Reklama

Nero już dość wycierpiał

Tygodnik Echo Powiatu
08/06/2006 10:01
Los Nero tak nas poruszył, że postanowiliśmy wspomóc poszukiwania szczęścia, mimo iż pies nie jest ze schroniska Azorek i z Sochaczewem nie ma nic wspólnego. Nie ma tylko na razie, bo wierzymy, że to wśród naszych mieszkańców znajdzie się ten, który odmieni jego bolesne życie.

Nero urodził się jako niechciane szczenię. Musiało tak być, bo przecież inaczej jego opiekun nie dopuściłby do tego, żeby malutki psiak trafił w ręce alkoholika, który się nad nim znęcał - a to właśnie spotkało tego czarnego malucha. Jego najwcześniejsze dzieciństwo musiało być straszne, skoro ktoś wreszcie postanowił zainterweniować i na skutek jego ludzkiej postawy odebrano szczeniaka „panu” i umieszczono w przytulisku dla bezdomnych zwierząt koło Siedlec.

Ale zły los nie odpuszczał. Psiakowi nie dane było przeżyć szczęśliwego dzieciństwa. Nikt nie zachwycił się tym małym szkrabem, nie zaznał domowego ciepła, przyjaźni kochającego człowieka, radości zabaw i spacerów. Cały ten czas Nero spędził w boksie.

W tym też czasie zaniedbany Nero zaczął chorować na nużycę - popularną chorobę skóry słabych i nieodpornych szczeniąt. Nieudolne próby leczenia nie przynosiły rezultatów i w dniu, kiedy odwiedziłyśmy przytulisko, pies wyglądał strasznie, w wielu miejscach zupełnie wypadła mu sierść...

Dzięki ludziom dobrego serca, którzy ofiarowali datek na leczenie, psa udało się zabrać z przytuliska i skutecznie oraz trwale wyleczyć.

Nero dorósł i wypiękniał. Z chodzącego nieszczęścia przeistoczył się w wysmukłe, pełne gracji zwierzę, którego szlachetna uroda przyciąga wzrok wszystkich napotkanych ludzi.

Wyrósł na średnio dużego psa, sylwetką przypominającego owczarka belgijskiego.
Ewidentnie ma też psychiczne cechy owczarka - jest bystry, inteligentny i oddany ludziom. Jest wspaniałym psem, zupełnie pozbawionym agresji, przyjaźnie nastawionym do wszystkiego i wszystkich.

Obecnie Nero kończy pierwszy rok swojego życia, przebywając w hotelu dla psów. Dzięki temu, że są jeszcze pieniądze na jego koncie, może wieść życie, które jest substytutem normalnego domu.

W ramach socjalizacji Nero jest regularnie zabierany na wycieczki, w czasie których poznaje świat, jakiego nigdy nie widział — uczy się jeździć samochodem, spacerować po miejskich parkach, bawić z innymi psami, aportować piłkę, a ostatnio nawet pływać w jeziorze.

Jednak czarne chmury powoli znów gromadzą się nad tych pechowym psem... Kiedy skończą się środki uzbierane na jego leczenie, a Nero nie znajdzie domu - będzie musiał wrócić do schroniska i tam spędzać życie, czekając na kolejną szansę, która może nigdy nie nadejść. Wierzymy, że tym razem znów uda się oszukać zły los i wśród dobrych ludzi kochających zwierzęta znajdzie się ten jeden, jedyny, który jest mu pisany.

Dlatego prosimy: jeśli chciałbyś zaprzyjaźnić się z Nero i mógłbyś ofiarować mu dobry i kochający dom - zadzwoń!

Czekamy na Twój telefon pod numerem
0-507 92 00 43.


Na wszystkie pytania odpowiemy także pod adresem mailowym psiapoczta@poczta.fm

Magda Tuszewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama