Reklama

Nowa przeprawa w Sochaczewie - "głupi, głupi most"?

Nowy most w Sochaczewie to inwestycja, która nadal budzi wiele emocji i skrajnych opinii. Do 29 maja osoby mające zastrzeżenia, bądź uwagi co do budowy nowej przeprawy mostowej, mogą pobrać pismo, które załączam poniżej artykułu i złożyć je w sochaczewskim ratuszu. 


Działania części lokalnej społeczności zmierzające bezpośrednio do wyjaśnienia kwestii prowadzonych prac przez samorządy zostały zablokowane przez COVID-19, a nowy most to nie tylko duża inwestycja mająca polepszać warunki ruchu drogowego. To przedsięwzięcie mocno ingerujące w środowisko naturalne czy też lokalne firmy posiadające swoje siedziby w pobliżu planowanej inwestycji. Zwolennicy budowy wykazują konieczność jej powstania z punktu widzenia ruchu kołowego. 

Reklama


Przeciwnicy stali się nimi głównie z niżej wymienionych powodów:

- braku konsultacji społecznych (sic!)

- wytycznych z dokumentacji z 2017 mówiącej o zadowalających parametrach obecnej przeprawy mostowej przy ul. Warszawskiej *

-  wpływu na środowisko naturalne

- lokalizacji wnioskowanego przedsięwzięcia, która pozostaje w istotnych miejscach (projektowane ronda i projektowany dojazd do mostu) w kolizji z obowiązującymi planami zagospodarowania przestrzennego, które te tereny przeznaczają pod tereny osiedli domów jednorodzinnych

Reklama

- zwiększonej emisją spalin i podwyższonego hałasu

- z dokumentacji CPK wynika, że w niewielkiej odległości  na północ od wnioskowanego przedsięwzięcia zrealizowane zostaną dwie kolejne przeprawy mostowe przez rzekę Bzurę

- przedsięwzięcie realnie zagraża utratą drożności jednego z najważniejszych w Polsce korytarzy ekologicznych, łączących Europejską Sieć Natura 2000


Pozwolę sobie zauważyć, że dobra wola (którą rzekomo wybrukowane jest piekło) samorządów wobec określonej grupy mieszkańców doprowadziła do likwidacji schroniska dla zwierząt. 

Reklama


Głównym zadaniem społeczeństw, szczególnie jednostki w niej istniejącej powinno być zadanie ochrony otaczającego jej świata w najważniejszym elemencie. Natury. W całym kraju, gdzie Sochaczew może stanowić wzór, niestety niechlubny, stawiamy na wyrżnięcie wszystkiego co zielone, piaszczyste, naturalne, gdzie nie ma żadnej edukacji i naporu na korzystanie z ruchu choćby poprzez przemieszczanie się rowerem. Przeciwnie budujemy betonowe place, schody (bulwary) parkingi przy szkołach zamiast stojaków na rowery, a komunikacja miejska, która łączyłaby powiat, tak, aby skutecznie ingerować w ruch pojazdów najzwyczajniej nie istnieje. 

Reklama


Moim zdaniem tak jak osoba może wykazywać się wysoką kulturą osobistą w stosunku do świata wokół niej, tak architektura może być kulturalna w stosunku do jej otoczenia**  W przypadku nowej przeprawy w Sochaczewie jej kultura powinna polegać głównie na tym, że się nie zmaterializuje. 


Generalnie w całej sprawie chodzi o brak dialogu jakiegokolwiek. Zwolennicy nie chcą słuchać argumentów przeciwników i odwrotnie. Czy wypróbowanie zalecanych rozwiązań nie byłoby dobrym i tańszym posunięciem? Gdyby okazało się, że jednak zwolennicy mieli rację i ulepszenie obecnych skrzyżowań w mieście nie zdałoby egzaminu, to najzwyczajniej warto wówczas zgodzić się z ich tezą i rozpocząć inwestycję. Mimo to zaczynamy od końca.  

Reklama


Stupid, stupid bridge - możemy powielić (choć z innych powodów) duńską porażkę mostu Inderhavnsbroen, który doczekał się tak sympatycznego określenia.


Moglibyśmy być jak mieszkańcy Jutlandii i wyspy Fur, dzięki którym most Fursundbroen (most, który miał zastąpić przeprawę promową - wyobrażacie sobie czekać na prom zamiast wrzucać kolejny bieg na moście?) najzwyczajniej nie powstał. 


Ale zaraz, zaraz.... mieszkam w Polsce, mieszkam w Sochaczewie ... to jest Sochaczew... 


 *W nawiązaniu do opisu stanu istniejącego oraz analizy przyczyn spiętrzeń na ul. Płockiej-Warszawskiej autorzy powyższej analizy sugerują, że przed podjęciem decyzji o inwestycji polegającej na budowie mostu należałoby poddać gruntownej optymalizacji organizację ruchu obszaru w okolicy pl. T. Kościuszki poprzez likwidację przejścia dla pieszych z przejazdem rowerowym park - plac, likwidację  wyjazdu z placu Kościuszki, wydłużenie wydzielonych pasów przede wszystkim dla relacji w prawo i może w lewo na wlocie ul. Warszawskiej. Zgodnie z wynikami obliczeń samo skrzyżowanie ma zadawalające parametry ruchowe i przez optymalizację organizacji ruchu poprzez likwidację punktów kolizji w jego otoczeniu możemy spodziewać się znaczącego polepszenia warunków ruchu. Opracował: inż. Paweł Perkowski, mgr. inż. Marek Sitarski”. 

Reklama


**(GW, 2011r.) Cezary M.Bednarski 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    robbo2k 2020-05-27 12:00:26

    Propozycję udroznienia pl. Kościuszki poprzez likwidacje przejsc nazwałbym PRLowskim kultem samochodu. Miasto zamiast myslec robi smietnik drogowy. Most w planowanym miejscu może powostać jako pieszo-rowerowy a nawet z lekkim transportem zbiorowym w postaci minibusów elektrycznych. Obecnie jest za duzo samochodów w ruchu wewnatrzmiejskim i wiecej ich nie potrzeba. Ale to trzeba myslec.... o co oni wladzy powiatowej ani miejskiej nie posadzam bo ta przeciez w zyciu cywlizowanego miasta nie widziala a parkikingi urzedasow pokazuja iz transport publiczny widzieli w TV

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tmadej 2020-05-27 11:23:53

    Wystarczyło, że starostwo dało firmie z Rzeszowa pełnomocnictwo na zasadzie ,,róbta co chceta" na projektowanie nowego mostu i same ,,korzyści" :
    - starostwo nie musi już remontować mostu w Chodakowie ani w Kozłowie Biskupim,
    - miasto nie musi poprawiać organizacji ruchu na żadnym ze skrzyżowań, ani budować drogi północ-południe,
    - marszałek z miastem nie muszą remontować Al. 600-Lecia, w tym fatalnego skrzyżowania z kolejką na Kistkach,
    - nikt nie musi dbać o poprawę stanu środowiska w mieście, bo według tych z Rzeszowa nowy most tego cudu dokona,
    - nie trzeba już zabiegać o rozwój miasta i nowe miejsca pracy, bo sam nowy most to ,,szansa na rozwój urbanistyczny",
    - za ,,nędzne" półtora miliona publicznych składkowych pieniędzy przez długi czas projektowania nowego mostu ludziska będą się tym podniecać nie żądając od odpowiedzialnych samorządów wykonywania innych powinności.
    -Można się nie przejmować tym, że CPK chce ,,rozjechać" miasto swoimi inwestycjami - kolejową i drogową,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    SirWasted 2020-05-25 19:48:38

    @krisd

    przy projekcie za takie pieniądze wypadałoby zrobić zdecydowanie więcej konsultacji/badań/analiz niż zostało to do tej pory zrobione... bo tak naprawdę to jakie opcje oprócz budowy nowego mostu zostały przedstawione? czy skrzyzowania Warszawska-Staszica-Traugutta nie byłaby wystarczajaca? a jesli nie to dlaczego? przecież, według mnie, ten ruch od nowego mostu wróci z powrotem do centrum korkując z drugiej strony Staszica lub 600lecia... Polska ma już Misia w postaci CPK a Sochaczew bedzie miał w postaci mostu....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama