Przewód sądowy w sprawie przeciwko byłej pracownicy Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Sochaczewie, oskarżonej o malwersację około 300 tysięcy złotych należących do lokatorów, został zamknięty. W. A. ma jeszcze - na własną prośbę - wygłosić mowę na swoją obronę. Wyrok zapadnie najpóźniej do 10. lipca br.
Sprawa przeciwko W. A. toczy się w sochaczewskim Sądzie Rejonowym od 4. lat. Kobieta oskarżona jest o kradzież około 300 tysięcy złotych powierzanych jej tytułem spłaty wkładu budowlanego przez członków Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej. Na wniosek prokuratury sąd przesłuchał około 150 świadków jej winy, zeznawali w tej sprawie także pracownicy SML-W oraz biegli.
Ostatni dwaj świadkowie złożyli zeznania 11. czerwca. Spodziewaliśmy się, że będzie to ostatnia rozprawa, ale W. A. poprosiła o jej odroczenie. - Oskarżona uzasadniła, że chce się przygotować do mowy końcowej, obrończej. Sąd przychylił się do jej prośby i sprawa została odroczona do 3. lipca - wyjaśnia wiceprezes sochaczewskiego sądu Jacek Woźnica.
Podczas tej ostatniej rozprawy usłyszymy również mowę końcową prokuratora. Przypomnijmy, że oskarżona sama zrezygnowała z obrońcy. Jest bardzo prawdopodobne, że 3. lipca zapadnie wyrok, choć decyzja należeć będzie do sędziego, który w sprawach szczególnie złożonych, a ta niewątpliwie do łatwych nie należała, może odroczyć wydanie wyroku do siedmiu dni. Ale tak czy inaczej decyzja co do ewentualnej winy kobiety będzie musiała zapaść najpóźniej 10. lipca. W. A. grozi do 15. lat pozbawienia wolności.
figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze