Radny S. Z. z dniem 31 lipca 2015 r. zrzekł się funkcji wiceprzewodniczącego Rady Miasta Sochaczew. Decyzja może mieć związek z wyrokiem, jaki zapadł przeciwko niemu 13 lipca br. w Sądzie Rejonowym w Sochaczewie. Wyrok jest nieprawomocny.
Niekaralność jest jednym z warunków ubiegania się i pełnienia mandatu radnego, burmistrza czy wójta. To warunek zrozumiały, gdyż od osób publicznych, które są nimi dzięki naszemu zaufaniu i z naszego wyboru, oczekujemy nieposzlakowanej opinii. Wyrok przeciwko dotychczasowemu wiceprzewodniczącemu Rady Miasta Sochaczew jest nieprawomocny, gdyż strony postępowania wniosły apelację, ale od jej rozstrzygnięcia zależą dalsze losy mandatu radnego. W przypadku uprawomocnienia, S. Z. straci mandat, a sochaczewian będą czekały wybory uzupełniające do Rady Miasta.
Jak nas poinformowała prezes Sądu Rejonowego w Sochaczewie Beata Turczyn – Topyła, wyrokiem z dnia 13 lipca 2015 r. sąd uznał oskarżonego S. Z. za winnego zarzucanych mu czynów określonych w art. 207 par. 1 kodeksu karnego i art. 191 par. 1 kodeksu karnego i wymierzył karę łączną 1 roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności oraz warunkowo zawiesił jej wykonanie na okres 3 lat próby, a ponadto orzekł środki karne.
Wskazane artykuły i paragrafy odnoszą się, najkrócej rzecz ujmując, do znęcania i zmuszania. Art. 207 par. 1 k. k. brzmi: Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Treść Art. 191 par. 1. k. k. jest następująca: Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, radny dopuścić się miał zarzucanych mu czynów wobec byłej żony.
Na najbliższej sesji 21 września br. radni miejscy w głosowaniu tajnym wybiorą nowego wiceprzewodniczącego.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kobiety są zdolne do ""wszystkiego"" Panowie... ale to ""wszystko"" zależy od mężczyzny... :)
byłej zony,a może to jej zemsta na nim ?,nic nie było tylko mu po złości wytoczyła sprawę .Kobiety są do wszystkiego zdolne.
czy samo imię jest dana osobową? Imię z pierwszą literą nazwiska nie jest chyba ujawnianiem danych osobowych. Poza tym trzeba być naprawdę mało bystrym by dowiedzieć się kim jest osoba o której się mówi :) Zwłaszcza, że podaje się jego stanowisko, z którego zrezygnował :D
Wyrok jest nieprawomocny, prawo prasowe zaleca w takich przypadkach (postępowanie sądowe nadal się toczy) ochronę danych osobowych.
W przypadku znanych (w tym przypadku lokalnie) osób to nie jest takie oczywiste. Polskie prawo nie tylko, że zawiera luki w tym zakresie, ale jest w dodatku całkowicie anachroniczne. A dzieje się tak dlatego, że wyborcy wybierają ludzi znanych, którzy za to nie znają się na niczym.
Właśnie? Od kiedy to nie podaje się imienia? Już nie mówiąc o tym, że każdy wie o kogo chodzi, ale co za cenzura?
a podobno Pan taki prawy i sprawiedliwy ;)
Kobiety są zdolne do ""wszystkiego"" Panowie... ale to ""wszystko"" zależy od mężczyzny... :)
niestety nie do wszystkiego :P