Zainspirowani tekstem naszej nowej blogerki Katarzyny Fiołek
pt. „Tu nie ma dokąd pójść na spacer”, a także pierwszymi podmuchami
nadchodzącej wiosny, postanowiliśmy w tej sondzie zapytać Was o najlepsze –
Waszym zdaniem – miejsce do spacerów w Sochaczewie.
W ciągu ostatnich 10 lat nasze miasto znacznie się zmieniło, plac Kościuszki z parkingu przeobraził się w długo oczekiwany przez wszystkich rekreacyjny i reprezentacyjny ryneczek, przybyła szeroka i wygodna ulica Olimpijska, choć park na Podzamczu popadł w ruinę, wzgórze zamkowe nabrało imponującego uroku, przyciągając nawet turystów z zewnątrz (mamy nadzieję, że błędy w rekonstrukcji fragmentów ruin uda się wkrótce naprawić). Choć nadal są tacy, którzy spacerem nazywają wyłącznie pieszą wędrówkę blisko natury i wolą przedzierać się wąskimi ścieżkami wzdłuż Bzury niż deptać choćby nie wiem jak równe chodniki.
Propozycje sondowych odpowiedzi wybraliśmy na podstawie Waszych wpisów na e-Sochaczew, dyskusji wokół tekstu Kasi Fiołek i własnych doświadczeń. Zachęcamy do komentarzy, które być może skutecznie natchną włodarzy naszego miasta do organizacji najbardziej pożądanych przez sochaczewian miejsc spacerowych. Najciekawsze z nich opublikujemy w kolejnym numerze naszej bezpłatnej gazety "e-Sochaczew.pl extra".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co do regulacji Bzury: nie sądzę, by nie dało rady. Ksiądz mógł i to bez poprawiania rzeki, to i miasto na pewno sobie poradzi. Tym bardziej, że przestrzeni dość, naprawdę, jest gdzie ten chodniczek puścić. Zejście powinno być wzdłuż wzgórza zamkowego, tu gdzie teraz asfalt. Całe to Podzamcze trzeba zagospodarować, aż dziwne, że do tej pory tego nie zrobiono. To powinno iść w parze z rewitalizacją wzgórza.
Czyżby temat zastępczy dla kolejnych przekrętów i afer ..?
dla kobiet trasa -"szlakiem ciucholandów i marketów",dla mężczyzn trasa -"szlak piwny" ,co prawda za dużo chłopaki się nie nałażą :-((
hansior - No właśnie o to chodzi, że nie każde. Nie jest to kwestia chęci, tylko najzwyklejszego poczucia estetyki. Jak komuś pasuje zaniedbany park ze śmierdząca sadzawką, to proszę bardzo. Ale mnie nie. I wielu innym zdaje się też nie.
Z terenami nad Bzurą jest problem, ponieważ jak wiecie rzeka wylewa, jak będziesz chciał uregulować rzekę, to eko-maniacy Ci zjedzą swoim zrzędzeniem i protestami, jak zainwestujesz w te tereny, bo co roku będzie trzeba robić generalny remont bo wszystko zajdzie błotem i szlamem wraz z wylaną rzeką. Nie jest to takie proste niestety.
Ja również uważam, że najwyższa pora zagospodarować tereny nad Bzurą.
KAŻDE MIEJSCE I TRASA SĄ DOBRE DO SPACERÓW I NIE TRZEBA ZARAZ SZUKAĆ KONKRETNYCH SZLAKÓW.
"DLA CHCĄCEGO NIE MA NIC TRUDNEGO"!!
Bardzo bym się cieszył i nie tylko myślę ja jakby ktoś się zainteresował i zagospodarował tereny nad rzeką Bzurą ,myślę stara przystań mogła by znów zacząć żyć,jakieś ,wieczorne granie do ucha przy tym każdy by chętnie zjadł coś z rusztu czy ogniska,ludzie jest tyle pięknych pomysłów tylko trzeba trochę zacząć się przykladać do tego .
Ja glosuje na park im. Garbolewskiego. Miejsce jest póki co bezkonkurencyjne.
Chodakowski park połączony z pasażem Duplickiego, oczywiście po gruntownej rewitalizacji mógłby konkurować skutecznie z ww.
Zobaczymy co z tego burmistrzowi wyjdzie i czy w ogóle coś wyjdzie.
Ja trzymam go za słowo. :)
Co do regulacji Bzury: nie sądzę, by nie dało rady. Ksiądz mógł i to bez poprawiania rzeki, to i miasto na pewno sobie poradzi. Tym bardziej, że przestrzeni dość, naprawdę, jest gdzie ten chodniczek puścić. Zejście powinno być wzdłuż wzgórza zamkowego, tu gdzie teraz asfalt. Całe to Podzamcze trzeba zagospodarować, aż dziwne, że do tej pory tego nie zrobiono. To powinno iść w parze z rewitalizacją wzgórza.
Czyżby temat zastępczy dla kolejnych przekrętów i afer ..?
dla kobiet trasa -"szlakiem ciucholandów i marketów",dla mężczyzn trasa -"szlak piwny" ,co prawda za dużo chłopaki się nie nałażą :-((