Na terenie miasta znajduje się kilkanaście zdewastowanych budynków należących do osób prywatnych bądź ich spadkobierców. W wielu wypadkach zagrażają bezpieczeństwu.
Opuszczonymi domami interesują się tylko miejscowi pijaczkowie, bądź młodzież, która ma gdzie testować różnego typu używki. Pustostany mają powyrywane ze ścian kable elektryczne, rury wodno-kanalizacyjne, okna i drzwi. Często w takich opuszczonych budynkach wybuchają pożary. Przykładem niech będzie budynek przy ul. 15 Sierpnia, który podpalano już trzykrotnie i za każdym razem musiała interweniować straż pożarna.
Niedawno przyjęliśmy w redakcji skargę mieszkańca Chodakowa, który wracając późno z pracy został obrzucony butelkami ze stojącego przy ulicy Wyszogrodzkiej pustostanu. Nasz czytelnik twierdzi, że w połowie zawalony dom stał się siedzibą ludzi z marginesu. Potwierdzają to zrobione przez nas zdjęcia. Budynek został w środku kompletnie zdewastowany. Nikt się nim nie interesuje, a z uwagi na doraźnych bywalców, stanowi poważne zagrożenie.
Nadzór budowlany przewiduje, że z budynkiem tym może być problem z powodu braku właścicieli.
(...)
Obecnie chyba najstarszą ruiną w centrum miasta jest niedokończony i opuszczony budynek przy ulicy Warszawskiej, o którym wielokrotnie pisaliśmy. W stosunku do zagrażającej bezpieczeństwu posiadłości z przełomu lat 70. i 80. już w 2003 r. działania podejmował nadzór budowlany. Obskurna rudera nadal jednak stoi. Waldemar Orliński przyznaje, że ten budynek to duży problem. Jego właściciel poszukiwany był w wielu miejscach, nawet w zakładzie karnym, w którym przebywał. W 2011 r. wydany został nakaz na częściową rozbiórkę domu, bo zagrażał przechodniom. W sądzie czeka sprawa o ustanowienie przedstawiciela dla osoby nieobecnej, a inspektor Orliński zapowiada postępowanie egzekucyjne. W sprawie nieruchomości przy ul. Warszawskiej nadzór budowlany zgromadził segregator dokumentów, ale nadal nie widać końca tej długiej historii.
Więcej na ten temat przeczytać moga Państwo w kolejnym numerze.
jw, sos
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze