Reklama

Na targowisku zarobi nie tylko Orkan

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
31/05/2011 10:10
Jasne i przejrzyste finansowanie sochaczewskiego sportu

Uchwały określające dzienne stawki opłaty targowej oraz sposobu poboru tej opłaty, określenia inkasentów i wysokości wynagrodzenia za inkaso a także organizacji targowisk na terenie Sochaczewa stały się jednym z głównych punktów ostatniej sesji Rady Miasta. Dzięki tym projektom wykonano milowy krok w kierunku uporządkowania sytuacji wokół MKS „Orkan”, a w szerszym kontekście – całego sochaczewskiego sportu. O ich ważności świadczyć może fakt, iż w sali konferencyjnej ratusza zgromadzili się przedstawiciele wszystkich dyscyplin sportu uprawianych w klubie.
Wypowiedzi biorących udział w dyskusji były niezwykle emocjonujące. Ponieważ nie chcemy opowiadać się po żadnej ze stron, postanowiliśmy je przytoczyć, tak by każdy z czytelników mógł wyrobić sobie własną opinię.
Już na samym początku dyskusji o głos poprosił pełnomocnik zarządu MKS „Orkan” Robert Błaszczyk. Z racji tego, że jego wypowiedź była bardzo obszerna, publikujemy tylko jej fragmenty. „Moja obecność tu jest oczywiście spowodowana procedowanymi przez państwa uchwałami. Chciałem prosić Radę o niepodejmowanie ich, a jeżeli już do tego dojdzie, aby z mocą sprawczą funkcjonowały od 1 stycznia 2012 r. Powody mojej prośby są dwa. Po pierwsze jest to sytuacja MKS „Orkan”, który prowadzi targowisko od 20 lat, w tym od 2001 roku jako stowarzyszenie. Dodatkowo, w latach 2008 i 2009 nastąpiła eskalacja zobowiązań finansowych, które po kontroli w lipcu 2009 r. wykazały zadłużenie stowarzyszenia na kwotę powyżej 200 tys. zł. Naturalnym pytaniem jest więc – kto za nie zapłaci? Według prawa są to członkowie zarządu. Czy ci, którzy starali się zredukować koszty i wprowadzali plan naprawczy mają zapłacić za działania, które tak naprawdę nie do końca ich dotyczyły? Chciałbym tu pokreślić, iż wszyscy, którzy działają w stowarzyszeniach, działają społecznie, oprócz tego wykonując działalność dochodową, np. w postaci własnych firm. Ludzie ci nie zawsze dysponują taką ilością czasu, by móc dogłębnie skontrolować działania zarządu. Dlatego też mogą znaleźć się osoby, których sprawstwo może doprowadzić do sytuacji, w której znalazł się dziś klub, dziś działają oni w zupełnie innych stowarzyszeniach. Sprawę referowałem już radym zasiadającym w komisji sportu. Mówiłem wtedy, że jesteśmy w stanie wyciągnąć „Orkan” z długów do końca roku. Już w ubiegłym roku zaczęto podejmować uczciwe decyzje i apeluję o to samo do państwa. Nie jest prawdą, że MKS musi mieć targowisko. Generuje ono przecież olbrzymie koszty (…) Nie przyszedłem prosić Rady o profity dla siebie. Z klubem związany jestem od 1974 r. – jako trener, działacz, dyrektor. Podczas moich rządów wpływy „Orkana” sięgały miliona złotych, zadłużenie wynosiło zaledwie 7 tys. zł. Z czego powstały dzisiejsze długi? Powody były różne: wydawanie pieniędzy których się nie ma, finansowanie z klubowych pieniędzy własnych potrzeb… Wiele kwestii wyjaśniałem już w lokalnych mediach i wiele spraw nadal pozostało do wyjaśnienia. Chciałbym podkreślić, iż jestem za finansowaniem sportu w sposób jasny i transparentny. Apeluję o podjęcie takiej decyzji, aby żadna z uczciwych osób nie poniosła z tego tytułu kosztów” – mówił.
O wypowiedź poprosili także członkowie Rugby Club Sochaczew. „Chcielibyśmy odnieść się do słów pana Roberta Błaszczyka. Plan naprawczy, o którym wspominał, przyniósł jak na razie taki efekt, że zadłużenie zwiększyło się dwukrotnie. MKS „Orkan” przestał w praktyce prowadzić działalność sportową. Zlikwidowano m. in. sekcję pływacką, a ostatnio przestano finansować seniorów rugby. W ten sposób nasza flagowa dyscyplina, dzięki której jesteśmy znani w całej Polsce, musi być finansowana przez zawodników. Również proszę Radę Miasta o rozważną decyzję. Z pieniędzy pochodzących z targowiska nie korzystają wszyscy zawodnicy. Liczymy, że w końcu trafią one do odnoszących sukcesy stowarzyszeń i uzyskamy przejrzystą sytuację finansową, przestaniemy też finansować długi, które są w klubie. A długi te wygenerowały osoby będące w klubie od 6 lat. Ci sami ludzie mówią teraz o planie naprawczym. Mój przedmówca mówi o działalności sportowej… Był czas, że w klubie zatrudnionych było trzech dyrektorów, prawnicy. Wszystko to kosztowało dziesiątki tysięcy złotych. Teraz rugowa młodzież walcząca o mistrzostwo Polski musi jeździć na zawody własnymi samochodami, bo nie ma pieniędzy na bus dla 15 osób. Nie jest to odosobniony przypadek. Wielokrotnie zdarza się, że rodzice opłacają start i przejazd na zawody dzieci, zdobywających później na nich złote medale” – można było usłyszeć.
Głos zabrał burmistrz Piotr Osiecki. „Wszyscy państwo wiecie, że klub „Orkan” jest klubem, z którym jestem wyjątkowo związany. Nie wyobrażam sobie działania, które zmierzałoby w kierunku skrzywdzenia MKS. Nie utożsamiam klubu z zarządem. Uważam, że „Orkan” to przede wszystkim ludzie w nim trenujący. To ludzie biegający po boiskach, odnoszący sukcesy, porażki, kontuzje. Przygotowując projekt tej uchwały przyświecał mi jeden cel: środki publiczne uzyskiwane z targowiska miejskiego muszą być poddane publicznej kontroli. Tak jak nam, 20 lat temu przyświecało to ludziom, którzy przekazywali pieniądze ówczesnemu zakładowi budżetowemu MKS „Orkan”. Równie istotny jest sprawiedliwy podział środków. Mówimy tu o finansowaniu sportu wyczynowego, co jest bardzo wymierne. Miernikiem jest bowiem wynik, a więc poziom sportowy. Przez 20 lat w Sochaczewie powstały stowarzyszenia sportowe, które mogą pochwalić się wysokimi osiągnięciami. Z pewnością obecni na sali przedstawiciele najróżniejszych stowarzyszeń zadają sobie od dłuższego czasu pytanie – dlaczego my, skoro osiągamy sukcesy, nie korzystamy z uczciwie dzielonych środków publicznych? Widzę wśród nas Bronisława Gawrylczyka, którego SKTS poszczycić może się zawodnikami rangi olimpijskiej. Wszystko to wypracowane zostało z jego prywatnych środków, jego starań i pracy. Proszę nie myśleć, że chodzi tu o personalne zatargi i animozje. Powtarzam jeszcze raz – sochaczewski „Orkan” jest dla mnie drugim domem, ukształtował mnie sport, który uprawiałem dzięki temu, że „Orkan” działał. Nie wyobrażam sobie, że jakiekolwiek moje działania miałyby mu zaszkodzić. Już w czerwcu chciałbym przedstawić państwu propozycję regulaminu podziału środków w ten sposób, by był on sprawiedliwy i każdy mógł się o nie ubiegać. W tej chwili stowarzyszenia nie ubiegają się o pieniądze, bo wiedzą, że i tak nie mają na nie szans. Czy nadal tylko dwie sekcje mają korzystać ze środków?” – powiedział.
Uchwała w sprawie organizacji targowisk na terenie Sochaczewa została przyjęta jednomyślnie. Uchwała w sprawie określenia dziennych stawek opłaty targowej oraz sposoby poboru tej opłaty, określenia inkasentów i wysokości inkaso uzyskała 19 głosów „za”. Radny August Rutkowski wstrzymał się od głosu. Obydwie uchwały zaczną obowiązywać od 1 sierpnia.
Agnieszka Poryszewska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dreptak 2011-06-01 18:56:06

    przebieg sesji można obejrzeć na telewizjasochaczewa.pl Jeśli ktoś ma wątpliwości co do słuszności tej uchwały niech posłucha i obejrzy. Brawo Panie Burmistrzu Brawo Panie i Panowie Radni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Carrie 2011-06-01 12:43:26

    Przede wszystkim brawo, dla bijących bezinteresownie brawo. :P 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nowySocho 2011-05-31 18:30:21

    Brawo za odważną decyzję. Wreszcie skończy się ten bajzel w Orkanie. Poprzednie władze bały się rozwiązać ten problem. Te nie. Za to jeszcze raz wielkie brawa w imieniu całego środowiska sportowego. Poza panem B. pewnie nie ma osoby z tego środowiska, które nie jest zadowolona z tej decyzji. Jeszcze raz brawo!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama