Reklama

Nowe fakty w sprawie wycinki

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
26/09/2007 09:10
Coraz bliżej końca sprawy nielegalnej wycinki drzew w Chodakowie. Sochaczewska prokuratura, która prowadziła dochodzenie odnośnie kradzieży drewna pozostałego po wycince, właśnie finalizuje prace.
„Jest już opinia biegłego, który oceniał wartość szkody powstałej po samowolce, autorowi wycinki zostały postawione zarzuty, jest też akt oskarżenia, który tylko czeka na mój podpis” – mówi prokurator Michał Kisiel. Jak mówi, wydanie aktu wstrzymuje jedna kwestia, która pojawiła się podczas postępowania przygotowawczego, a którą musi jeszcze rozpoznać sąd. Posiedzenie w tej sprawie było zaplanowane na ostatni wtorek, 25 września. „Po wydaniu decyzji przez sąd, bez względu na jej treść, planuję do końca września wnieść akt oskarżenia przeciwko Józefowi Sz.” – dodaje prokurator.
Wartość szkody wynikającej z wycinki i kradzieży drewna biegły określił jako nie mniejszą niż 2700 złotych. Jaka kara może spotkać autora wycinki? Jak tłumaczy Michał Kisiel, trudno w tej chwili precyzować jej wielkość, ponieważ sąd podczas procesu na pewno będzie brał pod uwagę okoliczności łagodzące, jak np. to, czy oskarżony był już wcześniej karany, czy miał jakieś osobiste pobudki wyjaśniające powód przywłaszczenia drewna, itd.
Materiały dotyczące wycinki części drzew bez zezwolenia zostały wyłączone z akt i trafiły do policyjnego zespołu ds. wykroczeń. Zarzuty usłyszeli już Józef Sz. i jeden z wykonawców wycinki, drugi wciąż nie stawia się na wezwania policji – mówi sierżant Grzegorz Mikulski. - Wniosek o ukaranie wszystkich trzech sprawców wykroczenia trafi do sądu w październiku”.
nielegalną wycinkę, jaką może nałożyć powiat. Pierwotnie mówiło się, że będzie ją musiało zapłacić miasto, jako zarządca terenu Klubu „Bzura”, gdzie doszło do wycinki. W toku postępowania, które wszczęło niedawno starostwo, okazuje się jednak, że nie jest to takie pewne. Karę nakłada się na sprawcę, ale ponieważ cały czas prowadzimy sprawę, nie wiemy, czy ostatecznie grzywnę zapłaci miasto, jako zarządca terenu, szef klubu, czy może wykonawcy wycinki – tłumaczy Karol Jarka z Wydziału Ochrony Środowiska starostwa powiatowego. Jak dodaje, chodzi o niebagatelną kwotę 260 tys. zł.
Kto ją zapłaci, dowiemy się wkrótce. Prokuratura, policja, sąd i olbrzymia grzywna - sprawa w ciągu ostatnich kilkunastu tygodni nabrała olbrzymich rozmiarów, miejmy jednak nadzieję, że będzie ona przestrogą na przyszłość, dla wszystkich.
Martyna Mikulska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2007-09-26 21:06:52

    Cieszę się, że Ziemia tak rzetelnie pisze od początku o tym fatalnym wyczynie. Cieszę się również, że właściwe instytucje dokładają starań, aby winni zostali ukarani.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości