Rząd jeszcze w tym tygodniu podejmie kroki w sprawie nałożenia kolejnych obostrzeń. W związku z rosnącą liczbą dotyczącą zachorowań na Covid-19 siły szpitali będą zwiększone. Jak zatem wygląda sytuacja w Sochaczewie?
O przygotowanie szpitala do trzeciej fali koronawirusa zapytaliśmy dyrektora placówki Roberta Skowronka:
- Aktualnie mamy pełne obłożenie Oddziału Covidowego. Nieco mniejsze obserwowaliśmy przez kilka dni w styczniu. Obecnie przybywa nam pacjentów. Prawdopodobnie podejmiemy kolejne działania zabezpieczające bezpieczeństwo i życie pacjentów powiatu sochaczewskiego oraz sąsiednich. Stoimy przed dużym wyzwaniem, nie wiemy jak pandemia będzie postępować. Sygnały ze stolicy są bardzo niepokojące. Oddział w Sochaczewie jest pełny, SOR również, tak pracujemy od kilku tygodni. Dajemy sobie radę, choć nadal borykamy się z problemami. Dotyczą one głównie kadry, to dotyczy także innych szpitali. Ja wydałem decyzję dotyczącą zwiększenia obsady na Oddziale Covidowym i Wewnętrznym na którym jest największe obłożenie pracą. Szykujemy się do utworzenia tzw. planu rezerwowego, wdrożymy w pracę lekarzy stażystów oraz lekarzy z pozostałych oddziałów, jeśli oczywiście będzie taka potrzeba.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widać ewidentnie że PIS dąży do ponownego zamknięcia całego kraju i konsekwentnie realizuje swoją strategię . Wszystkie media dzisiaj grzeją tym, że mamy 25.052 pozytywnych wyników i że jest to najwięcej od 23.11.2020 r. Ale jakimś dziwnym trafem pomijają fakt, że liczba wykonanych testów (84.862) jest też największa od 23.11.2020 r. Jak się testuje na na potęgę to nie ma co się dziwić że i liczba osób którym test wyszedł pozytywny jest też większa.
Chcesz mi wmówić że w szpitalu leżę ludzie zdrowi ludzie czy chorzy potrzebujący pomocy a może stażystów wynajeli
Ty sam to sobie wmawiasz, bo ja pisałem wyłącznie o liczbie wykonanych testów. A co do szpitali, to zawsze o tej porze roku, kiedy mamy szczyt zachorowań na grype, były one przepełnione, ludzie leżeli na korytarzach i nikt z tego powodu dramatu nie robił.
Znowu ten internetowy munrdol.
@Stefek. To miło że nam się przedstawiłeś.
Yntelygentny jesteś
Ta ostatnia byłam w tym szpitalu żeby lekarz przyjął dziecko z angina to musiałam podpisać że zgłaszam się z covit i ja i dziecko co ja byłam zdrowa .Oszustwo że szok
oni byli gotowi tylko zaszczepić klikę z urzędów i nic więcej, już pierwsza fala ich zatopiła a orkiestra gra dalej.
Szp9tal sochaczewskie jest słaby a oddział wewnętrzny to dramat
@RomanBarbarzyńca oby ta wiedza tak wspaniałą i błyskotliwa nie doprowadziła cię na manowce. Tacy sceptycy na święta powinni zamiast że święconką pójść za trumną bliskich, to może uwierzą. Już za chwilę bilans dzienny będzie 30000 chorych to powinno dać do myślenia.
Grunt, że tacy ludzie jak Ty życzący innym śmierci usiądą po mszy przed telewizorem z poświęconym pokarmem i chociaż na chwilę zapomną o uprzykrzaniu życia innym. Najpierw złorzeczenie później spowiedź taka to tajemnica wiary.
@Oddany. Nie znam nikogo kto zmarł na COVID. Znam natomiast przypadku śmierci ludzi, którzy nie mogli dostać się do lekarza, bo nie mieli COVIDA i nikt nie chciał ich leczyć.
jak do każdej choroby dopisuje się covid bo większa kasa to za miesiąc będzie 100tys nie choroba robi statystki tylko kasa do choroby taka prawda
Prymitywne, pewnie tylko kasa liczy się dla ciebie, ZŁOTÓWO. Chory w takich chwilach maży by być zdrowy.
Covid jest stwierdzany na podstawie testu Ty debilu!!!
Jak tak dalej będą wymyślać i siać głupotę to nawet pracownicy szpitala nie będą chcieli brać udziału w tym cyrku co myślę że już zaczyna być widoczne.. na pokładzie zostaną sami rządzący i pracownicy biurowi. Tym marnym dodatkiem, o który i tak muszą walczyć pracownicy, nie przekupicie trzeźwo myślących. Przypomnę tylko co było w 2017. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/rzecznik-gis-zaskakujaco-duza-fala-zachorowan-na-grype-takiego-tygodnia-nie-bylo-od/ef5e2b3
to takie myślenie napędza tą chorobę bezobjawową 95% przechodzi bezobjawowa nawet nie wie ze ma tylko niby testy ją wykrywają i szczepić ludzi zdrowych na nową odmianę grypy bo jak byś się dowiedział ze to grypa to na szczepienie byś nie poszedł w Polsce i tak umiera rocznie od 300-500 tys według GUS i te szczepionki nic nie zmienią
Co ty bredzisz człowieku!!bezobjawowa to moze była ale latem gdy jest dobra odporność i wśród dzieci ale i to nie zawsze..W tej chwili ludzie na mazowszu zaczynaja się już dusić we własnych domach bo szpitale są pełne a karetki z chorymi ciągle w trasie odbijają się od kolejnych placówek..nie życzę ci takiej choroby bezobjawowej choć gdybyś zachorował to może byś coś zrozumiał...Skąd w ogóle wiedza ile jest bezobjwowych osób skoro testuje się tylko objawowych a i tak system testowania przestaje wyrabiać!!.
wystarczy zapytać rząd czy zakupił szczepionki na grypę dla polski przecież grypa nie zniknęła a co roku namawiali ludzi do szczepieni
Przypadek? nie sądzę
to są zachorowania na grypę wychodzi ze grypę świat wyleczył został covid Źródło: Puls Medycy W sezonie grypowym 2019/2020, w okresie od 7 października 2019 r. do 31 grudnia 2020 r., odnotowano łącznie 4 851 376 zgłoszeń przypadków zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę w Polsce
Dokładnie. Gdzie jest grypa do chooolery.
Jak to gdzie. Ludzie leżą w domach i się leczą na własną rękę jak zawsze bo jest to choroba która w pewnie w jakichś 99 % nie wymaga pomocy lekarskiej w przeciwieństwie do covid gdzie odsetek hospitalizacji to jakieś 20 % a zgonów koło 2 %..Jesli ktoś jest diagnozowany i ma objawy grypowe to zapewne ma covid albo grype, gdy wynik testu jest ujemny to lekarz wpisuje grypę..Ogólnie grypy jest ok 2-3 razy mniej niż co roku ze względu na mniejszą ilość kontaktów społecznych (tak jak wszystkich innych wirusów)..Gdyby nie było kwarantanny i pewnych obostrzeń to covid mimo że nie jest ogólnie strasznym wirusem to % hospitalizacji ma względnie wysoki a ze dodatkowo jest 3 razy bardziej zaraźliwy od grypy to spowodowałoby to armagedon..To co dzieje się obecnie tj bardzo trudna sytuacja w szpitalach to jest stan w realiach izolowania chorych i obostrzeń
Tylko czy ktoś bierze pod uwagę stan psychiczny społeczeństwa.. nie na to nikt nie zwraca uwagi.. panika siana na każdym kroku.. mam 60 lat widzę co się dzieje w głowach moich rówieśników.. Nie mając wirusa mają duszności przez ciągłe nerwy i stres wywołane tym co się dookoła rozsiewa. Jak może być lepiej skoro wiele z nich czeka na tą "cudowną" szczepionkę żeby móc zacząć wychodzić z domu. Strach działa są to najlepsze przykłady. Aktualnie kilka z nich jest rok bez lekarzy specjalistów bo najzwyczajniej boją się iść i żadne tłumaczenia że sobie szkodzą nie pomogą. Wiele z moich koleżanek nie widuje się nawet z rodziną, podziały jakie powstały w rodzinach to coś co niecofnie się już nigdy. Obecnie są to wraki ludzi którzy dotychczas żyli pełnią szczęścia. Strach nigdy nie był pomocnikiem w żadnej chorobie, podstawą zdrowia jest spokój emocjonalny i poczucie bezpieczeństwa. Im już nie zależy na życiu jeśli tylko dopadnie ich wirus poddadzą się bez walki... Rok temu covid zawitał w zdrowym społeczeństwie niech nie dziwią rosnące zachorowania skoro przez rok czasu o zdrowie polaków dbano telefonicznie. Ale jak widać o to właśnie chodzi zamęczyć wszystkich, za rok będzie jeszcze więcej pogrzebów..
Posła ziemi sochaczewskiej zaprosili do TVP PIS w programie Forum i stwierdził, że to wszystko wina Tuska .
Widać ewidentnie że PIS dąży do ponownego zamknięcia całego kraju i konsekwentnie realizuje swoją strategię . Wszystkie media dzisiaj grzeją tym, że mamy 25.052 pozytywnych wyników i że jest to najwięcej od 23.11.2020 r. Ale jakimś dziwnym trafem pomijają fakt, że liczba wykonanych testów (84.862) jest też największa od 23.11.2020 r. Jak się testuje na na potęgę to nie ma co się dziwić że i liczba osób którym test wyszedł pozytywny jest też większa.
Chcesz mi wmówić że w szpitalu leżę ludzie zdrowi ludzie czy chorzy potrzebujący pomocy a może stażystów wynajeli
Ty sam to sobie wmawiasz, bo ja pisałem wyłącznie o liczbie wykonanych testów. A co do szpitali, to zawsze o tej porze roku, kiedy mamy szczyt zachorowań na grype, były one przepełnione, ludzie leżeli na korytarzach i nikt z tego powodu dramatu nie robił.