Drogi wujku Janku,
jako, że znaczki drożeją, a ja z renty ledwo daje radę, pisać będę do Ciebie od teraz (września) raz na miesiąc. Mając nadzieję, że się nie pogniewasz. Jak mawiają tragarze, biorę się do rzeczy...zatem wuju, śpieszę się donieść, iż w ostatnich, sierpniowych dniach sporo się działo, zarówno w naszym powiecie, jak i w kraju. Zacznę od słów Michała Kołodziejczaka, lidera Agrounii, który znany jest z organizowania blokady dróg: Jesteśmy w stanie umrzeć za to, za co walczymy (...) Nasz strajk ma pokazać ludziom, że problemów jest bardzo dużo i one się kumulują. W Polsce jest wiele do zrobienia, Polskę trzeba zmieniać od podstaw. Dlatego rolnicy po raz kolejny wyszli na ulice. Obwiniają premiera Mateusza Morawieckiego, ale o tym później.
Co ciekawe, sam Kołodziejczak w przeszłości był związany z PiS, ten zagorzały krytyk większości posunięć ministrów rolnictwa w rządzie PiS nie zawsze był tak krytyczny względem partii rządzącej dziś w Polsce. W roku 2014 r. z jej list został wybrany radnym gm. Błaszki. Rok później z partii wyleciał, ale radnym pozostał do końca kadencji. To jednak mu nie wystarczyło. Dziś jest czołowym krytykiem działań ministrów rolnictwa w kolejnych rządach PiS i koalicjantów. Chyba się pogniewał, czy co?
Nasi lokalni, rolnicy oraz przeciwnicy powstania Centralnego Portu Lotniczego w Baranowie, też się zebrali na rondzie w Kuznocinie. 24 sierpnia na skrzyżowaniu DK50 i DK92 pojawiła się blokada rolników, ale, Wujo, nie z Ursusami 330, a sprzętem za prawie ćwierć miliona złotych. Oczywiście blokada rozwścieczyła nie premiera, a ludzi którzy chcieli dojechać do pracy. Na portalu e-sochaczew pisano:
* jarek: Niech jadą do Warszawy, blokować po kraju utrudniają tylko kierowcą i dalej koło się kręci, niech strajkują w czasie żniw i zbiorze owoców, a nie jak się obrobili i mają czas (...);
* kaka: Boże co oni robią. Ludzie chcą do pracy i z pracy dojechać. Korki to są nawet bez blokad. Jedźcie sobie do Warszawy blokować pod Ministerstwa. Dajcie ludziom normalnie żyć. To nic nie da, narobicie sobie wrogów w społeczeństwie. Jak ludzie zobaczą te drogie ciągniki-traktory, które trzeba pewno spłacać to i tak Wam nie uwierzą. Litości, dajcie żyć.
* PoLaK_z_POLSKI: (...) TV jedna, czy druga, nie pokazują Waszych protestów jest tyle samo warta co wymówka 4-latka, który walną szpadelkiem w głowę koleżankę bo mu babeczkę z piasku rozwaliła w piaskownicy!!! Tak na serio to ci blokujący drogi, ronda itp. itd., to zwyczajni tchórze bojący się jechać swoimi traktorami do Warszawy lub pod Warszawę, by zablokować bezpośrednio ministerstwo lub dojazd ministrom do Warszawy. Boicie się, ze jak Was rozpoznają to dotacji nie dostaniecie. Wiemy, że robią Was w bambuko, a przy okazji i nas konsumentów ale KIEDY ZROZUMIECIE, ŻE BLOKUJĄC ZWYKŁYCH LUDZI ZAMIAST POMOCY OD NICH, WSPÓŁCZUCIA, ZROZUMIENIA TO WZBUDZACIE NIECHĘĆ I NIENAWIŚĆ !!! Stąd np. teksty "traktory za setki tysięcy", "sprzęt za miliony" itp. Ani ja, ani 10 milionów ciężko i uczciwie pracujących na spłaty kredytów mieszkaniowych, Wam nie pomoże - nie wezmą urlopu na żądanie, by strajkować z Wami, bo stracą pracę! Czy dociera do Was to, że Wasze "przepraszamy" uczciwie pracujących tylko irytuje? Co byś Pan/Pani zrobiła jakby nas uczciwie pracujących, 100 osób zablokowało wjazd na pole w trakcie żniw lub do obory przed przed dojeniem, albo wjazd do sadu przed zbiorami? Z pewnością wystarczyłoby Pani/Panu nasze "przepraszam", już to widzę. Zwykły człowiek takie dojenie, zbiory czy żniwa ma co dziennie uczciwie pracując, a Wy w tym mu przeszkadzacie - rozumiecie czy zbyt skomplikowane ?
Wujo, tak sobie myślę do kogo rolnicy mają pretensje? Przecież sam "wodzirej" był w PiS, a że się nie dostał do sejmu, senatu, cóż zdarza się. Mam wrażenie, że ta działalność Kołodziejczaka, to próba wejścia na plecach rolników do "koryta". I jeszcze jedna myśl chodzi mi po głowie, pytam się, na kogo głosowali rolnicy? Sami wybrali najlepszych (przynajmniej dla nich). By nie być gołosłownym przypominam:
Wybory parlamentarne 2019:
gm. Iłów poszło do urn 2 882 osób, oddano na PiS 1 817 głosów;
gm. Młodzieszyn poszło do urn 2 425 osób, oddano na PiS 1 565 głosów;
gm. Brochów poszło do urn 1 964 osób, oddano na PiS 1 181 głosów;
gm. Rybno poszło do urn 1 586 osób, oddano na PiS 940 głosów;
gm. Nowa Sucha poszło do urn 3 174 osób, oddano na PiS 1 784 głosów;
gm. Teresin poszło do urn 5 691 osób, oddano na PiS 2 987 głosów;
gm. Sochaczew poszło do urn 5 107 osób, oddano na PiS 2 577 głosów;
m. Sochaczew poszło do urn 17 433 osób, oddano na PiS 7 501 głosów.
Dane za sejmsenat2019.pkw.gov.pl
Jak widać tylko w mieście Sochaczew, PiS nie miał większości, ale cóż rolnicy krzyczą, strajkują, jednak nasz premier (niby taki zły dla rolników) ramach "gospodarskich" wizyt promujących Polski Ład, odwiedził gospodarstwo rolne w Brzydowie na Warmii i Mazurach, robiono zdjęcia, kręcono filmy, newsy w TVP... propaganda rodem z PRL. Otóż, jak pisał Kołodziejczak: Premier wypożyczył traktory, by postawić je na konferencji prasowej za sobą. W ten sposób ciągle udają, że w rolnictwie jest w porządku. Tuszują i manipulują. W czasie przemówienia Mateusza Morawieckiego w Brzydowie, w tle widać było wysokiej klasy maszyny rolnicze, które były rozstawione po całym terenie gospodarstwa. Drodzy rolnicy, cieszymy się ze wspaniałego polskiego eksportu i wielkich zakładów, ale sercem polskiego rolnictwa są małe, rodzinne gospodarstwa. Tutaj rolnik zbudował większe gospodarstwo. Chwała jemu, podziwiam naprawdę ten sprzęt, ten park maszynowy. To jest coś znakomitego :mówił premier. Właściciel gospodarstwa Andrzej Zakrzewski w rozmowie z WP potwierdził, że maszyny widoczne na zdjęciach zostały wypożyczone. To była tylko wystawka. Maszyny nie należą do mnie :powiedział rolnik. Jak sam stwierdził, tylko wypożyczył gospodarstwo, a jego sprzęt został schowany.
Zresztą premier Morawiecki, lubi i zna się na propagandzie, przypomnę, przy okazji ogólnonarodowych dożynek w mazowieckich Bobolicach spotkał się na śniadaniu z tamtejszą rodziną rolniczą, oczywiście przy "gospodarskiej" wizycie rodem z PRLu. Zdjęcie 1 - ze strony Kancelarii premiera, która opatrzyła fotografię słowami: Początek Święta, wspólne śniadanie premiera z rodziną rolników. Zdjęcie 2 - to już przerobiony mem, a zdjęcie 3 - to "gospodarska" wizyta premiera u pana Zakrzewskiego).
Wracając na nasze lokalne podwórko. Wujo w czasie imprez dożynkowych, czy to w Iłowie, czy w Młodzieszynie, same pochwały dla rządzących, a Ci co barykadowali rondo w Kuznocinie bawili się przednio. Co się stało, co się zmieniło? Już się nie gniewają, nie tupią nogami? Nie znam odpowiedzi, nie wiem, zarobiony jestem:)
Kończąc przypomniał mi się program otwarcia pewnej wystawy rolniczej, który przedstawiał się tak:
godz. 11.00 - przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego;
godz. 12.00 - przybycie zaproszonych gości;
godz. 13.00 - wspólny obiad.
Kończę bo już słyszę, że ryczy... głowizna, a może i inni...
Twój siostrzeniec Seban.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A które to znaczki zdrożały? Oszust od pierwszego zdania...
A które to znaczki zdrożały? Oszust od pierwszego zdania...