Teresińska Noc Czerwcowa była jak zwykle pełna rozmachu, a przede wszystkim autentycznych atrakcji, które sprawiły, że ci, którzy w ostatnią niedzielę odwiedzili gminny stadion, nie mogli się nudzić. Gwiazdą tegorocznego festynu był zespół Czarno-Czarni, ale nie mniej emocji wzbudziły występy siłacza Pudziana i zespołu Don Wasyl.
Organizatorem imprezy jest od początku Teresiński Ośrodek Kultury przy wsparciu władz gminy. W tym roku w przygotowanie festynu po raz kolejny włączył się czynnie Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji, na stadionie którego wszystko się odbyło. A zaczęło się 24. czerwca już o 13.00. Wówczas na deskach ustawionej za TOK-iem sceny pojawili się pierwsi artyści - najmłodsi mieszkańcy gminy Teresin, uzdolnieni uczniowie tutejszych podstawówek i gimnazjum oraz uczestnicy sekcji wokalnej TOK-u. Z minuty na minutę przybywało ustawionych wokół stadionu stoisk: z kwiatami, wikliną, popcornem, goframi, piwem i wzbudzającymi wielkie zainteresowanie loteriami fantowymi. W odpowiednim momencie zapachniała naprawdę pyszna „grochówa wójta”, którą Marek Olechowski częstował wszystkich chętnych - a tych nie brakowało. Pod przeważnie słonecznym niebem ustawiono zjeżdżalnie i inne kolorowe atrakcje dla dzieci, milusińscy mogli przejechać się na kucykach, inni na quadach. Duże zainteresowanie wzbudzały pokazy łucznicze, zapaśnicze i strażackie. Za skuteczne przeciągnięcie liny i podniesienie beczki można był otrzymać fajne nagrody. Najważniejsze jednak, że przybywało mieszkańców, którzy zdecydowali się spędzić niedzielne popołudnie wspólnie i przy dobrej zabawie. Około piętnastej w samym sercu stadionu pojawił się najsilniejszy człowiek świata - Mariusz Pudzianowski, który ze swoim teamem urządził dla zebranych prawdziwe show. Zaledwie dzień wcześniej Pudzian obronił tytuł mistrza Europy, w Teresinie postanowił więc swe występy wesprzeć siłą zgromadzonych mieszkańców. A chętnych do podnoszenia ciężarów nie brakowało, również kobiet. Wszystkim należą się wielkie gratulacje i za odwagę, i za niejednokrotnie wykazaną tężyznę.
Czasu na nudę nie było. Jeszcze Pudzian składał autografy, a już na scenie pojawiła się kolejna gwiazda: Don Wasyl i jego cygańscy towarzysze. Popłynęły chwytliwe melodie, publiczność z zachwytem oglądała mieniące się od barw i cekinów tańce pięknych artystek z zespołu, tych najbardziej zachwyconych nie odstraszył nawet ulewny deszcz. Emocje nie opadły już do końca: ani podczas zorganizowanego przez ośrodek kultury konkursu „Jaka to melodia”, ani podczas występu zespołu pTOKi, a tym bardziej w chwili, gdy na deskach pojawili się ci najważniejsi goście Teresińskiej Nocy Czerwcowej - zespół Czarno-Czarni. Dobrym zwieńczeniem imprezy był pokaz Teresińskich Sztucznych Ogni. Gratulujemy dyrektorowi Mariuszowi Cieśniewskiemu logistycznych zdolności, zorganizowanie tak dużego, bogatego w atrakcje festynu dla mieszkańców całej gminy przez przecież niewielki i ze względu na budżet i liczebność kadry, bo nie ze względu na sukcesy, ośrodek kultury, to wielkie osiągnięcie.
figa fot. Przemko Stachowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze