Dzisiaj nie trzeba już nikogo przekonywać do tego, jak wielkie możliwości daje nam Internet. Niestety stał on się także polem do popisu dla hackerów, oszustów, naciągaczy, a także zwykłych dowcipnisiów. Tym wszystkim, którzy globalną sieć wykorzystują niezgodnie z jej przeznaczeniem, warto powiedzieć jedno: w sieci nikt nie jest w pełni anonimowy. Specjalista dojdzie do tego, kto włamał się do pilnie strzeżonych tajemnic, a wykrycie dowcipnisia będzie dla niego dziecinną igraszką. Od tzw. kawałów i dowcipów nie jest wolny portal e-Sochaczew. W Hyde Parku roi się od pomówień i zwykłych bzdur.
Chcę zapoznać za...bistego chłopaka 19 stycznia na e-Sochaczew ukazało się wulgarne ogłoszenie. Mieszkanka naszego powiatu miała składać w nim propozycję o charakterze matrymonialnym. Oczywiście eufemistycznie rzecz ujmując. Dane kobiety włącznie z telefonem i adresem były prawdziwe, ale jak łatwo się można było domyśleć, z zamieszczeniem ogłoszenia nie miała ona nic wspólnego. W dodatku osoba ta okazała się być niepełnoletnia. Krzywda była oczywista i dziewczyna zgłosiła sprawę policji. Ta z kolei zwróciła się do administratora portalu o dane komputera, z którego wysłano ogłoszenie.
Procedura portalu W sytuacji kiedy ktoś dzwoni i prosi o skasowanie ogłoszenia, administrator e-Sochaczew ogłoszenie kasuje. Nie podaje jednak danych komputera, z którego wysłano dany tekst. Jest to przede wszystkim tzw. nr IP. Po tych danych policja czy prokuratura mogą dojść do tego, skąd dokładnie wysłano daną informację. Dane te portal e-Sochaczew udostępnia tylko wtedy, kiedy wystąpi o to prokurator i policja.
Wszyscy mają tu swój numer Dostawcy usług internetowych mają bazy danych pozwalające na konkretne zidentyfikowanie danego użytkownika i to nie stanowi problemu. Ten, jak to zwykle bywa, tkwi w mentalności. Hacker to w powszechnym mniemaniu sprytny mózgowiec, któremu należy się podziw. Tymczasem jest to komputerowy chuligan, który może wyrządzić swoimi działaniami krzywdy większe niż zwyczajny przestępca. Ale żeby zamieścić kompromitujące kogoś ogłoszenie czy pomówienie żadnych specjalnych zdolności nie potrzeba. Stąd chętnych nie brakuje. I choć przestępstwo pomówienia jest ścigane z oskarżenia prywatnego, to powinni oni widzieć, że ich identyfikacja jest stosunkowo łatwym zdaniem.
Andrzej Gąsiorowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze