Reklama

Nowy supermarket coraz bliżej

Tygodnik Echo Powiatu
14/09/2003 00:00
W miniony wtorek po raz czternasty spotkali się sochaczewscy radni. Głównym i wzbudzającym wiele, o ile nie najwięcej kontrowersji, tematem, był ten związany ze zmianą miejscowego planu przestrzennego zagospodarowania miasta, a co za tym idzie ewentualną możliwością stworzenia drugiego w mieście supermarketu. Zwolennicy jego powstania powołują się na miasta sąsiadujące z Sochaczewem, którym, jak mówią, nic nie ubyło z tego powodu, że powstały wielkopowierzchniowe sklepy, przeciwnicy zaś mówią przede wszystkim o stratach miejsc pracy przez wielu mieszkańców naszego miasta. Jest jeszcze jedna strona tego sporu, czyli właściciele działek, których dotyczy ta sprawa. Ci chcieliby jak najszybszego uchwalenia zmian, bo - jak twierdzą - nie mogą w tej chwili, mimo iż są właścicielami tych terenów, nic z nimi zrobić, ani nic na nich zrobić. A planów mają wiele. O tym, że żadna ze stron nie chce zrezygnować ze swoich racji mieszkańcy Sochaczewa mogli się przekonać chociażby podczas sesji.

A rozpoczęło się spokojnie. Zmiany miejscowego planu zagospodarowania pierwszej działki przyjęto bez żadnego sprzeciwu. Ciekawie zrobiło się dopiero w momencie głosowania dotyczącego działki mieszczącej się przy al. 600-lecia, a położonej przy stacji benzynowej. To właśnie tam, zgodnie z przypuszczeniami niektórych radnych, miałby być pobudowany supermarket. A na takie rozwiązanie niewielu chciało się zgodzić. Podstawowe obawy budziła utrata dotychczasowych miejsc pracy przez sochaczewian.
- Może i te tereny zostaną przeznaczone na nowe miejsca pracy, ale kto nam to zagwarantuje? Ja jestem stanowczo za utrzymaniem tożsamości polskiego handlu. Chodzi mi przede wszystkim o to, by ci ludzie, którzy teraz pracują w małych sklepikach, za kilka miesięcy nie musieli stać w kolejce po zasiłek, bo teraz nawet o niego trudno - mówił radny i zarazem prezes sochaczewskiego PSS "Społem" Józef Chocian - W dzisiejszych czasach istnieje takie przekonanie, że jak nie będzie supermarketu w mieście, to ono nie będzie się rozwijać - dodał.
Głównym przeciwnikiem Chociana w tej słownej przepychance był Andrzej Olejnik.
To tylko fragment z "rozmów", jakie prowadzili radni między sobą podczas sesji. Swoją drogą zastanawia, czy na tych właśnie "osobistych wycieczkach" ma się opierać ich dbałość o losy miasta. Bo jeśli tak, to nie dziwi fakt, iż ostatnie obrady trwały "zaledwie" 10 godzin.
Radni powrócili do rozmowy o przyszłości placu z al. 600-lecia.
- Warunki zabudowy są po to, aby wiedzieć, co na danym terenie może powstać. Pana argumentacja (słowa skierowane były do radnego Chociana) jest niezmiennie taka sama i nie do końca prawdziwa. Odwołuje się pan do demagogicznych haseł. Występuje pan w obronie własnych interesów, a nie w obronie ludzi. Kiedyś pojawiła się możliwość pobudowania dużego sklepu na obrzeżach miasta. Też pan go nie chciał. Był pan również przeciwny powstaniu Mc Donalds"a - kierował swoje zarzuty Olejnik.
- To radni podejmowali decyzję, a nie Chocian - odpierał je radny Chocian.
Dyskusję dwóch radnych przerwał wiceprzewodniczący Rady Miasta, Dariusz Dobrowolski.
- Musimy zdać sobie sprawę z tego, co jest przedmiotem naszej dyskusji. Chodzi o zakończenie zmian wprowadzanych w planie przestrzennego zagospodarowania tej działki. Naszą rolą jest zajęcie się tym planem. Jeśli zagłosujemy za przyjęciem, to przecież nie oznacza że tam powstanie supermarket. Może, ale nie musi. Podejmując decyzję powinniśmy się również zastanowić, co zrobiliśmy przez miniony rok, by walczyć z bezrobociem.
Głos w dyskusji zabrał także ksiądz Piotr Żądło, proboszcz parafii św. Wawrzyńca. To o losach terenów należących do tej parafii decydowali radni.
- Jestem daleki od uderzania w kupców. Powtarzam raz jeszcze - nie było u mnie nikogo w sprawie supermarketu. Był tylko ktoś w sprawie salonu. Ja mogę sprzedać tę działkę komuś z Sochaczewa. Apeluję do radnych - ja nie wiem, co się stanie z tą działką, ale ona rolną być nie może. To wstyd, że ona tak wygląda. A wy, jeśli się nie zjednoczycie, to dla Sochaczewa nic nie zrobicie - mówił proboszcz.
Wypowiadał się również pan Grzegorowski, właściciel działki sąsiadującej z tą należącą do parafii św. Wawrzyńca. Także jemu zależało na zmianie planu przestrzennego zagospodarowania tych terenów. Dzięki temu Grzegorowski mógłby rozszerzyć dotychczas prowadzoną działalność usługową.
- Ja nawet nie wiem, jaki mam podatek mam płacić od tego terenu, bo jak do tej pory jest on zapisany jako teren zielony - zakończył.
Pytano o czas w jakim można by ponownie zmienić plan przestrzennego zagospodarowania. Okazało się, że w tym konkretnym przypadku procedura trwała 12 miesięcy.
- Głosy, które namawiają, żeby odłożyć tę decyzję, osłabiają wizerunek rady. Nie padła żadna nowa argumentacja. Nie odkładajmy niczego, bo to niczego nie załatwia. Wybrano nas po to, byśmy sprawnie działali i skutecznie rozwiązywali problemy - zakończył Andrzej Olejnik.
Ostatecznie w głosowaniu 11 radnych było za przyjęciem zmian w planie przestrzennego zagospodarowania miasta, 7 było przeciwnych, zaś 3 wstrzymało się od głosu. Co to oznacza? Działka położona w pobliżu stacji kontroli pojazdów jest już działką przeznaczoną pod działalność handlowo-usługową. Natomiast nikt nie jest i nie może być pewny tego, że tam właśnie powstanie supermarket, bo nie wiadomo, kto ją kupi. Co prawda nikt tego oficjalnie nie potwierdza, jednak Sochaczewem podobno interesuje się Carrefour. Czy to właśnie przy al. 600-lecia powstanie sklep tej sieci handlowej, czas pokaże.

Od redakcji. W sąsiadujących z Sochaczewem Skierniewicach istnieje sześć supermarketów, a już niebawem otwarte zostaną kolejne dwa. Przeciwnicy tego typu sklepów, podobnie, jak w Sochaczewie, obawiali się, że drobny handel zniknie. Czas pokazał, że tak się nie stało. Na codzienne zakupy i tak wiele osób przychodzi do najbliższego sklepiku.
kaj
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rafal 2003-09-11 00:00:00

    Carrefour już zainwestował w Sochaczewie - jest właścicielem byłego sklepu Globi obecnie Champion. Jak widać ten temat wraca jak bumerang wywołując sporo zrozumiałych emocji.
    Rok temu Stowarzyszenie e-Sochaczew.pl przeprowadziło badanie m.in. na ten temat - zainteresowanych odsyłam na stronę Działu Badania:http://www.esochaczew.pl/badania/index.php?id_badania=10

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości