To już VII edycja Olenderskiego Festiwalu, który odbył się w Przejmie pod Iłowem. Tak jak w latach poprzednich na uczestników czekało mnóstwo atrakcji głównie o charakterze historycznym. Można było obejrzeć pracę rzemieślników wymierających już niestety zawodów, oraz samemu spróbować np. wykuć coś na kowadle, ulepić pod okiem doświadczonego garncarza wazonik, lub wykonać własnymi rękami zabawkę z drewna, w plenerowej wersji warsztatu stolarskiego. Oprócz tradycyjnie gotowanych powideł olenderskich nie zabrakło również masy specjałów kuchni polskiej, głównie za sprawą stoisk okolicznych Kół Gospodyń Wiejskich. Uczestnicy mieli możliwość skosztować kraftowego piwa z Browaru Gostynin lub wypić kieliszek czegoś mocniejszego na weselu, które zorganizował publiczności jeden z zespołów występujących na scenie. Byli państwo młodzi, zabawy i tradycyjne weselne tańce. Zachęcamy do obejrzenia fotorelacji z ostatniego OlenderFestu i namawiamy do udziału w roku przyszłym.
Foto: W.Wachowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
C h lanie wódy i nic więcej.
Bolek masz rację, widać to na głównym zdjęciu!
No kto trzeźwy daje dzieciakowi młotek!!??
Bolek przemówił....
Piękna impreza, cudowne wierzby i niesamowity klimat!!
Tak, przyznaję piękna impreza, już siódma edycja i ciągle ciekawe ekspozycje, warsztaty, występy. Brawo!
Do Bolka: nie byłeś, to nie pisz bzdur! Nie było żadnego chlania wódy! Inscenizacja wesela świetna! Stoiska bardzo ciekawe, pokaz gotowania powideł również. Występy znakomite. Kultywowanie tradycji. Ale to dla niektórych byle co.
C h lanie wódy i nic więcej.
Bolek masz rację, widać to na głównym zdjęciu!
No kto trzeźwy daje dzieciakowi młotek!!??