Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zgadzam się ze Szczawiem. Wystarczy, że otworzy się parking przy starostwie i połowa problemu będzie rozwiązana. Kiedyś byłam tam w godzinach szczytu i parking nie był zajęty nawet w ¼ jego możliwości. Wywalone pieniądze w błoto. Jeśli starostwo tak bardzo boi się o miejsca dla pracowników i klientów to zawsze może wyznaczyć dla nich kawałek parkingu ( np. dwa pierwsze pasy ). Co do pracowników to mieścili się na wcześniejszym małym parkingu to i przy tak dużym też się zmieszczą.
Dzisiaj Burmistrz Błonia podpisał umowę na wspólną z Urzędem Marszałkowskim i Kolejami Mazowieckimi budowę parkingu Park&Ride i w efekcie "w tym roku przy stacji kolejowej podwarszawskiego Błonia powstanie parking budowany w systemie „Parkuj i Jedź”. Koszt inwestycji wyniesie ok. 2 mln zł, z czego 1 mln zł pochodzić będzie z budżetu województwa, a kolejny 1 mln zł z budżetu gminy Błonie. Na parkingu znajdzie się 150 miejsc dla samochodów osobowych oraz 60 miejsc na rowery. Oferta skierowana jest do tych pasażerów Kolei Mazowieckich, a także innych przewoźników, którzy mieszkają w pewnym oddaleniu od stacji kolejowej, ale nie chcą rezygnować z wygodnego, ekologicznego i szybkiego transportu, jakim jest kole". Burmistrz Błonia i jego zastępca odbyli wiele wizyt w Urzędzie Marszałkowskim i wiem, że swoją wiedzą i doświadczeniem chętnie się podzielą. Nie forsowali propozycji jako swojej, tylko jak inne zainteresowane gminy zgodzili się i odpowiedzieli pozytywnie na pisemną marszałkowską propozycję współfinansowania budowy parkingu po połowie. A u nas? Pewnie się marszałek zastanawia, czy przyjąć propozycję forsowaną przez burmistrza i wiceburmistrza. :)
Niech ktoś mądry mi powie dlaczego nie można wykorzystać parkingu który jest przy starostwie? Po co budować nowy i inwestować skoro tuz obok 3 minuty no może 5 minut piechotą do peronu jest parking który nie jest zapełniany nawet w 15%? Ja sam jestem zmuszany parkować pod wiaduktem i o 7:45 muszę stawać już prawie pod tamtym parkingiem, bo nie ma po prostu miejsca. Po co nowy skoro tam już jeden jest. Niech mi ktoś powie, bo nie rozumiem tego. Czy tylko po to by się później pochwalić przed wyborami nowym parkingiem? Czy ten parking musi być niemalże na peronie?
Ataki anonimowych brzuchomówców w Internecie są faktem. Niestety w samorządach są one codziennością.Moje wypowiedzi kierowane w stronę burmistrza nie są strzałami z ukrycia. Nie dotyczą jego osoby, a jego działań. Mnie nie zaskakują, bo poznałem je jeszcze w czasach jego funkcjonowania w MOSiR. W moich publicznych, internetowych komentarzach, jak pod powyższym tekstem, kwestionuję też populistyczny sposób interpretacji podejmowanych przez władze miejskie działań.Widzę, że komuś to bardzo doskwiera. Burmistrz milczy, nie reaguje też nikt z twarzą. Natomiast ja atakowany jestem przez jakieś cienie. Chcę wierzyć, że to nie jest sterowany odwet i ratusz nie ma z tym nic wspólnego, mimo, że od takich praktyk jeszcze się nie odciął. Tak sadzę, bo na stronie miejskiej nie pozwala się na żadne komentarze. Myślę, że czytelnicy też chcieliby mieć tego pewność. Internet nie powinien być miejscem agresji. Takie praktyki zniechęcają ludzi do korzystania. Ataki zza węgła są nikczemne. Ja takich metod nie akceptuję. A bawią się w to osoby mające marną wiedzę i takież doświadczenie w poruszanych sprawach, ale za to pełny beczkowóz złośliwości.
Na sukces trzeba jeszcze poczekać. Na chwile obecną mamy tylko obiecane, że jak tylko będą środki to temat parkingu ruszy. Jednak to co powstanie będzie tylko małym krokiem do uporządkowania parkowania przy stacji PKP. 100 miejsc, które prawdopodobnie powstanie nie rozwiąże problemu, a tylko wprowadzi cywilizacje. Na dziś przy PKP i w najbliższym sąsiedztwie parkuje blisko 350 aut. Droga do pełnego sukcesu jeszcze daleka. Wspomniana 100-tka miejsc już będzie zajęta przed 6.00 rano (kto pierwszy ten lepszy), a reszta zainteresowanych i tak będzie parkować jak dotychczas.
Niezawodny Jerzyk. Jakiż Pan jesteś niesamowicie sfrustrowany, że jeszcze dobrze tekst na stronie nie zawiśnie, to Pan karnie komentuje. Czytać nie trzeba. Wiadomo co będzie. Burmistrz be, Pan świetny. A jeśli już Pana zasług nie ma, bo jak wiadomo w sprawie Park&Ride jedyne czym Pan się wykazał to co namnieniej nieudolnością, a być może po prostu złą wolą, bo jakoś innym samorządom się udawało tylko Sochaczew dziwnie miał pecha. Radny wojewódzki w poprzedniej kadencji z Sochaczewa też był - Pan Krupa. Można więc było lobbować. Pan obecny radny Orliński pełnił bardzo prominentną funkcję przy marszałku, więc siła przekonywania też była duża. Trzeba było chcieć. I umieć się porozumieć, zawrzeć front na rzecz Sochaczewa, co jak powszechnie wiadomo, jest Panu czynnością całkowicie obcą. A dziś jak inni odnoszą sukces to Pan jak zwykle - to żaden sukces, a jak sukces to innych, na pewno nie władz miasta. No bo jak mogą władze miasta odnosić jakieś sukcesy, jeśli Pana w nich nie ma. Żal mi Pana. W życiu nie widzałem kogoś tak zaślepionego. Ale jak rozumiem to nie zmieni Pańskiego świetnego samopoczucia. A może by Pan nam o jakiś swoich sukcesach z Płońska opowiedział, bo ponoć Pan taki fachowiec. Co Pan tam zdziałał - tylko takiego prawdziwego, nie udział w darmowych szkoleniach, wyjazdach, nasiadówkach czyli to w czym Pan rzeczywiście jest świetny. itd. No i te pytania o starostwo czekają. Pan oczywiście nic nie wie i Pan nie od tego. Ja wiem. Pan dostał przydział - krytyka burmistrza. Jako radny kolacji oczywiście nie ma Pan wpływu na to, że drogi powiatowe w mieście dziurawe i brudne, że nie wiedzieć czemu nagle radni miejscy posady w powiatowych instytucjach dostają, nowy członek zarządu za ponad 100 tysięcy rocznie itd... Tak wiem - troling, czy jakoś tak uprawiam (oczywiście Pan to wie, bo Pan taki mądry). A Pan to tylko słuszną, uczciwą krytykę.
O parking typu Park&Ride zabiegamy od pierwszych dni tej kadencji – mówi burmistrz Piotr Osiecki. – Od początku jednak zdawaliśmy sobie sprawę, że w obecnej sytuacji finansowej Mazowsza trudno będzie uzyskać decyzję o stuprocentowym sfinansowaniu inwestycji z funduszy województwa. Zaproponowaliśmy więc marszałkowi Struzikowi sfinansowanie inwestycji po połowie. Taką opcję forsowaliśmy od samego początku. Wystąpiliśmy już do marszałka Struzika o podpisanie porozumienia w sprawie parkingu, według forsowanej przez nas propozycji finansowania pół na pół – przyznaje wiceburmistrz Stanisław Wachowski.
Panowie, jeszcze w listopadzie 2010 r. wiadomo było, że w Teresinie powstanie parking Park&Ride według formuły finansowania po połowie. Wówczas marszałek województwa zmienił zasadę finansowania parkingów przy stacjach Kolei Mazowieckich. Mając problemy finansowe zaproponował chętnym samorządom współfinansowanie Park&Ride po połowie zamiast dotychczasowego pełnego finansowania wojewódzkiego. Więc mówcie jak jest, Wy się godzicie z forsowaną przez marszałka opcją! I dobrze robicie, przeznaczając 50% z budżetu miasta, bo nie ma pilniejszej sprawy dla wielu dojeżdżających do pracy mieszkańców Sochaczewa. Ten temat nie miał szczęścia dopóki nie ustabilizowała się sytuacja kadrowa spółki Koleje Mazowieckie S.A. i nie zajął się nim funkcjonujący u boku marszałka, najmłodszy radny wojewódzki z Sochaczewa. Potwierdził to niedawno w rozmowie ze mną skarbnik samorządu wojewódzkiego.
Zgadzam się ze Szczawiem. Wystarczy, że otworzy się parking przy starostwie i połowa problemu będzie rozwiązana. Kiedyś byłam tam w godzinach szczytu i parking nie był zajęty nawet w ¼ jego możliwości. Wywalone pieniądze w błoto. Jeśli starostwo tak bardzo boi się o miejsca dla pracowników i klientów to zawsze może wyznaczyć dla nich kawałek parkingu ( np. dwa pierwsze pasy ). Co do pracowników to mieścili się na wcześniejszym małym parkingu to i przy tak dużym też się zmieszczą.
Dzisiaj Burmistrz Błonia podpisał umowę na wspólną z Urzędem Marszałkowskim i Kolejami Mazowieckimi budowę parkingu Park&Ride i w efekcie "w tym roku przy stacji kolejowej podwarszawskiego Błonia powstanie parking budowany w systemie „Parkuj i Jedź”. Koszt inwestycji wyniesie ok. 2 mln zł, z czego 1 mln zł pochodzić będzie z budżetu województwa, a kolejny 1 mln zł z budżetu gminy Błonie. Na parkingu znajdzie się 150 miejsc dla samochodów osobowych oraz 60 miejsc na rowery. Oferta skierowana jest do tych pasażerów Kolei Mazowieckich, a także innych przewoźników, którzy mieszkają w pewnym oddaleniu od stacji kolejowej, ale nie chcą rezygnować z wygodnego, ekologicznego i szybkiego transportu, jakim jest kole". Burmistrz Błonia i jego zastępca odbyli wiele wizyt w Urzędzie Marszałkowskim i wiem, że swoją wiedzą i doświadczeniem chętnie się podzielą. Nie forsowali propozycji jako swojej, tylko jak inne zainteresowane gminy zgodzili się i odpowiedzieli pozytywnie na pisemną marszałkowską propozycję współfinansowania budowy parkingu po połowie. A u nas? Pewnie się marszałek zastanawia, czy przyjąć propozycję forsowaną przez burmistrza i wiceburmistrza. :)
Niech ktoś mądry mi powie dlaczego nie można wykorzystać parkingu który jest przy starostwie? Po co budować nowy i inwestować skoro tuz obok 3 minuty no może 5 minut piechotą do peronu jest parking który nie jest zapełniany nawet w 15%? Ja sam jestem zmuszany parkować pod wiaduktem i o 7:45 muszę stawać już prawie pod tamtym parkingiem, bo nie ma po prostu miejsca. Po co nowy skoro tam już jeden jest. Niech mi ktoś powie, bo nie rozumiem tego. Czy tylko po to by się później pochwalić przed wyborami nowym parkingiem? Czy ten parking musi być niemalże na peronie?