Reklama

Nasz herb był bez wody

Tygodnik Echo Powiatu
10/03/2006 20:06
Być może już niedługo sochaczewskie flagi i herb będą musiały się zmienić. Władze podjęły starania o przywrócenie właściwej symboliki naszemu miastu, zgodnej z tradycjami heraldycznymi i obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Wiadomo już, że woda na sochaczewskim herbie powinna być niebieska, a nie zielona, być może też w ogóle nie powinno jej być.

Historia była szczególnie okrutna dla naszego starego miasta, ale też okrutna dla siebie, bo niszcząc w zawirowaniach wojennych i pożarach Sochaczew, niszczyła też swoje świadectwa. Często zapominamy, że ratowanie jej okruchów zależy właśnie od nas, a cel ten można osiągnąć nie inaczej, niż pielęgnując i podtrzymując tradycję. Dlatego idea powrotu do właściwej, najstarszej symboliki Sochaczewa, jaką podjął burmistrz Bogumił Czubacki i pracownicy Urzędu Miasta, jest ze wszech miar słuszna.

W najbliższym czasie zostanie powołana specjalna komisja, złożona przede wszystkim z pracowników Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, która spotka się z ekspertami, by ustalić, jak doprowadzić obecnie wykorzystywane herb i flagę naszego miasta do zgodności z wymogami heraldycznymi. W tej chwili władze miejskie prowadzą luźne rozmowy z Alfredem Znamierowskim - heraldykiem i weksylologiem, założycielem i dyrektorem naukowym Instytutu Heraldyczno-Weksylologicznego w Warszawie, któremu być może powierzone zostanie zaopiniowanie prawidłowości naszej symboliki.

- Wiemy już, że barwa zielona wody, którą widzimy na naszym herbie, nie mieści się w tradycji heraldycznej - mówi Andrzej Wierzbicki, prowadzący sprawę z ramienia Urzędu Miasta. - Poza tym układ elementów na fladze jest niewłaściwy. Herb nie powinien znajdować się na styku plam barwnych, a jedynie w obrębie którejś z nich.

Ale możliwe również, że woda z naszego herbu w ogóle powinna zniknąć, bo nie ma jej na najstarszym zachowanym zabytku, pieczęci z 1475 roku ukazującej herb sochaczewski, o której tak w latach 30-tych XX wieku pisał prof. M. Gumowski: „Pieczęć wyobraża podwójny mur forteczny z dwiema basztami po bokach, między któremi ponad murem wystaje do połowy widoczny rycerz z podniesionym mieczem. Przy wieżach umieszczone są litery S. A., które mogą oznaczać “sigillum autenticum” albo Sochaczew (...) Jeżeli idzie o jego (herbu - przyp. red.)kolory, to nie mając żadnych w tym kierunku wskazówek, możemy się tylko domyślać i według reguł heraldycznych je ukształtować. Najbardziej więc zbliżone do prawdy byłyby tu kolory: czerwone mury, białe tło, rycerz w zbroi stalowo-błękitnej z mieczem w złotej rękojeści”.

Dopełnieniem powrotu do tradycji i spełnienia wymogów heraldycznych ma być wyposażenie sochaczewskich władz samorządowych w stosowne insygnia. Burmistrz i przewodniczący rady mieliby nosić ręcznie wykonane łańcuchy, których ogniwa pokrywano by nazwiskami kolejnych przedstawicieli władz Sochaczewa. Insygnia niewątpliwie dodałyby przyjemnego kolorytu samorządowi, ale przede wszystkim pomagałyby w budowaniu prestiżu sochaczewskich władz, potrzebnego do właściwego reprezentowania miasta, a także w nauce lokalnego patriotyzmu.

Figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama