak masz tylko racje ,że Szarak byl napierw a dopiero dlugo ,dlugo nic i powstał "Wasz Zamek". (chyba nie chodziło ci o zamek jako budowla)
ile emocji wywołała ta sonda :) Po mojemu, chodzi tu tylko o zdanie internautów na ten temat i NIE SĄDZĘ, żeby wynik tej sondy miał jakkolwiek oddziaływać na decyzję co do obszaru przy Bzurze :) to zwykłe wyrażanie opinii przez społeczność e-Sochaczew a nie referendum na podstawie którego mają zajść jakieś zmiany ;) Ja osobiście uważam, że zrównanie z ziemią toru motocrossowego byłoby dalece idącą ignorancją, ale stworzenie w tym miejscu deptaku i terenu rekreacyjnego, z jakimś parkiem czy czymś, byłoby całkiem spoko :) w takim tonie powinna się odbywać tu dyskusja, a nie jakieś oskarżenia i inne niesnaski...
Nie pracuję w Stowarzyszeniu e-Sochaczew.pl od czerwca 2013 roku.
Pozdrawiam,
MK
Pani Małorzato akurat Pani tam pracuje bo znam Panią osobiście.Ja nie mam nic przeciwko stowarzyszaniu sie ludzi, mam tylko zastrzeżenia do używania mediów do manipulacji opinią publiczną.
Drogi Jarku, a czy Stowarzyszenie Nasz Zamek przygotowało tenże artykuł? Stworzyło ankietę? Nic mi na ten temat nie wiadomo. Zarówno artykuł, jak i ankietę przygotowała Redakcja portalu e-Sochaczew.pl, do której nikt ze Stowarzyszenia się nie zalicza. Zupełnie nie rozumiem skąd w Twojej głowie taki pomysł, że mamy coś wspólnego z tym artykułem. Owszem Redakcja wspomniała naszą organizację w przytaczanym artykule, jednak w zupełnie innym kontekście - jeśli masz wątpliwości polecam przeczytać go raz jeszcze.
Pozdrawiam,
MK
P.S. wszelkie utrudnienia zwiazane z sąsiedztwem zamku - przed publikacją takiego zdania przeanalizowałabym co było pierwsze... ;)
Goszka skoro wasze stowarzyszenie prawie kocha Szaraka to po co ten caly artykuł.Szarak jest bardzo odporny w wszelkie utrudnienia zwiazane z sąsiedztwem zamku.Sama budowa , zmiana drogi dojazdowej ,koniecznosc utwardzenia dojazdu nic nam nie zaszkodziła.Nikt sie nie żali. Jeżeli trzeba to grupa całkiem dorosłych (i to nawet bardzo) ludzi bierze sie za cieżką fizyczną prace.Nie ogranicza sie do działań czysto medialnych,snucia ankiet i różnych opiniotwórczych działań mających na celu podzielenie społeczności. Prosze wziąć łopatkę i zacząć budowe przystani
Szanowny Nastro - żeby coś osiągnąć trzeba pracować latami - tę pracę nie zawsze widać na pierwszy rzut oka, a gdyby nie działania Stowarzyszenia Nasz Zamek, to kloszardzi do tej pory koczowaliby na zamku. Zapraszam na stronę Stowarzyszenia - tam przeczytasz o działaniach, które od wielu lat wykonujemy. Poza tym, wróć proszę do wpisu, który cytujesz i przeczytaj go w całości: nigdy nie byliśmy wrogami "Szaraka", ani toru motocrossowego, nawet wtedy gdy trzęsienie ziemi, które generowały motocykle podczas zawodów i treningów zagrażało osunięciem ruin zamku.
Myślę, że nie trzeba być naukowcem, żeby wydedukować, że motocykle jeżdżące tuż pod osuwającym się wzgórzem nie działają na nie pozytywnie... Niezależnie jednak, czy Zamek niszczyły motocykle, młodzież, muzyka, tiry, czy efekt cieplarniany, to Stowarzyszenie Nasz Zamek, we współpracy z jednostkami samorządowymi, zadbało o to, żeby ten Zamek przed zniszczeniem uratować - wzgórze się nie osunie.
Jarku - myślę, że wiele sochaczewskich organizacji nie potrzebuje dotacji z UE, żeby być zgraną i jednomyślną ekipą - Nasz Zamek również.
Plastku - skoro już się odezwałeś, przypominam że nie odpowiedziałeś w innym wątku na moje pytanie.
Pozdrawiam,
MK
Olgierd skończ te swoje złośliwości i chamskie przytyki .Przez takich pieniaczy jak ty każda merytoryczna dyskusja na tym portalu zamienia się w pyskówkę.Do kuc 300 -możesz nie być pasjonatem tego sportu i klubu ale nie używaj bezpodstawnie nieprawdziwych faktów.Żeby być zawodnikiem,członkiem "Szaraka" nie trzeba mieszkać w Sochaczewie ,są zawodnicy tego klubu z Warszawy,Skierniewic,Kampinosu.Przez lata byli z okolic Sochaczewa ,więc przytyk o miejscu zamieszkania zawodnika jest bezpodstawny .Wynikami klubu na pewno chciał by pochwalić się niejeden klub ze znacznie większego miasta,a że nasze media promują inne dyscypliny sportu o znacznie mniejszych osiągnięciach ,to też nie masz informacji o ilości i wynikach ich sportowego wysiłku.Wystarczyło pojawić się na ostatnich zawodach w czerwcu,tu była próbka kadry "śzaraka" mimo kilku kontuzjowanych i nieobecnych zawodników klubu.
popo pisał o hałasie z motocrossu i trzęsieniu ziemi które wywołują motocykle. A jak latami młodzież i kloszardzi rozdeptywali, zaśmiecali i niszczyli ruiny, to gdzie sznowny popo był? Zamek był niszczony przez 24 h. A tiry na Warszawskiej i Traugutta przed epoką naszej obwodnicy nie niszczyły zamku?????
No tak, jak ten przebrzydły zamek z dotacją z UE, co? Powinni go pasjonaci własnymi rękoma budować, jak szarak swój tor! A jeszcze lepiej powinni go zepchnąć z tej skarpy i dać rozjeździć motocyklom, nie? No i kase oczywiście dać jednomyślnemu Szarakowi, coby jednomyślnie sobie motorki w jednym kolorze, ze złotymi okuciami kupili i żeby zrobili największy tor świata! Myślę, że skrzyknięcie się na portalu to osiągnięcie wagi śrdniej (póki co dwa nowe głosy), czyli jest Was łącznie 4 - to ci dopiero! Czekamy na więcej.
do Klaudyna-cytuję
No pogodzić tak rozległego toru z promenadą to na pewno się nie da, zresztą byłoby to bez sensu (jak spacerować w tumanach kurzu i huku?)
ileż razy w roku jest kurz i huk?,czy akurat w tym czasie musisz iść na spacer-dzieci z wypiekami na twarzy też obejrzą zawody
Myślę , ze obecni włodarze i tak Wam ten tor odbiorą , ponieważ te tereny są miastu potrzebne , a nie hałas . Przecież ogród zadumy też wymaga spokoju.
O ,widzisz Olgierdzie dlaczego Szarak skonczył 50 lat w całosci.Zycze inny organizacjom takiej jednomyslnosci i zgrania.Bez kasy tez mozna cos trwałego zrobic, nie wymaga nawet dotacji UE.
Jakie to przeoczenie z mojej strony! Wszak wśród szaraczków się młody Werter zawieruszył. Samobójstwo planuje! Chłopcze (jak przypuszczam twój wiek wciąż młodzieńczy) Ty wiersze idź pisać, obrazy maluj, z taką wrażliwością to Ty na tych motorach cierpieć musisz strasznie! Chociaż po formie słownictwa (szanowni admini mogliby coś w końcu z tym fantem zrobić - to oczy bolą...) to moż jednak kariera w polityce - oni też podobno wrażliwe chłopaki. Chociaż samobójstwo dla kupki ziemi i krzaków... piękna sprawa...
O Szaraczki wyszły z norek! Widocznie ktoś podniósł alarm, no i od razu masowo przybyło kont na portalu ;D hehehe, brawo, brawo. Ja nadal nie wiem kto wam powiedział, że ktoś wam ten Wasz tor zabierze? Ciekawe, ciekawe. Ja tam myslę, że jakby miłościwie nam rządzący mieli jakiś wielki pomysł to można przenieść tor gdzieś indziej, ale w obrębie Sochaczewa - wilk syty i owca cała. A tak, jak mówimy o promenadce, to można to zrobić wszystko lącznie, zresztą ktoś już chyba o tym wspominał.
Na torze w Sochaczewie mozna jedzic 3 razy w tygodniu (wtorek, czwartek, sobota) od 10-18(o ile dobrze pamietam). Nie jest to jakos specjalnie duzo(dalo sie dogadac). Jezdzac tam widuje sie przechodzacych ludzi, ktorzy raczej nie wygladaja na zniecheconych badz oburzonych, lecz zainteresowanych i ""podziwiajacych"". Sochaczew ma okolo 38tys mieszkancow. Wydaje mi sie ze pomysl likwidowania toru na rzecz PROMENADY(ktora znajdowalaby sie jakby nie patrzec obok glownego rynku na ktorym dzieje sie chyba najwiecej) jest bezsensowny!! Ile tak naprawde ludzi bedzie tamtedy chodzilo i ""zachwycalo"" sie pieknem zamku i pobliskiej rzeki?? Co wiecej, rzeka ta wylewa przy pierwszym lepszym podniesieniu stanu wod, nie jest wybitnie piekna ani nie powala tym jak plynie.
Na zawody motocrossowe przychodza tysiace osob, rodziny z dziecmi, starsza gwardia(niektorzy z nich tez kiedys jezdzili i odnosili sukcesy na tym torze) oraz mlodziez. Mowiac w skroce- pasjonaci tego sportu, sportu ktory w tym kraju i tak ma pod gorke! Nie mamy obiektow do trenowania, wladze nie chca nam pomagac, ludzie wsciekaja sie ze jezdzimy po lasach( chca zebysmy jedzili po torach) tylko jak to zrobic skoro tych torow NIE MA!!. Sochaczew jest jednym z dwoch torow w okolicach Warszawy( Strykow obok Łodzi) na ktorym mozna organizowac zawody i jest pelnoprawnym obiektem to tego typu konkurencji. Budowanie kolejnej Promenady, ktora na przestrzeni nadchodzacych lat nie przyniesie kompletnie nic jest wyrzucaniem pieniedzy w bloto. Tor od lat przyciagal kibicow i naglasnial miasto Sochaczew i napewno przez kolejne lata bedzie to robil. Moze niektorzy nie zdaja sobie z tego sprawy ale tor w Sochaczewie byl jednym z pierwszych, ktory pchnal ten motorsport do przodu, likwidacja go bedzie strzalem w kolano, dla miasta oraz dla zawodnikow.
A moze sprobowac polaczyc promenade oraz tor w jedno? Doinwestowac tor, naokolo zrobic deptak, trybuny, lawki itp. Jestem przekonany, ze finalnie przyniosloby to o wiele lepszy skutek.
Pozdrawiam.
ZOSTAWCIE TEN TOR W SPOKOJU. NAJLEPSZE MIEJSCE SPOTOWE W SOCHACZEWIE. Czemu za wszelką cene chcecie niszczyc cos, co ludzie budowali przez 20lat, co przynosi korzysci miastu, co niesie za sobą tradycję i uwielbienie przez kilka tysięcy osób uprawiających ten sport. Przyjedźcie na 11 Listopada, zauważycie ile osób kocha ten tor. !
Ja poznałem sochaczew tylko dzięki temu torowi, bo tak to nigdy bym nie przyjechał, bo tam nic nie ma! Jedynie co jest własnie to ten tor, od niego się zaczeła cała moja przygoda motocyklowa, i bez niego nie było by mnie tu gdzie jestem. Dlatego jak on zniknie, ja ide się zabić. Pozdrawiam ludzi, którzy niszczą wszystko dla jakiegoś ***go chodnika.
Wracając do tematyki sondy, to brak trzeciej opcji wybory. Oddałem głos na promenadę choć uważam,że można pogodzić promenadę z torem motocrossowym. Z kolei nie wiem jak to widzi sąsiad toru, czy parafia. Tuż obok powstają ogrody zadumy.
Panie Łukaszu, dziękuje za przybliżenie działań w przedmiocie Mleczarni i Jutexu ale wciąż nie odpowiedział Pan na postawione pytanie. Nie chodzę na sesje jak większość sochaczewian, radny nie jestem, nie wiem jakie to uwagi skierował Pan do MPZP. Czy może Pan przedstawić tu na esochaczew.pl ich treść lub wskazać link gdzie tego szukać ? Z góry dziękuje.
Reasumując - (bo jak zwykle w mojej pierwotnej wypowiedzi rozpisałem się ponad miarę ;-): nigdy jako Stowarzyszenie "Nasz Zamek" nie byliśmy przeciwnikami toru motocrossowego na Podzamczu (choć naturalnie mieliśmy swoje wątpliwości do momentu zabezpieczenia Wzgórza Zamkowego). Nigdy też nie występowaliśmy przeciw "Szarakowi" oficjalnie czy nieoficjalnie, mimo wielu intratnych propozycji motywacyjnych, które w ciągu wielu lat odrzuciliśmy, a które napływały do nas ze strony różnych grup sochaczewian - przeciwników istnienia toru w tym miejscu. Nie są to zresztą żadne tajemnice dla samych członków "Szaraka", gdyż z kilkoma z Nich znam się osobiście i relacjonowałem Im nasze stanowisko na temat toru wielokrotnie.
Pozdrawiam
Łukasz Popowski
Kamiński nie jest mieszkańcem Sochaczewa , znam go osobiście . O tej klasyfikacji nie słyszałem , gdzie to można zobaczyć.
Kuc300 dla twojej informaci Szarak na obecną chwile zajmuje 3 miescje w klasyfikacji klubowej.Quadowcy zajmuja 1 i 2 miejsce w klasyfikacji mistrzostw Polski.Kacper Kaminski jest aktualnym mistrzem Polski.Wskaz szybko jakiegos innego mistrza Polski z Socho.Zawodnikow starujach okolo 10 . (kontuzje i aspekt finansowy)
Przepraszam za "zbitą" formę - podczas formatowania treści zastosowałem punktory, ale się nie zapisały.
No dobrze, to po kolei: do Pana Pawła Masłowskiego - jako organizacja zajmująca się przestrzenią miejską w ujęciu historycznym składaliśmy uwagi do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego na terenie byłej Mleczarni oraz hurtowni Jutex z przyległym parkingiem. W przypadku Mleczarni część uwag została przyjęta i uchwalona, ale potem Plan został zmieniony i poza jednym punktem wszystkie nasze postulaty zostały odrzucone przez Radę Miasta. W przypadku konsultacji co do Planu na Jutexie również złożyliśmy uwagi. Tym razem wszystkie zostały odrzucone, co jak mniemam zainteresowani sprawą uczestnicy tej dyskusji wiedzą, gdyż wszystko odbywało się oficjalnie na Radzie Miasta. Treść uwag była tam oficjalnie odczytywana i również oficjalnie dostępna. Reasumując: treść uchwalonego Planu została przygotowana przez Urzędników. Nasze uwagi zostały odrzucone.
Co do sprawy spichlerza i klasztoru dominikanek to nie jest ona wydumana - na obszarze dzisiejszej hurtowni oraz parkingu (placu św. Dominika) od początku XVII w. do 1939 r. znajdowały się zabudowania klasztoru dominikanek. Niemcy zburzyli obiekt poza wolnostojącym spichlerzem klasztornym, znajdującym się we wschodniej części dziedzińca gospodarczego klasztoru. Budynek ten został włączony w zabudowania hurtowni. Główny budynek klasztorny wraz z kościołem znajdowały się bliżej ul. Warszawskiej - dziś nad ich pozostałościami jest płyta parkingu - placu św. Dominika. To obszar w ścisłym centrum miasta, przy i na zapleczu Rynku, pod ścisłą ochroną konserwatorską. Jak widać sprawa jest jak najbardziej realna i poważna. Od marca ubiegłego roku nie pracuję w e-Sochaczew.pl. Nie ja układałem ankietę, nie ja pisałem tekst, tylko Redakcja portalu. Wydaje mi się, że tor i ścieżka spacerowa nad Bzurą mogą współistnieć. Ścieżka, z tego co zrozumiałem na niedawnych spotkaniach w Urzędzie Miasta, wedle najnowszych planów, przebiegać ma u podnóża Wzgórza Zamkowego i skarpy cmentarnej, w kierunku przystani. Reszta terenu - z racji na permanentne zalewanie - ma pozostać niezagospodarowana poza ewentualną plażą, czy przystanią. Zatem chyba nikt z Włodarzy likwidować toru nie zamierza, choć naturalnie nie czuję się upoważniony do zabierania głosu w tej sprawie w Ich imieniu. Proszę pytać Urzędników. W odniesieniu do niesprzątniętych śmieci po "zlocie rycerskim", czyli 600-leciu Grunwaldu - imprezie, którą organizowaliśmy w 2010 r. m.in. na torze motocrossowym to przykro mi, że tak wyszło. Wynajęta była jedna z sochaczewskich firm, która zainkasowała pieniądze za sprzątanie na i po imprezie. Odebrałem wtedy sygnały od członków "Szaraka", że owszem sprzątnięto, ale nie wszystko. Sprawdziłem i rzeczywiście tak było. Powiadomiłem firmę, która to przeoczyła i śmieci (odchody końskie) zostały sprzątnięte. Nie wiedziałem, że nie zrobiła tego rzeczona firma, tylko członkowie "Szaraka". Wobec tego przepraszam w imieniu Stowarzyszenia "Nasz Zamek" i moim, że tak się stało. do Plastek: odpowiedziałem na pytanie o decybelach już wcześniej. Po zabezpieczeniu i pracach konserwatorskich ruinom Zamku i Wzgórzu nic już nie zagraża - ani decybele, ani zawody motocrossowe. Zastanowiło mnie natomiast określenie tzw. Zamek - czy mógłby Pan rozwinąć tą myśl? do Jutex: z Pana wypowiedzi wnioskuję, że nie zrozumiał Pan naszych uwag do MPZP - jako organizacja branżowa od lat staramy się inspirować w Sochaczewie dyskusję nad zmianami w centrum naszego miasta. Opieramy się przy tym na dokumentacji naukowej - ekspertyzach, studiach i innego rodzaju wytycznych zewnętrznych, czy to charakterze konserwatorskim (w odniesieniu do zabytków), czy architektoniczno-urbanistycznym (w przypadku podjęcia działań rewitalizacyjnych). Dokumenty te istnieją, a przygotowywane były w większości na zlecenie Urzędu Miasta. Uważamy, że aby centrum miasta nie uciekło sochaczewianom na peryferie, należy je poddać szeroko pojętym działaniom rewitalizacyjnym. W miastach niezniszczonych tak mocno jak nasze jest to zbędne. Prestiżowe marki/sklepy lokują wtedy usługi w prestiżowych miejscach takich miasteczek, czyli kamienice przy Starym Rynku i jego zapleczu (tzn. główna ulica, która często jest deptakiem spacerowym - w naszym przypadku ul. Warszawska). W Sochaczewie, aby dojść do tego stanu należy podjąć szereg skoordynowanych działań rewitalizacyjnych, które promujemy od wielu lat, osiągając jak na razie niewielkie sukcesy (przebadanie i uratowanie ruin Zamku, wpis do Rejestru Zabytków kamienicy przy Farnej 13 oraz grobowca mułły) oraz szereg dotkliwych porażek. Jeśli chodzi o teren placu św. Dominika i Jutexu to podstawowym dokumentem opisującym tu sposób postępowania jest "Konserwatorskie Studium Dostępności Inwestycyjnej Terenów Przyzamkowych w Sochaczewie" przygotowane w 2009 r. z woli Konserwatora Zabytków i na zlecenie Urzędu Miasta, przez specjalistów z Politechniki Warszawskiej. Przewiduje ono możliwość uczytelnienia fundamentów, bądź odbudowy zabudowań klasztoru dominikanek na podstawie istniejącej dokumentacji. Ten właśnie zapis chcieliśmy przypomnieć w trakcie uchwalania obecnej wersji MPZP. Jako leit motiv - z pełną świadomością, że dziś to nierealne. Może kiedyś - jeśli centrum Sochaczewa się zmieni, kto wie? Wtedy to będzie miało sens. Poza tym nigdy nie wyobrażaliśmy sobie, by realizować taką inwestycję ze środków publicznych. Istnieje szereg możliwości użycia środków z sektora biznesowego. Nie wiem zatem skąd opinia o marnotrawieniu przez nas publicznego grosza. Pan wybaczy, ale albo Pan nie ma wiedzy o sprawie, albo to czysta demagogia. Zabezpieczenie Wzgórza Zamkowego i konserwacja murów Zamku było wykonane przez Gminę Miasto Sochaczew z maksymalnym dofinansowaniem Unii Europejskiej - 85%. Jedynie 15% z tej kwoty pochodziło z naszych kieszeni (około 500 tys zł.). To gdzie tu marnotrawstwo?
Poglądy Pana o chęci zbicia ceny działki i wszelkie ich mutacje muszę niestety włożyć między teorie spiskowe. Oczywiście mogę mówić/pisać jedynie za moją organizację - to nieprawda. Pan niepotrzebnie się martwi tym Miejscowym Planem. Jutex jest Pana własnością. Ta działka jest Pana własnością. Jestem przekonany, że za parę lat Pan może na sprzedaży tej działki nieźle zarobić. Znacznie lepiej niż w efekcie zbycia jej marketowi Netto, który swą bezideową koncepcją architektoniczną zeszpeciłby centrum naszego miasta na lata... Pozdrawiam
Łukasz Popowski
Ojej Szaraczki robią pod ogonki. Śpijcie spokojnie, Burmistrzunio nie zabierze Wam toru, Pan od Zamku też nie, esochaczew też na tor się nie zamachnie. To że miejsce głupie wiadomo nie od dziś, ale tak hop siup to się nic nie zrobi.
Ja jebe
Kolejny temat w którym kolo o nicku "JUTEX" płacze i wylewa żale . Zgłoś się do dlaczego ja albo innych rozmów w toku i tam stań się celebrytą byle nie offtopuj
Drugi pajac - plastek, co temat to atak w strone stowarzyszenia "ZAMEK", po pierwsze to określ się w które z dwóch Sochaczewskich stowarzyszeń zawierających w swej nazwie słowo "zamek" celujesz a po drugie zakup sobie maść na ból ***
Skończyły się czasy olafa czy innych matołów, ale widzę na ich miejsce szybko wyrastają nowi
NIE POZDRAWIAMShitMonster
Skoro już ktoś chce tak bardzo mieć deptak w pobliżu wody to proponuję rewitalizować zalew i teren wokół niego, tam jest zdecydowanie większe pole do popisu. A tor zostawić w obecnej formie, a jak już koniecznie chcecie coś tam zrobić to park linowy bo drzewa duże i nie zaleje na wiosnę.
A ja mam proste pytanie do zwolenników toru i działaczy szaraka ,
Ilu zawodników z Sochaczewa uprawia jeszcze tą dyscyplinę sportu ( oczywiście mieszka w Naszym mieście i jeździ po tym torze) . Chcę powiedzieć ,że znam odpowiedź , lecz może działacze wiedzą dokładniej, niż ja . Bardzo proszę o odpowiedź.
A nie, jest jeszcze Klaudyna - może to skrytomotocyklistka ;)
No, ja to widzę, że Wy (lub jeden w dwóch osobach - dane zaskakująco podobne;) chcecie znaleźć winnego czegoś, co ma nie nastąpić. Kto Wam chce ten tor zabrać? Zarówno z tekstu, jak i komentarzy wnioskuję, że jedynymi, którzy opowiadają się za ingerencją w teren toru (i to też raczej nie całościowej) są właśnie motocykliści. Jeśli gdzieś się ostał ktoś inny to proszę Plastku vel. Jutxie o wskazanie - może coś przeoczyłam ;)
Na tym portalu odbyły się już setki sond i prócz pobudzenia ludzi do dyskusji, innych skutków chyba nie miały, więc spokojnie, spisku tu nie ma, sonda na esochaczew nie sprawi, że ktoś Wam Wasz tor zabierze. Teorie spiskowe zostawcie dla swojego psychologa.
PaniBasia jeszcze trzeba rozumieć co ludzie piszą i co mają na myśli.Inna sprawa co inni chcą zrobić ,po co są takie sondy.Prosze w obronie koleżeństwa nie szczuć motocyklistów na siebie.Plan jest znany ,tylko jego bez sens kwestionowany .
Nie widać odpowiedzi na pytanie Pana Masłowskiego czyżby było retoryczne,czy reż brak odwagi na naginanie faktów.Proszę śmiało popo.
Znów, znów, znów ten sam problem, forumowi pieniacze nie umieją czytać ze zrozumieniem. Ktoś powinien wprowadzić testy kompetencyjne przed podłączeniem internetu.
Szalenie intrygujący cel ataku - zamek (?!), nie wiem tylko czemu, skoro:
...gospodarze nadbzurskiej Przystani – Motocykliści Sochaczewa – zdecydowanie opowiadali się budową, nawet najtańszym kosztem, pasażu spacerowego wzdłuż rzeki, tudzież nasypaniem miejskiej plaży czy zakupem rozkładanego pomostu. Wielu z mieszkańców odniosłoby się do takich inwestycji z entuzjazmem. Na wątpliwości związane zalewowością tego terenu, motocykliści (ale nie tylko oni), odpowiadają krótko: to żaden problem... (to cytat z artykułu, który tak zaciekle komentujecie)
Chyba kolegów po fachu powinniście atakować, to oni najbardziej chcą Wam zniszczyć tor ;)
Z niecierpliwością oczekuję na moment w który popo odniesie się do pytania P.Masłowskiego.Chyba jedyne czego nie osiągnęliście do budowa klasztoru na spichlerzu widmie,no i nie wykurzyliście hurtowni w trybie natychmiastowym przejmując działkę za darmo.Wszystko jeszcze przed wami trwońcie dalej społeczne fundusze,powodzenia.
GRZECH tylko kto będzie to wszystko sprzątał (butelki,śmieci przywiezione z domów,naniesione co wiosna gałęzie i resztki roślinne przez rzekę),co robią teraz działacze klubu za darmo.Następne wydane 40 tyś.na plany,potem najdroższa jak się tylko da realizacja i najlepsze na koniec coroczne remonty i sprzątanie po wylewach wiosennych.Połowa tego terenu to torfowisko druga część mazia po deszczu lub pył pudrowy po wyschnięciu.Oczywiście można teren podnieść przy niewyobrażalnych kosztach ,powodując zalewanie przeciwnego brzegu.A i tak w sobotę i niedzielę wszyscy pojadą do centrów handlowych.
A czy przypadkiem popo nie jest związany z portalem e- sochaczew,bo jeśli tak to cała ta sonda nie jest warta funta kłaków.Co do imprezy to nie zrozumiał Pan pytania ,jego istotą nie było kto,tylko czy decybele z nagłośnienia nie przeszkadzają 5 mln.zł.,czyli tzw.Zamkowi.A co do waszych konsultacji to proszę odpowiedzieć na pytanie P.Masłowskiego.Według mojej wiedzy dołożyliście swoje pięć groszy.
Od dziecka pamiętam ten tor. Od dziecka oglądałem zawody.
I argument że nie da się tam spacerować w tumanach kurzu jest bez sensu ponieważ zawody nie są organizowane codziennie.
I dalej uważam że jedno z drugim da się pogodzić. mostki dla pieszych nad torem można wykonać tworząc dodatkową przestrzeń dla sponsorów podczas zawodów.
Niestety musze sie zgodzic z Plastkiem .Juz sam pomysł takiej ankiety na tym portalu jest tendencyjny. Promuje idee promenady.Po co pisac tendencyjny artykul .Pragne poinformowac ,ze to teren zalewowy i ta promenada moze prze 6 miesiecy w roku byc pod woda.Wiosną na 100 % pan Lukasz bedzie sprzatal naniesione smieci i bloto.No chyba ,że jeszcze napisze jedna ankiete na temat uregulowania Bzury lub ma tyle mocy ze spowoduje jej niewylewanie.Juz raz organizowal "zlot rycerski" po ktorym konskie odchody sprzatali "szarakowcy".
Panie Łukaszu, czy może Pan rozwinąć swoją myśl:cyt:
Owszem konsultowaliśmy kilka ostatnich dokumentów planistycznych dla Urzędu Miejskiego (zresztą odnośnie Mleczarni oraz Jutexu kompletnie bezskutecznie)
Bezskutecznie w jakim znaczeniu?
To ciekawe, że jakikolwiek patriota lokalny (a jak zrozumiałem tak siebie postrzegasz) może mieć tak negatywny stosunek do najważniejszego zabytku w mieście - symbolu tego miasta. Co Twoim zdaniem należało zrobić z tymi ruinami - pozwolić aby się rozpadły? Czy ta informacja ukoiłaby Twoje/Wasze serca? Jeśli tak to niestety chyba się nie porozumiemy.
Teraz - po zabezpieczeniu Wzgórza - zawody motocrossowe ani inne imprezy generujące wstrząsy nie stanowią zagrożenia dla ruin Zamku, więc tym bardziej nam nie przeszkadzają.
P.S. Proponowałbym następnym razem jednak sprawdzić informację kto był organizatorem jakiejś imprezy zanim bezpodstawnie zacznie się rzucać oskarżenia.
A nagłośnienie ostatniego koncertu na Zamku nie szkodziło budowli?. Hałas na zawodach i zagrożenie dla nasypu to czysta hipokryzja .Następne 5mln.wydane ukoi wasze serca.
Plastku masz niesprawdzone źródła informacji - nigdy nie byliśmy wrogami "Szaraka", ani toru motocrossowego, nawet wtedy gdy trzęsienie ziemi, które generowały motocykle podczas zawodów i treningów zagrażało osunięciem ruin zamku. Owszem konsultowaliśmy kilka ostatnich dokumentów planistycznych dla Urzędu Miejskiego (zresztą odnośnie Mleczarni oraz Jutexu kompletnie bezskutecznie) ale nawet jednym zdaniem nie odnieśliśmy się w naszych pismach do kwestii istnienia toru oraz działalności zasłużonego przecież "Szaraka". Wśród ponad 160 newsów na naszej stronie internetowej również nie ma nawet jednego postulatu dotyczącego likwidacji toru. Więc proszę Cię nie szukaj w tej sprawie kozłów ofiarnych, gdyż o to najprościej.
P.S. W Sochaczewie zarejestrowane są dwa różne stowarzyszenia o podobnych nazwach, które łączy słowo "zamek". Proponuję lepiej zapoznać się z tą sprawą żeby nieświadomie nie oskarżać niewłaściwych osób i organizacji :-).
No pogodzić tak rozległego toru z promenadą to na pewno się nie da, zresztą byłoby to bez sensu (jak spacerować w tumanach kurzu i huku?). Doceniam tradycję istnienia toru, doceniam działaczy, dzięki którym to miejsce w ogóle funkcjonowało, ale zdecydowanie popieram promenadę. Tor trzeba urządzić gdzie indziej i miasto powinno pomóc Szarakowi w tym zakresie.
Stowarzyszenie Zamek nie uznaje kompromisów przy poparciu burmistrza i kościoła.Załatwili temat JUTEX-u ,teraz wykończą jeden z najstarszych (ponad 50 lat) klubów motocyklowych w Polsce.Bez Toru klub "szarak"nie ma racji bytu ,wybudowanie nowego jest zbyt kosztowne.Tor został wybudowany społecznym wysiłkiem przez ok.20 lat,dzięki temu nad rzeką można spacerować.Przed torem były krzaki aż do rzeki i melina.Niszczcie to miasto dalej.Klub jest znany w całym Kraju,ma wielu utytułowanych zawodników i bardzo długą tradycję .A kto zna tych motocyklistów z przystani w jaki sposób promują miasto Sochaczew.
A gdzie jest opcja "pogodzić jedno z drugim"?
Przecież dobre biuro projektowe bez problemu skomponuje ze sobą tor motocrossowy i promenadę.
Zmieści się i jedno i drugie. Bzura jest długa. Tor tu gdzie jest. Promenada na samą rzeką. A może i przystań dla kajaków też się zmieści?
nie masz racji
ja pojawiam sie tam gdzie flame/pyskówka i zwykłe ***e**e bez ładu i składu
Shitmonster określenie pysk rozumiem,że wziąłeś patrząc na swoje odbicie w lustrze.A tak poważnie to przez takich jak ty każda dyskusja sprowadzana jest do chamskiej pyskówki,szkoda dla ciebie klawiatury.lukasz-kisiolek na tą promenadę kup sobie wysokie kaloszki,JAREK141 w tym mieście jest wiele tematów tabu,a z UNESCO to dobry pomysł,może pomogli by w zbudowaniu mostu zwodzonego,jak przy porządnej warowni (zamku),bo istniejący niedługo się zawali i jak wierni dotrą z drugiego brzegu do Parku Zadumy.