Nie lada gratka dla miłośników kina w Łowiczu. Przez cały luty trwa kolejna, już dziewiąta, edycja OCH FILM FESTIWAL. Zaprasza Łowicki Ośrodek Kultury a także, działająca przy ŁOKu Pracownia Sztuki Żywej. W tym roku, na dwudziestu pięciu seansach, można zobaczyć dwanaście filmów. Poza jednym wyjątkiem filmy wyświetlane są na dwóch seansach (wyjątkiem był, pokazywany trzy razy, otwierający festiwal, film „Sztuczki”). Produkcje polskie to filmy: „Sztuczki” Andrzeja Jakimowskiego, „Pora umierać” Doroty Kędzierzawskiej i „Wszystko będzie dobrze” Tomasza Wiszniewskiego. Wśród filmów obcych są „Opowieści Cygańskiego Taboru” (USA); „Imiennik“ (Indie/USA); Antena (Argentyna); „Do Ciebie, Człowieku (Szwecja); 4 Miesiące, 3 Tygodnie I 2 Dni (Rumunia); Zgon Na Pogrzebie (Wielka Brytania, USA); Karmel (Francja); Wycieczkowicze (Czechy); Butelki zwrotne (Czechy, Wielka Brytania) . Wszystkie projekcje odbywają się o godz. 19, z wyjątkiem filmu „Pora umierać”, dla którego czas projekcji to godzina 18. Bezpośrednio po seansie (10.lutego) spotkanie z Dorotą Kędzierzawską i Danutą Szaflarską, twórczyniami sukcesu filmu „Pora umierać’. Oprócz tego gośćmi będą Tomasz Wiszniewski i Robert Więckiewicz, odpowiedzialni, z kolei za film „Wszystko będzie dobrze” (23 luty). Przyjeżdża również, w dniu projekcji filmu „Antena” (11 luty), Zbigniew Wałaszewski, wykładowca historii i teorii filmu powszechnego. „Pomysł festiwalu wziął się z ogromnej potrzeby, aby prezentować kino wartościowe i kino dobre, reżyserów, którzy jakby gdzieś obok przechodzą i nie są medialni, a ważni, i o ważnych sprawach mówią. Chcieliśmy wybrać te filmy, które warto zobaczyć i pokazać je społeczności Łowicza i okolic, bo najczęściej do tych dobrych filmów dostęp jest utrudniony.”, mówi Karolina Szkopiak, koordynatorka Och Film Festiwal. „Zależy nam na tym, aby pokazywać kino wartościowe, które ma coś do przekazania, które mówi o sprawach ważnych, istotnych.” Kryterium wyboru filmów pokazywanych w ramach festiwalu nie są nagrody, jakie filmy zdobyły. Karolina Szkopiak: „Film przede wszystkim musi być interesujący, musi poruszać ciekawy temat, lub w ciekawy sposób musi być realizowany. Nie jest dla nas najważniejsze nazwisko reżysera, ewentualnie czy dany film zebrał szereg nagród. Akurat tak się zdarzyło, że mamy w repertuarze film „Sztuczki”, film „Pora umierać”, „Wszystko będzie dobrze”, filmy, które w tamtym roku święciły triumfy, np. na festiwalu w Gdyni. Mamy też laureata Palmy „4 Miesiące, 3 Tygodnie I 2 Dni”. Każdy z tych filmów, który znalazł się tu w repertuarze jakoś zaznaczył już swoją obecność w kinach, ewentualnie zaznaczy, bo np. film „Wycieczkowicze” gramy zupełnie przedpremierowo, w kinach będzie on w kwietniu, ale już cieszy się dużym zainteresowaniem, i nadal jest duże zapotrzebowanie na komedie czeskie. Tak samo film „Butelki zwrotne”, który pokażemy na sam koniec, ojca i syna Sveráków, te nazwiska mówią same za siebie i są rekomendacją. Nie mamy jakiegoś klucza z którego wybieramy filmy, staramy się, aby były one różnorodne, ale wartościowe.” Festiwal to nie tylko filmy, ale także imprezy towarzyszące. 9 lutego spektakl „Saxofonista” Teatru from Poland; 17 lutego koncert Stanisława Sojki; 22 lutego Masala Soundsystem; Ostatniego dnia festiwalu, 28 lutego, wystąpi grupa Raz Dwa Trzy. Przez cały miesiąc czynny będzie Klub festiwalowy, pomyślany po to, by był miejscem spotkań dla fanów kina, aby po skończonej projekcji można było wejść, napić się kawy, herbaty, drinka, i podyskutować o filmie, który właśnie się obejrzało. W Klubie festiwalowym odbywają się również projekcje cyklu Najgorsze Filmy Świata. Przeznaczono na to soboty, o godz. 21. Filmowa atmosfera przenieść ma się z sali kinowej do klubu. Zamysłem było dłuższe jej trwanie, ale także wymiana poglądów, odczuć ludzi na temat właśnie obejrzanego filmu. Można także porozmawiać z osobami, które przed filmem wygłosiły prelekcje (bo takie także są przewidziane). Cykl Najgorsze filmy świata prezentuje sześć filmów klasy B: „Plan 9 z kosmosu” Eda Wooda; „Zabójcze ryjówki”, „Sex maniac”; „Zły mózg z kosmosu”; „Mumia aztecka kontra robot”, i „Black samurai”. Ów mini festiwal prezentuje alternatywną, inną, historię kina, którą tworzyły złe horrory, filmy o potworach, super bohaterach, które teraz stały się filmami kultowymi. Kiedyś nie gromadziły publiczności, szybko schodziły z afisza, a teraz widzowie dopatrzyli się w nich czegoś wyjątkowego. To, co miało kiedyś straszyć, teraz przede wszystkim śmieszy. Wstęp na te projekcje jest wolny. Po co pokazywać najgorsze filmy świata? – Jeśli uzmysłowimy sobie, że na przykładzie filmów klasy B Quentin Tarrantino zrobił dwa ostatnie swoje filmy – „Grindhouse Dead Proof” i „Planet Terror”, zrozumiemy, że warto. K. Szkopiak: „Filmy klasy B przeżywają teraz swą druga młodość. Ed Wood był zupełnie niepopularny w swoich czasach, kiedy tworzył filmy. Został okrzyknięty najgorszym reżyserem świata. Potem, jak Tim Burton nakręcił film o nim (...-przyp.) i te filmy jego dystrybutorzy zaczęli przypominać, zobaczono ich nową wartość. Warto te filmy zobaczyć, nawet skonfrontować z tą klasyką, która ciągle jest warta obejrzenia, a obok niej jest ten drugi nurt. Na te filmy trzeba spojrzeć trochę z przymrużeniem oka, bo tam jest mnóstwo błędów logicznych, i urągają one dobremu smakowi, ale są na swój sposób bardzo zabawne. Warto zobaczyć te drugą stronę kina.” Przed prelekcjami najgorszych filmów świata zawsze wygłaszana jest prelekcja. Prowadzi ją wykładowca łódzkiej filmówki, Jacek Rokosz. Pomysłodawca cyklu i selekcjoner filmów będzie tłumaczył, wprowadzał w klimat filmu, radził na co zwrócić uwagę, co pomaga w odbiorze. Oprócz tego prelekcje przed aktualnie wyświetlanymi filmami prowadzić będą członkowie Dyskusyjnego Klubu Filmowego Bez Nazwy. W roku 2009 Och Festiwal obchodzić będzie swoje dziesięciolecie. O planach na te urodziny koordynatorka imprezy mówi:„Zamysły mamy, plany też już są, przede wszystkim co do imprez towarzyszących, ale na razie zachowajmy pewną tajemnicę.” Niech to więc będzie niespodzianką, oby plany udało się zrealizować. Póki co wszyscy miłośnicy kina, dobrej zabawy, dobrych koncertów niech przybywają tłumnie do Łowicza. Program Och Film Festiwal, jak widać, zapowiada się bogato.
Justyna Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze