Powoli mija pierwszy rok, w którym obowiązują nowe zasady finansowania przez Burmistrza Piotra Osieckiego sportu kwalifikowanego. Czy koncepcja wspomagania sprawdziła się postaram się odpowiedzieć w kilku poświęconym tej sprawie tekstom.
W roku 2012 ruszył program finansowania sportu kwalifikowanego przez sochaczewski ratusz. Przedstawiony został regulamin oraz ogłoszony konkurs ofert, który został rozstrzygnięty. Bezpośrednia pomoc finansowa (529.800 PLN) wpłynęła do siedemnastu podmiotów. Przedstawiciel każdego z nich podpisał weksel i będzie musiał po zakończeniu roku przedstawić rozliczenie. Wtedy dopiero będzie można powiedzieć czy pieniądze zostały sensownie wydane. Jak z poniższego zestawienia wynika wsparcie otrzymali nie tylko wielcy sochaczewskiego sportu. Na pomoc mogą liczyć także ci, którzy zajmują się sportem dzieci oraz rekreacją.
1.Rugby Club Orkan Sochaczew 152.000
2.Klub Sportowy Bzura Chodaków 76.350
3.Klub Piłkarski Orkan Sochaczew 61.000
4.Sochaczewski Klub Tenisa Stołowego 47.000
5.UKS Orkan-Judo Sochaczew 43.500
6.UKS Siódemka Sochaczew 43.000
7.UKS Unia Boryszew 24.450
8.Orka Sochaczew 16.000
9.UKS Dwójka Sochaczew 14.000
10.Dragon Fight Club Sochaczew 12.000
11.UKS Ogrodnik Sochaczew 10.000
12.Sochaczewski Klub Motorowy Szarak 9.500
13.Klub Maratończyk Aktywni 7.750
14.UKS Taekwon-Do i Karate Goju-Ryu Wiking 6.000
15.UKS Budokan Sochaczew 3.750
16.Sochaczewski Klub Kolarstwa Grawitacyjnego 2.000
17.Stowarzyszenie Razem i Sprawni 1.500
Pieniądze skierowane do klubów i stowarzyszeń to tylko część pieniędzy trafiających do środowiska sportowego. Dochodzą bowiem do nich stypendia i nagrody jak choćby te (12.000), które trafiły do piłkarzy chodakowskiej Bzury, którzy wywalczyli awans do IV ligi. Udostępniane są również bezpłatnie obiekty Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Szacowany przeze mnie koszt tej pomocy to co najmniej 5.000 złotych tygodniowo. Jak widać z powyższego warunki stwarzane przez władze miasta są na miarę możliwości lub nawet je przekraczają. Oczywiście można narzekać, że pieniędzy jest zbyt mało. Że sochaczewskie obiekty są przestarzałe i nie spełniają obecnie wymaganych standardów. To wszystko prawda. Jednak trzeba pamiętać, że nie od razu Sochaczew zbudowano i wierzyć w to, że i ten mankament mający wpływ na rozwój sportu zostanie niedługo wyeliminowany.
Już teraz niektórzy z działaczy zauważają, że pomoc przydała się ich klubom. Arkadiusz Sobieraj (UKS Orkan-Judo) powiedział: Z dotacji kupiliśmy trochę sprzętu, opłacaliśmy wpisowe na turnieje i dofinansowaliśmy wyjazdy. Najważniejsze jednak jest to, że dzięki tym pieniądzom mogliśmy zwolnić z opłacania składek aż 28 naszych judoczek i judoków. Podobne zdanie wyraził Jakub Sidor z sochaczewskiej Dwójki - Dzięki dotacji możemy dużo więcej. Rodzicom jest lżej gdyż są mniejsze koszty dojazdów na zawody, opłat licencyjnych, opłat startowych itp. Teraz nie mamy juniorów na wysokim poziomie, a pieniądze z dotacji możemy zainwestować w młodych, utalentowanych pływaczek i pływaków. W klubie rośnie nam kilku fajnych rozchlapywaczy wody. Na przykładzie tych dwóch klubów widać wyraźnie, że dzięki dotacjom nawet dzieci i młodzież z niezbyt zamożnych rodzin mogą oddawać się pasji uprawiania sportu.
(et)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze