Reklama

Najcenniejszy jest uśmiech - Marysia Sosnowska

Tygodnik Echo Powiatu
19/05/2009 12:09
Marysia Sosnowska jest jedną z laureatek konkursu "Ośmiu Wspaniałych". Do Samorządowego Konkursu Nastolatków dla młodych wolontariuszy siedemnastolatkę zgłosił Powiatowy Ośrodek Interwencji Kryzysowej. Na codzień wolontariuszka jest uczennicą Liceum Ogólnokształcącego w Zespole Szkół im. Jarosława Iwaszkiewicza w Sochaczewie. Rozmawia Daniel Grabarek.

Jesteś niezwykle aktywna społecznie. W jakich organizacjach działasz jako wolontariusz i na czym polega Twoja praca?
W tej chwili pracuję przede wszystkim w Powiatowym Ośrodku Interwencji Kryzysowej. Wykonuję tam różne prace biurowe np. przygotowywanie ulotek i kartek świątecznych. Czasami opiekuję się dziećmi. W święta Bożego Narodzenia organizowałam zbiórkę zabawek i gadżetów. Jeśli jest potrzebna jakaś pomoc pani kierownik dzwoni do mnie i pyta się czy mam wolny termin. Ja staram się zawsze pomóc.

Pomagasz też bezpośrednio ludziom...
Byłam wolontariuszką w Domu Pomocy Społecznej w Gawłowie. Opiekowałam się starszymi ludźmi. Chodziłam z nimi na spacery. Próbowałam jakoś wypełnić im czas. Niektórzy byli bardzo samotni, nieodwiedzani przez rodzinę, czasem przez długie lata. Byłam też wolontariuszką na Warsztatach Terapii Zajęciowej w Chodakowie. Tą współpracę wspominam bardzo mile. Byli tam bardzo wartościowi ludzie, z którymi można było po prostu porozmawiać. Pomagałam im w wykonywaniu różnych prac. Zajęcia polegają na tym, że uczestnicy rozwijają w pracowni swoje umiejętności np. plastyczne, krawieckie. Pomagałam im wykonywać prace. Czasem wychodziłam z nimi do kina, na basen albo na lodowisko. Pomagałam też w schronisku Azorek. Praca tam była naprawdę ciężka. Psy są pozamykane po kilka w jednym boksie. Są bardzo wystraszone. Musiałam chodzić z nimi na spacery, karmić je i sprzątać. Ta współpraca trwała krótko, bo nie mogłam patrzeć na cierpienie tych zwierząt.

Twoją osobę do udziału w konkursie "Ośmiu Wspaniałych" zarekomendował także ordynator Oddziału Dziecięcego Szpitala Powiatowego w Sochaczewie...

Tak. Tam także byłam wolontariuszką. Opiekowałam się dziećmi, które były na oddziale internistycznym i chirurgii dziecięcej. Chciałam odciążyć rodziców, którzy non stop siedzieli przy swoich dzieciach. Czasami karmiłam, usypiałam, bawiłam się z tymi maluchami. Na specjalnej sali pomagałam wykonywać im kolorowanki, rysowanki oraz nadrabiać zaległości szkolne.

Dlaczego taka młoda dziewczyna zamiast używać życia pomaga ludziom?

Nie kręci mnie ciągłe imprezowanie itd. Wolę swój czas wykorzystać w lepszy sposób, czyli pomóc ludziom. Czasami jest tak, że ci ludzie nie wiedzą nawet, że tej pomocy potrzebują.
Na początku są sceptycznie nastawieni. Dopiero po jakimś czasie, gdy wyciągnie się do nich dłoń przyznają, że rzeczywiście wtedy znajdowali się w trudnej sytuacji i dziękują za tą pomoc.

Co Ci daje praca w ramach wolontariatu?

Przede wszystkim satysfakcję. Najcenniejszy dla wolontariusza jest uśmiech innej osoby. Uśmiech człowieka, który wcześniej był przygnębiony. To jest bezcenne uczucie.

Co o Twojej działalności wolontariackiej mówią rodzice i rówieśnicy?

Jako wolontariusz działam już ponad cztery lata. Rodzice są bardzo zadowoleni, choć nie sądzili, że to będzie trwało tak długo. Zaś rówieśnicy... Niektórzy się dziwią, że mi się chce po szkole jechać i jeszcze coś robić.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama