Zbliżają się Święta , kończy się miesiąc w którym chyba najbardziej otwieramy się na drugiego człowieka. W tym czasie wiele się działo w naszej szkole. Przede wszystkim odbył się finał Szlachetnej Paczki. Zespół Szkół im. Jarosława Iwaszkiewicza i tym razem nie zawiódł. Dzięki wielkim sercom uczniów , nauczycieli i pracowników szkoły oraz sprawnie koordynującej akcją Pani Aleksandrze Rączce zebraliśmy bardzo, bardzo dużo darów dla wybranej rodziny. Zebrało się tego tyle, że oprócz rodziny pana Tomka z Wyszogrodu mogliśmy wspomóc jeszcze inne rodziny którym pomagaliśmy w poprzednich latach. O dniu przekazania naszej wspólnej, szkolnej paczki Ola tak napisała:
„ W sobotę 13 grudnia około godz. 11.00 po zapakowaniu dwóch samochodów (trzeci samochód przewiózł tylko szafę, która już się nie zmieściła) jedzeniem, zabawkami, środkami chemicznymi, słodyczami i ubraniami ruszyliśmy w drogę do wybranej przez nas rodziny. Zajechaliśmy na bazę Szlachetnej Paczki w Wyszogrodzie mieszczącej się na terenie Zespołu Szkół im. Jana Śniadeckiego. Tam, po rozmowie z Koordynatorem Szlachetnej Paczki, Opiekunami poszczególnych rodzin oraz ciepłej kawie na wzmocnienie ruszyliśmy w towarzystwie Opiekuna naszej rodziny do naszego miejsca przeznaczenia. Na miejscu byliśmy około godz. 13.00 na szczęście pogoda dopisywała było ciepło i nie padało .Przystąpiliśmy zatem do rozładunku darów pod domem rodziny Pana Tomka. Wspomagały nas wolontariuszki Szlachetnej Paczki które dzielnie dźwigały ciężkie kartony. W progu drzwi domu powitali nas rodzice Pana Tomka oraz jego dzieci Weronika i Dawid. Pan Tomek w tym czasie był w pracy. Ponieważ ma poważny problem ze znalezieniem stałego zatrudnienia chwyta się każdej dorywczej pracy aby zasilić rodzinny budżet. Po wniesieniu wszystkich kartonów a było ich 27 nie licząc łóżka piętrowego, materacy oraz szafy wzięliśmy się za skręcanie łóżka. Ja wraz z wolontariuszkami bawiłyśmy się z Weroniką i Dawidem, a chłopaki rozszyfrowywali instrukcję i dalej składali łóżko. Po upływie około 2 godzin wrócił z pracy Pan Tomek. Na chwilę przerwaliśmy pracę i poprosiliśmy go razem z nami do samochodu. Tam czekały nowe prezenty dla dzieci (plecaki z wyprawką, duża kuchnia zabawka, lalki, samochód sterowany, zestawy małych samochodów, książki i ciepłe zimowe buty). Chcieliśmy żeby to właśnie tata wręczył te prezenty swoim dzieciom. Zaskoczenie Weroniki i Dawida było ogromne. Znacie te momenty kiedy dzieci rozpakowują zawinięte w papier prezenty ich oczy rosną, a uśmiechy nie schodzą z buzi? To właśnie tak wyglądało. Gdy już pracę miały się ku końcowi, a Weronika z Dawidem coraz częściej spoglądali w stronę łóżka powiedzieli nam: - My tak naprawdę najbardziej czekamy na to łóżko. Do tej pory ze względu na sytuację rodziny Pan Tomek spał z Weroniką i Dawidem w jednym łóżku; Uśmiechy nie schodziły dzieciom z twarzy kiedy w końcu mogły położyć się do nowego łóżka.. Na twarzy Pana Tomka oprócz uśmiechu pojawiają się łzy. wdzięczności, zaskoczenia. Pozwiedzał nam, że nie spodziewał się aż tak wielkiej pomocy … Rodzice Pana Tomka wołają nas na skromny poczęstunek. Przy stole razem rozmawiamy o codziennych sprawach , jest bardzo miła, ciepła, rodzinna atmosfera pełna radości. Dochodzi godz. 18.00 czas wracać do domu. Wręczamy Panu Tomkowi bony żywnościowe, które będzie mógł zrealizować w sklepie kilka kilometrów od domu. Pan Tomek nie chce ich przyjąć, nalegamy jako zwieńczenie Naszej WIELKIEJ PACZKI. Żegnamy się. Weronika i Dawid tulą nas mocno, dziękują, chcą abyśmy jeszcze zostali, Pan Tomek ściska nas i dziękuje już nie pamiętamy, który raz…”
W grudniu nie zapomnieliśmy też o Kubusiu Chrabańskim. Pamiętacie tego małego chłopca który dzielnie walczy z chorobą. Kolejnym pomysłem na pomoc w zbieraniu środków potrzebnych w terapii chłopca była organizacja szkolnego turnieju siatkówki zespołów mieszanych (kobiety plus mężczyźni). Autorem pomysłu na turniej i koordynatorem był Pan Artur Biszczan. Uczniowie naszej szkoły ( zarówno zawodnicy jak i kibice ) zachowali się wspaniale, dzięki czemu udało się sprzedać wiele cegiełek. Artur na Szkolny Portalu Sportowym napisał :
”Cieszymy się bardzo, że przy okazji szczytnego celu udało się w duchu sportowej rywalizacji rozegrać ciekawy turniej. Zagrało 11 klas naszej szkoły oraz zespół stworzony z reprezentantek Gimnazjum nr 3 w Chodakowie. Całość zysków została przekazana na pomoc Kubusiowi.”
Tak było 18 grudnia, a 21 grudnia jeszcze raz nauczyciel i uczniowie z Iwaszkiewicza na Placu Kościuszki kwestowali dla Kubusia i innych Dzieciaków. Odbywało się to dzięki pomocy Stowarzyszenia „Sochaczew - Daj się Ponieść” i corocznej akcji „Dziewczynka z zapałkami”. Szkolnymi koordynatorami akcji były Panie: Marta Włodarczyk ,Małgorzata Krul i Agnieszka Mućka. Na naszym stoisku mieszkańcy Sochaczewa mogli zakupić pyszne pierniczki wypiekane przez uczniów i nauczycieli, a także własnoręcznie wykonane świąteczne ozdoby. Ponownie wspierały nas inne szkoły : nauczyciele i uczniowie z Gimnazjum nr 1 w Sochaczewie, Szkoły Podstawowej nr 2 w Sochaczewie i Szkoły Podstawowej w Mokasie. Tego dnia na Plac Kościuszki przyjechała też mama Kubusia i Wszystkim serdecznie za pomoc dziękowała.
Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzymy całej społeczności Szkoły doświadczenia więzi z Chrystusem oraz bliskości z drugim człowiekiem. Niech miłość betlejemskiej Nocy przenika Wasze życie i Wasze Rodziny, a radość spotkań w gronie Najbliższych daje siłę na każdy dzień nadchodzącego Nowego Roku.
Dyrekcja Szkoły
Grono Pedagogiczne
oraz Pracownicy Zespołu Szkół im. Jarosława Iwaszkiewicza
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze