Sama policja przyznaje, że te napady przypominały filmowe kryminały. Młody sochaczewianin w ciągu kilku dni dokonał dwóch rozbojów w sklepach, maskując się kominiarką i grożąc pracownikom użyciem nożna. Teraz za swoje czyny odpowie przed sądem.
Do ostatniego z napadów doszło w minioną sobotę. Zamaskowany mężczyzna wtargnął do jednego ze sklepów naszym mieście. Był zamaskowany, a w ręku trzymał nóż. Podszedł do ekspedientki i zaczął jej grozić użyciem ostrza, jeśli nie odda jej pieniędzy. Ale kobieta przytomnie nie spełniając żądań napastnika, uciekła na zaplecze sklepu, gdzie natychmiast wezwała policję. To zaskoczyło złodzieja. Usiłował on zbiec, ale po niespełna kwadransie był już w rękach funkcjonariuszy. W trakcie przeszukania 29-latka znaleziono przy nim i nóż, i kominiarkę, i rękawiczki.
Szybko okazało się, że sochaczewianin zaledwie kilka dni wcześniej dokonał podobnego napadu, tym razem dla niego udanego. Scenariusz był ten sam: zamaskowany mężczyzna z nożem w ręku wkracza do sklepu, grozi ekspedientce i żąda wydania pieniędzy. Wtedy kobieta oddała mu cały utarg.
Teraz mężczyzna siedzi w areszcie. Odpowie między innymi za dokonanie i usiłowanie rozboju. W zebranym materiale dowodowym są również rzeczy znalezione w jego mieszkaniu. Grozi mu do 12 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze